Warszawa, jakiej nie znacie! Stolica Polski, stolicą... szpiegów

Nowa książka Andrzeja Fedorowicza / fot. Wydawnictwo Fronda/ Zona Zero

  

150 lat tajnych operacji, walki wywiadów, prowokacji i zamachów w sercu Polski - to wszystko znajdziemy w książce Andrzeja Fedorowicza pt. "Warszawa. Stolica szpiegów". Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Zona Zero.

Historia naszego kraju widziana przez pryzmat tajnych operacji, powinna zostać napisana na nowo. Zdarzenia, pozornie od siebie oderwane, dopiero po wielu latach nabierają nowego, głębokiego sensu. Bo w świecie śmiertelnej gry wywiadowczej nic nie jest w istocie takim, jakim się̨ wydaje na pozór. Książka składa się z dziesięciu rozdziałów:

  • Jan Kubary. Wielka prowokacja w Warszawie. Agent, który został naukowcem i wyjechał na Samoa. (1865)
  • Adrian Carton de Wiart. Szpieg, który pokochał Polskę. Angielski oficer wśród poleskich bagien. (1919-139)
  • Jan Kowalewski. Samotny haker szyfrów, który wygrał wojnę polsko-bolszewicką. (1920)
  • Megawybuch w Cytadeli. Największy terrorystyczny zamach w historii Warszawy. (1923)
  • Panowie, łamiemy embargo. „Dwójka” polskiego wywiadu i miliony za broń w hiszpańskiej wojnie domowej. (1935)
  • Enigma z Lasu Kabackiego. Jak Polacy złamali algorytmy najsłynniejszej niemieckiej maszyny szyfrującej. (1929–1939)
  • Czas agentów - freelancerów. Muszkieterowie, Abwehra, biali Rosjanie i sowieccy agenci. (1939–1944)
  • Józef Retinger. Doradca Sikorskiego, agent wywiadów rządów i ponadrządowych organizacji. Jak przeżyć skok ze spadochronem i zatrucie końską dawką cyjanku. (1944)
  • Ryszard Kukliński. Szpieg, który zapobiegł III wojnie światowej i wciąż pozostaje zagadką (1972–1981)
  • Mosad w Warszawie. Operacja „Most” i przerzut Żydów z Rosji przez Warszawę do Izraela (1990)

Opisane w tej książce zdarzenia decydowały o „być albo nie być” Polski – ale nie tylko. Historia udowodniła, że areną najważniejszych tajnych operacji w skali kontynentu, „stolicą szpiegów” była zawsze Warszawa.

Andrzej Fedorowicz - dziennikarz-freelancer. Pasjonat historii techniki, wyjątkowych biografii i podróży. Historyczne dziennikarstwo śledcze to
jego ulubione zajęcie. Publikował w czasopismach takich jak m.in. „Super Express”, „Focus”, „Polityka”, „Newsweek Historia”, „Uważam Rze Historia”, „Wsieci Historii”. Autor przewodnika po Wyspach Kanaryjskich (razem z Ireną Fedorowicz).
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Wydawnictwo Fronda

Tagi

Wczytuję komentarze...

Pogoń Szczecin: po przebudowie i na budowie

/ pogonszczecin.pl

  

Latem drużyna Pogoni Szczecin została dostosowana do stanu swego stadionu - zarówno zespół, jak i obiekt są w trakcie przebudowy. Siódma drużyna poprzedniego sezonu ekstraklasy została wzmocniona siedmioma piłkarzami i wydaje się mocniejsza niż przed rokiem.

"Potrzebujemy środkowych obrońców, skrzydłowego i przydałby się jeszcze napastnik" – mówił po zakończeniu poprzednich rozgrywek trener Pogoni Kosta Runjaic. Dostał wszystko, czego chciał, a może nawet więcej. Oczywiście nie obyło się bez osłabień, ale one – poza jednym przypadkiem – były zaplanowane.

To, co zaskoczyło władze klubu i szkoleniowca, to odejście Radosława Majewskiego. Niechciany przed rokiem w Lechu Poznań pomocnik, w Szczecinie znowu zaczął błyszczeć i w czerwcu dostał intratną propozycję z australijskiego Western Sydney Wanderers, z której skorzystał.

Pozostałe ubytki nie były zaskoczeniem. Jeszcze przed ostatnim meczem minionego sezonu Runjaic poinformował, że w jego zespole nie będą dalej grać: bramkarz Łukasz Załuska, obrońca David Niepsuj i pomocnicy Michał Żyro, Spas Delew i Jin Izumisawa. Wiadomo było też, że ze Szczecinem rozstanie się Sebastian Walukiewicz, sprzedany zimą za cztery miliony euro do Cagliari. Ponadto z klubu odszedł stoper Jarosław Fojut, który po ubiegłorocznej kontuzji nie przebił się do podstawowego składu.

