Jakub Błaszczykowski z nowym kontraktem

/ facebook.com/KubaBlaszczykowski

  

Jakub Błaszczykowski podpisał kontrakt z Wisłą Kraków. Nowa umowa będzie obowiązywać do końca przyszłego sezonu piłkarskiej ekstraklasy.

Błaszczykowski wrócił do Wisły w styczniu tego roku po rozwiązaniu kontraktu z VfL Wolfsburg i związał się z krakowskim klubem umową ważną do 30 czerwca. Ze względu na trudną sytuację Wisły zdecydował się grać za minimalną pensję, którą i tak przeznacza na cele charytatywne. Ponadto udzielił on Wiśle pożyczki w wysokości 1,3 miliona złotych, aby pomóc klubowi w odzyskaniu licencji na grę w ekstraklasie.

Wiosną Błaszczykowski zagrał w ośmiu meczach, w których zdobył pięć bramek. Więcej występów uniemożliwiła mu kontuzja (złamany place stopy), z której skutkami zmaga się do dzisiaj. Błaszczykowski po raz pierwszy trafił do Wisły w 2005 roku i już w pierwszym sezonie wywalczył z zespołem mistrzostwo Polski. Zanim przeniósł się latem 2007 roku do Borussii Dortmund, gdzie występował do 2016 roku. Potem został wypożyczony do ACF Fiorentina, a w latach 2016-18 był piłkarzem VfL Wolfsburg. W swoim dorobku ma także 106 występów w reprezentacji Polski.

Wisła tego lata przedłużyła kontrakty z: Marcinem Wasilewskim, Vullnetem Bashą, Rafałem Boguskim, Łukaszem Burligą i Jakubem Bartoszem. Niebawem nową umowę ma podpisać Paweł Brożek. Nie wiadomo, czy w klubie pozostanie Rafał Pietrzak. Obrońca ten, któremu kontrakt wygasł 30 czerwca, wciąż trenuje z "Białą Gwiazdą", ale czeka na oferty z zagranicznych klubów. Wisła sezon w ekstraklasie zainauguruje 20 lipca mecze na swoim stadionie ze Śląskiem Wrocław.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Mistrz Polski wygrał w Lubinie. Piast znowu nie stracił gola

/ piast-gliwice.eu

  

Piast Gliwice wysoko wygrał w Lubinie. Zagłębie w spotkaniu 6. kolejki Ekstraklasy poległo 0:3. To był czwarty z rzędu mecz mistrza Polski bez straty gola.

Zagłębie było częściej przy piłce, ale Piast był konkretniejszy i w pełni zasłużenie wygrał w Lubinie 3:0. Gospodarze praktycznie ani razu nie zagrozili bramce mistrza Polski.

Pierwsze minuty należały zdecydowanie do Zagłębia, które zepchnęło gości do głębokiej defensywy. Przyjezdni nie mogli wyjść z własnej połowy i tylko kopali piłkę do przodu. Jak już jednak zaatakowali, wypracowali sobie doskonałą sytuację bramkową. Po szkoleniowo wyprowadzonym kontrataku Bartosz Rymaniak strzelał z pola karnego i pomylił się o centymetry.

Kilka chwil później było już 0:1. Po rzucie rożnym Rymaniak zgrał piłkę głową, dopadł do niej Jorge Felix i z bliska trafił do siatki.

Po zdobyciu gola gliwiczanie oddali inicjatywę gospodarzom, cofnęli się na własną połowę i próbowali kontratakować. Lubinianie byli częściej przy piłce i momentami zamykali rywali w obrębie szesnastki. Trener Waldemar Fornalik wyraźnie nie był zadowolony z tego, jak mocno jego podopieczni się cofnęli i mocno pokrzykiwał korygując ustawienie swojego zespołu.

Uwagi były skuteczne, bo w kolejnych fragmentach meczu co prawda nadal częściej przy piłce było Zagłębie, ale Frantisek Plach był praktycznie bezrobotny. Bramkarz Piasta został do przerwy sprawdzony praktycznie tylko raz, kiedy z dystansu strzelał Sasa Zivec.

Tuż przed przerwą drugiego gola mogli zdobyć za to goście. Felix wykorzystał niezdecydowanie obrońców rywali, śmiało wbiegł w pole karne, ale w ostatniej chwili jego strzał zdołał zablokować Lubomir Guldan.

Po zmianie stron gospodarze próbowali rzucić się do ataku, ale szybko zostali sprowadzenie na ziemię. Tom Hateley dośrodkował z rzutu rożnego, najwyżej w polu karnym wyskoczył Piotr Parzyszek i piłka po rękach Konrada Forenca wpadła do siatki. Po siedmiu minutach drugiej połowy było już 0:2.

W kolejnych minutach kibice oglądali to, co w pierwszej połowie - Zagłębie było częściej przy piłce, miało optyczną przewagę, a Piast kontratakował i te akcje były zdecydowanie groźniejsze. Po jednej z nich bliski zdobycia trzeciego gola był Jakub Holubek, ale nie sięgnął piłki zagranej wzdłuż bramki.

Lubinianie walczyli choćby o honorowego gola do ostatnich minut, ale poza strzałem Łukasza Poręby, nie zagrozili mocniej bramce Piasta. Ten natomiast miał dwie doskonałe okazje.

Najpierw sytuacji sam na sam z Forencem nie potrafił wykorzystać Dominik Steczyk. Jak to się robi, już w doliczonym czasie pokazał Gerard Badia, który pewnym strzałem posłał piłkę obok bramkarza Zagłębia i ustalił wynik spotkania, bo Zagłębie nawet nie wznawiało gry od środka boiska.

                     

KGHM Zagłębie Lubin - Piast Gliwice 0:3 (0:1)

Bramki: 0:1 Jorge Felix (10), 0:2 Piotr Parzyszek (52-głową), 0:3 Gerard Badia (90+3).

Sędzia: Krzysztof Jakubik (Siedlce). Widzów 3 462.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl