Lista UNESCO bogatsza o nowe obiekty

zdjęcie ilustracyjne / / Copyleft [CC BY 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/3.0)]

  

Na 43. posiedzeniu komisji UNESCO w Baku na listę światowego dziedzictwa wpisano sobory, wieże i kreml Pskowa, barokowy pałac w Mafrze, dzieła amerykańskiego architekta Franka LLoyda Wrighta i wzgórza z winnicami Conegliano i Valdobbiadene.

Mafra, 25 km na północ od Lizbony, to barokowo-klasycystyczny kompleks z XVIII wieku składający się z pałacu królewskiego, bazyliki, klasztoru, ogrodu i terenów myśliwskich. Inspiracją dla Mafry były rezydencje w Wersalu, Eskurial i Schoenbrunn. Jest największą rezydencją królewską w Portugalii, zbudowaną przez 52 tys. robotników dla króla Jana V; sam pałac należy także do największych ówczesnych budowli.

Także w Portugalii znajduje się wpisane w niedzielę przez komisję UNESCO sanktuarium Jesus do Monte (Dobrego Jezusa z Góry) w Bradze, jedno z największych i najczęściej odwiedzanych sanktuariów portugalskich. Wzniesiono je w drugiej połowie XVIII na malowniczym wzgórzu Espinho. Do stojącego na jego szczycie kościoła Igreja Bom Jesus (1784-1811) prowadzą charakterystyczne przeszło 100-metrowe monumentalne barokowo-rokokowe schody, których część z kaplicami i fontanną Pięciu Ran Chrystusa tworzy Drogę Krzyżową, oraz będące ich etapem Escadaria dos Cinco Sentidos, czyli schody pięciu zmysłów, które trzeba pokonać w drodze do świętości. W najwyższej części znajdują się symbole trzech cnót teologalnych (tzw. wlanych, będących darem) - wiary, nadziei i miłości (caritas).

Zabytki Pskowa wpisane na listę UNESCO to kilka soborów powstałych tam od XII do XVII wieku, wieże twierdzy z XVII wieku. Najstarszym zabytkiem w tej grupie 17 budowli jest słynący z fresków Sobór Spaso-Preobrażeński.

Na listę dziedzictwa kultury dostało się też osiem najważniejszych dzieł Franka Lloyda Wrighta (1867-1959), pioniera modernizmu. Do tej pory USA miały na prestiżowej liście tylko 23 obiekty z blisko 1,1 tysiąca zakwalifikowanych jako światowe dziedzictwo kultury i przyrody przez UNESCO. Budowle Wrighta to także nieliczne przykłady, obok kilku projektów Le Corbusiera, tak wysoko ocenionego przez UNESCO modernizmu.

Wybrane budowle Wrighta, który pod wpływem wizyt w Japonii stał się pionierem łączenia architektury z przyrodą, to Unity Temple z 1906-1909 w Oak Park w stanie, Illinois, słynna willa Fredericka C. Robiego z 1910 r. w Chicago, posiadłość samego Wrighta w Spring Green w stanie Wisconsin, czyli Taliesin (Taliesin North), której budowę rozpoczęto w 1911 roku, Hollyhock House w Los Angeles (1918-1921), będący ikoną twórczości amerykańskiego architekta dom nad wodospadem - Fallingwater w Mill Run w Pensylwanii (1936-1939), dom Herberta i Katherine Jacobs (1936-1937) w Madison w Wisconsin oraz Taliesin West (1938) w Scottsdale w Arizonie, który stał się zimowym domem architekta i mieścił jego szkołę. Na listę wpisano również jego ostatnie wielkie dzieło: Muzeum Solomona R. Guggenheima w Nowym Jorku (1956-1959).

Na liście znajduje się też od niedzieli włoski region Prosecco produkujący nazywane tak musujące wino ze szczepu winogron glera, który rośnie na stokach koło Conegliano i Valdobbiadene. Prosecco stało się w ostatnich latach modnym winem i jego eksport wzrósł o ponad 20 proc.

Subregion Wenecji Euganejskiej i Friuli produkuje z ponad 24 tys. hektarów w 14 tys. winnic blisko pół miliarda butelek spumante i frizzato rocznie.