Wzmocnień szczeciński klub szukał głównie poza granicami kraju. Głównym kierunkiem okazała się Grecja. Z tego kraju pozyskano stopera Kostasa Triantafyllopoulosa i napastnika Michalisa Maniasa. Taki sam kierunek obrał pomocnik Srdan Spiridonovic, który jednak jest Austriakiem serbskiego pochodzenia.

Jeszcze w trakcie poprzednich rozgrywek Pogoń jako pierwsza w lidze poinformowała o nowym nabytku. Został nim austriacki stoper Benedikt Zech. Ponadto do kadry szczecińskiego zespołu dołączyli chorwacki bramkarz Dante Stipica oraz obrońca Igor Łasicki. Z wypożyczeń wrócili także Marcin Listkowski i Damian Pawłowski, którzy są młodzieżowcami.

Duże zmiany sprawiają, że prowadzona od listopada 2017 r. przez Runjaica Pogoń jest już praktycznie jego autorskim zespołem. Ze składu, z którym debiutował w ekstraklasie, zostali tylko Ricardo Nunes, Kamil Drygas i Adam Frączczak.

"Patrząc na nazwiska i przeszłość pozyskanych piłkarzy, to transfery są interesujące. Nigdy nie jest tak, że wszystkie +wypalają+ na sto procent. Sam jestem ciekaw, jak będzie się prezentował ten zmieniony zespół"

– powiedział były napastnik Pogoni Artur Bugaj.

Z kolei wieloletni bramkarz "Portowców" Zbigniew Długosz jest optymistą. "Wszyscy żyjemy dużymi nadziejami i czekamy na upragniony ligowy medal oraz awans do europejskich pucharów".

Optymizmem mogą kibiców szczecińskich napawać wyniki sparingów. Pogoń nie poniosła w nich ani jednej porażki, a mierzyła się z niezłymi rywalami, jak m.in. Olympikosem Pireus (1:1), Hapoelem Beer Szewa (2:2) czy Vitesse Arnhem (2:1). Ponadto "Portowcy" rozgromili Arkę Gdynia 4:1, wygrali z trzecioligowym Chemikiem Police 3:0 i zremisowali z pierwszoligową Wartą Poznań 1:1.

Niemiecki szkoleniowiec zaznaczył co prawda, że nie przywiązuje wielkiej wagi do rezultatów sparingów, ale podkreślił, że cieszyło go w tych meczach to, że piłkarze realizowali nakreślone zadania i grali na miarę aktualnych możliwości.

"Oczekujemy od siebie wiele. Wiem, że swoją pracę wykonałem najlepiej, jak potrafię i jestem przekonany co do tego, w jaki sposób mamy dalej pracować, a także do wartości naszych zawodników"

– nadmienił Runjaic.

Przed rokiem Pogoń też notowała niezłe wyniki sparingów, a start w lidze miała fatalny i po ośmiu kolejkach – bez choćby jednej wygranej – znajdowała się na dnie tabeli. Dopiero później zaczęła zwyciężać stając się najpierw rewelacją jesieni, a potem gwarantując sobie grę w tzw. grupie mistrzowskiej. Mimo niezłego efektu końcowego, w Szczecinie wszyscy chcieliby uniknąć powtórki początku poprzednich rozgrywek.

"Wiem, że będziemy świetnie przygotowani do nowego sezonu. Nigdy jednak nie ma gwarancji co do wyników meczów"

– zastrzegł Runjaic.

W nowym sezonie mecze Pogoni w Szczecinie będzie mogło oglądać zaledwie 4200 widzów. To efekt prowadzonej przebudowy stadionu. Na tydzień przed startem ligi krajobraz na obiekcie jest iście księżycowy, gdyż boisko okalają dwie wielkie piaskowe skarpy.

Jeszcze w czerwcu pozostawiono trybuny o pojemności prawie 1000 krzesełek większej, ale latem wykonawca przedstawił koncepcję szybszego wybudowania dwóch nowych trybun, przy czym warunkiem było wyburzenie kolejnego sektora. Plan zakłada, że nowe trybuny będą dostępne od początku sezonu 2020/21.

Najbliższe rozgrywki Pogoń rozpocznie meczem z Legią w Warszawie w niedzielę o godz. 17.30

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl