W miniony piątek pod jednym ze sklepów Bartosz Arłukowicz, który w sztabie PO odpowiada za kontakty bezpośrednie z wyborcami, i jego koleżanki oraz koledzy ze sztabu - w tym Barbara Nowacka - zaczepili starszego mężczyznę. I postanowili z niego zadrwić. Polityk PO najpierw podał mężczyźnie dłoń, a następnie wypalił: "Mówią, że jest Pan najsłynniejszym wsparciem PiS-u w Węgrowie". Politycy zaczęli śmiać z mężczyzny, który powiedział tylko: "Niech mnie Pan nie denerwuje" i odszedł.

Zupełnie inaczej w tej samej miejscowości była witana dziś Beata Szydło. Byłą premier przywitały owacje mieszkańców, którzy długo skandowali jej imię. 

Różnica widoczna jest gołym okiem. Zauważają to też inni politycy.

"Tych z Koalicji Europejskiej ludzie witają okrzykami "złodzieje -do roboty". Premier Beatę Szydło pozdrawiają skandując jej imię. 3 dni prymitywnych ataków na Premier Beatę Szydło kompromitują PO. Pół mln głosów musiało zostawić ślad na psychice jej oponentów. Polacy szanują Premier Beatę Szydło za jej dobroć, kompetencję i pracowitość. Czas to zrozumieć"

- napisała na Twitterze europoseł Beata Mazurek.

Niestety, festiwal pogardy Platformy Obywatelskiej wciąż jest kontynuowany. Tym razem z Beaty Szydło na Twitterze wyśmiewał się poseł PO-KO Sławomir Neumann. Pokazuje, to że nie wszyscy zrozumieli to, o czym mówiła Beata Mazurek.