Na listę nie wpisano nominowanego do niej Port Royal, uznając wpis za przedwczesne uhonorowanie zatopionego podczas trzęsienia ziemi w 1692 roku miasta na Jamajce. Jest ono jednym z najbogatszych stanowisk archeologicznych na świecie, siedemnastowiecznym odpowiednikiem Pompejów.

Komitet wezwał również Jamajkę do zawieszenia prac związanych z budową przystani statków wycieczkowych i centrum dla zwiedzających, dopóki nie zostanie opracowany szczegółowy plan ich wpływu na zatopione miasto, oraz do opracowania i wdrożenia planu zarządzania na wypadek katastrofy.

Port Royal na Jamajce był ważnym portem handlowym i brytyjską bazą wojskową oraz służył za punkt kontaktowy piratów i bukanierów.

Lista UNESCO została w niedzielę wzbogacona także o jeszcze starszy od piramid w Egipcie krajobraz kulturowy Budj Bim w południowo-wschodniej Australii.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Wypadek autokaru na krajowej "trójce". Akt oskarżenia przeciwko kierowcy

/ pixabay.com/CC0/WilliamCho

  

Prokurator skierował do sądu akt oskarżenia przeciwko Jerzemu Sz. Mężczyzna kierował autobusem, który w grudniu 2018 r. przewrócił się na DK3. Podróżowali nim podopieczni domów pomocy społecznej z województwa lubuskiego. Jedna osoba zginęła, a 25 osób zostało rannych. Kierowca usłyszał zarzuty, za które grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności.

- 6 grudnia 2018 r., w godzinach rannych, grupa podopiecznych ze Środowiskowych Domów Pomocy Społecznej w Międzyrzeczu oraz Pszczewie, wraz z opiekunami, udała się autobusem na Jarmark Bożonarodzeniowy do Wrocławia. Do przewozu wynajęto autokar prywatnej firmy marki Renault rok produkcji 2000, który był sprawny oraz posiadał aktualne badania techniczne. Autobusem jechało dwóch kierowców, w tym oskarżony Jerzy Sz. Na pokładzie autobusu znajdowało się 48 pasażerów

- tłumaczy rzecznik legnickiej prokuratury, Lidia Tkaczyszyn.

Jak ustalili śledczy, w drodze powrotnej z Wrocławia, w godzinach wieczornych na DK nr 3, na wysokości miejscowości Kaźmierzów, kierujący autobusem Jerzy Sz. na łuku drogi zjechał na prawe pobocze, utracił panowanie nad pojazdem, uderzył w elementy infrastruktury drogowej, co poskutkowała przewrócieniem się autobusu na prawy bok.

- Na miejscu zdarzenia wezwane służby podjęły akcję ratunkową. Pomimo reanimacji na miejscu katastrofy jednej ciężko rannej pasażerki autobusu, nie zdołano jej uratować. Kobieta zmarła na miejscu zdarzenia. Wielu rannych pasażerów tego autobusu przewieziono do kilku okolicznych szpitali

- dodaje Tkaczyszyn.

Jak ustalono w toku tego śledztwa, na odcinku drogi, na którym doszło do tego zdarzenia, obowiązywało ograniczenie prędkości najpierw do 70 km/h, a następnie do 50 km/h, a oskarżony jechał autobusem w tym miejscu z prędkością 104,57 km/h. Odczyt tej prędkości był możliwy dzięki zapisom tarczy tachografu.

- Prokurator zarzucił w akcie oskarżenia Jerzemu Sz., że umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym przekraczając dopuszczalną prędkość, nie obserwując dostatecznie drogi oraz stosując niewłaściwą technikę i taktykę jazdy, czym spowodował nieumyślnie katastrofę w ruchu lądowym zagrażającą życiu lub zdrowiu wielu osób, ze skutkiem w postaci śmierci jednej osoby i ciężkiego uszczerbku na zdrowiu u 3 pokrzywdzonych pasażerów oraz innych obrażeń ciała u 22 osób pokrzywdzonych, wśród których znajdował się także drugi kierowca autobusu

- tłumaczy rzecznik.

Podczas przesłuchanie Jerzy Sz. nie przyznał sie do zarzucanych czynów i złożył wyjaśnienia, w których kwestionował przyczyny zaistnienia katastrofy. Za zarzucane czyny kierowcy grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. Sprawę rozpatrzy Sąd Okręgowy w Legnicy. 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: legnica.po.gov.pl, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl