Zmiana dowódcy przeciwlotników

/ 10bkpanc.wp.mil.pl/pl/2_4664.html

  

Nowym dowódcą dywizjonu przeciwlotniczego 10 Brygady Kawalerii Pancernej (10. BKPanc) został podpułkownik Janusz Fajger.

Po odczytaniu rozkazu o wyznaczeniu na stanowisko i tym samym mianowaniu na kolejny stopień oficerski, jeszcze major Janusz Fajger, wystąpił przed szyk. Zastępca dowódca 10. BKPanc, podpułkownik Rober Nikonowicz, wręczył oficerowi akt mianowania. Od tej pory na berecie i pagonach oficjalnie przybyło po jednej gwiazdce. Podpułkownik Fajger  wstępował do szyku ze świadomością, że awans będzie wiązał się dla niego także z dodatkowymi zadaniami i nowymi wyzwaniami, którym musi sprostać. Przed pułkownikiem trudne zadanie ponieważ, nie tylko musi poznać nowy pododdział, ale również ludzi którzy pełnią tam służbę - czytamy na portalu 10. BKPanc. 

Dotychczasowy dowódca dywizjonu przeciwlotniczego, podpułkownik Piotr Jaraczewski,rozstał się z pododdziałem, na którym służył przez wiele lat. Na placu apelowym dokonano przekazania sztandaru przeciwlotników. Podpułkownik Piotr Jaraczewski opuścił dywizjon przeciwlotniczy, jednak nie tak daleko, ponieważ będzie pełnił funkcje Szefa Obrony Przeciwlotniczej Brygady w 34 Brygadzie Kawalerii Pancernej - podaje 10. BKPanc. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: 10. BKPanc.

Wczytuję komentarze...

Senator Gawłowski nadal zaprzecza. Miał przyjąć 700 tys. łapówki, twierdzi, że działał w interesie publicznym

Stanisław Gawłowski / Łukasz Szełemiej/Gazeta Polska

  

Wszystko, co robiłem, robiłem zgodnie z prawem i w interesie publicznym – powiedział wczoraj senator Stanisław Gawłowski tuż przed wejściem na salę rozpraw. To główny oskarżony w aferze melioracyjnej. Ten były prominentny polityk Platformy Obywatelskiej miał przyjąć 700 tys. zł łapówek w zamian za pomoc w ustawianiu przetargów, uczestniczył również w praniu brudnych pieniędzy, a także dokonał plagiatu pracy doktorskiej.

Wczoraj przed Sądem Okręgowym w Szczecinie ruszył jeden z największych i najgłośniejszych procesów w historii sądownictwa na Pomorzu Zachodnim. Pierwszym aktem oskarżenia w sprawie afery melioracyjnej objęte są 32 osoby, a głównym oskarżonym Stanisław Gawłowski, senator. Większość z tych osób przyznało się do winy w całości lub częściowo i obciążają swoimi zeznaniami Gawłowskiego.

– Jeżeli chodzi o osoby, które składają wyjaśnienia obciążające oskarżonego Stanisława Gawłowskiego, to m.in. inni współoskarżeni, jak również dowody z dokumentów i zeznania świadków

– mówi Małgorzata Zapolnik, naczelnik wydziału zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Szczecinie. – W ocenie prokuratury jest to bardzo mocny materiał dowodowy. Dowody się wzajemnie uzupełniają i tworzą logiczny ciąg zdarzeń – dodała.

Od początku śledztwa senator Stanisław Gawłowski nie przyznaje się do winy. Ponadto starał się przekonać opinię publiczną, że śledztwo w sprawie afery melioracyjnej jest prowadzone za zamówienie polityczne. Mimo że sprawą ustawianych przetargów w Zachodniopomorskim Zarządzie Melioracji i Urządzeń Wodnych zajęła się Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego w 2013 r., czyli w okresie rządów PO-PSL.

Mimo to wczoraj przed wejściem na salę rozpraw senator Stanisław Gawłowski po raz kolejny zapewniał, że jest niewinny.

– Moje stawiennictwo dziś nie jest obowiązkowe. Jestem tu, bo chcę w sposób rzetelny wyjaśnić wszystkie te rzeczy, które zostały wcześniej przygotowane przez prokuraturę. Ja nie mam sobie niczego do zarzucenia, niczego się nie wstydzę. Wszystko, co robiłem, robiłem zgodnie z prawem i w interesie publicznym

– powiedział Gawłowski.

Podczas pierwszego dnia rozprawy jeden z prokuratorów prowadzących śledztwo w sprawie afery melioracyjnej odczytał skrót z aktu oskarżenia, który liczy ponad 1000 stron. A i tak czytanie zajęło prokuratorowi Witoldowi Grdeniowi prawie 5 godzin.

Wczoraj miał być także przesłuchany pierwszy świadek – były dyrektor Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Mężczyzna zeznał w śledztwie, że Stanisław Gawłowski otrzymał dwa ekskluzywne zegarki od jego kochanka w zamian za awans w instytucie. Mieczysław O. nie stawił się na rozprawę, ale zapowiedział, że chce zeznawać podczas procesu.

Dziś zeznania ma składać główny oskarżony – senator Stanisław Gawłowski. Wcześniej w mediach zapewniał, że w sądzie „wszyscy poznają prawdę”.

"Cały tekst w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts