Polityczny pasjans po stronie opozycji trwa w najlepsze. Wczoraj spotkali się ze sobą liderzy PO i PSL, pierwszy raz po tym, gdy szef ludowców, Władysław Kosiniak-Kamysz po posiedzeniu Rady Naczelnej, poinformował, że jego partia nie zamierza iść do wyborów parlamentarnych z ugrupowaniami lewicowymi i tworzy inicjatywę Koalicja Polska, do której zaprasza Platformę Obywatelską. 

Jaka polityczna przyszłość rysuje się przed innym koalicjantem PO - Sojuszem Lewicy Demokratycznej? Okazuje się, że mało optymistyczna.

W dzisiejszym wydaniu "DGP" Włodzimierz Czarzasty, przewodniczący SLD, zaapelował do Grzegorza Schetyny, by ten ostatecznie zdecydował, w jakim formacie chce iść do jesiennych wyborów.

- Gdy pan Schetyna uzna, że wciąż chce ten projekt [koalicji] budować, to na mnie i SLD może liczyć. Jeśli zdecyduje się go zakończyć, SLD będzie współtworzył projekt lewicowy

 - powiedział Czarzasty. Jak podkreślił, zamierza za tę decyzję ponieść odpowiedzialność.

- W tej chwili lider i twórca Koalicji Europejskiej Grzegorz Schetyna musi się określić w imieniu Platformy Obywatelskiej. Dobrze, gdyby to nastąpiło jeszcze w tym tygodniu

 - zaznaczył lider SLD w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną".

[poleca:https://niezalezna.pl/279268-czy-opozycja-na-pewno-chce-wygrac-wybory-te-slowa-wskazuja-ze-to-wcale-nie-takie-oczywiste]

Dzisiaj w TOK FM wiceprzewodniczący Platformy, Tomasz Siemoniak, stwierdził, że to PSL jest dla PO "partnerem pierwszego wyboru". Został o to zapytany w kontekście wyboru między PSL a Wiosną Roberta Biedronia.

- Partnerem pierwszego wyboru jest Polskie Stronnictwo Ludowe. To się bierze z tego, że od 2006 r. jesteśmy w koalicjach samorządowych, osiem lat w koalicji rządowej. I wyciągając rękę do wszystkich bardzo nam zależy na obecności PSL-u

- mówił Siemoniak.

Czy również w konfrontacji PSL-SLD Platforma Obywatelska postawi na ludowców? Taki scenariusz rysował kilka dni temu w zamieszczonym na Facebooku wpisie wiceprzewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Wincenty Elsner.

"Nie wiem jak Wy, ale ja mam już dość czekania w przedpokoju Schetyny. I milczącego znoszenia wypowiedzi polityków PO, że SLD jest partią gorszego sortu. Tfu, nie gorszego sortu. Drugiego wyboru. Bo partią pierwszego wyboru PO ochrzciło PSL"

- napisał w sobotę na Facebooku Elsner.

Zbliżenie się PO z PSL oznacza najpewniej ponowny zwrot Platformy w kierunku centrum po konsekwentnie, ale bez sukcesów, realizowanym od długiego czasu skręcie partii Schetyny w lewo. Czy oznacza to twardy rozbrat PO z ugrupowaniami o poglądach lewicowych? 

Czarzasty w "DGP" pytany był, czy jego zdaniem bardziej postulatów związanych z liberalizacją ustawy aborcyjnej, związków partnerskich czy LGBT, boi się PO czy Ludowcy, odpowiedział, że jeśli PSL ma problem z LGBT, to rozumie, że "usuną Trzaskowskiego z PO", który podpisał kartę LGBT.

- Rozumiem, że można nie iść z lewicą, ale co zrobi PSL z Nowoczesną. Porozmawiajmy o aborcji. Obok PO przemyka Barbara Nowacka. Zapytajmy ją: Barbaro, co myślisz o dopuszczalności aborcji do 12. tygodnia? To bardzo ważne - odpowie. Czyli co PSL powie, wszyscy wyżej wymienieni precz?

 - pytał.

Tymczasem PSL prowadzi rozmowy z... Pawłem Kukizem.