Zemsta sędziów na Messim? Argentyńczyk krytykował arbitrów, teraz dostał kontrowersyjną czerwień

/ Oleg Bkhambri (Voltmetro) [CC BY-SA 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)]

  

Lionel Messi zbojkotował w sobotę w Sao Paulo ceremonię wręczenia medali reprezentacji Argentyny za zajęcie trzeciego miejsca w mistrzostwach Ameryki Południowej - Copa America. "Nie chcę być częścią tego spektaklu zepsucia" - powiedział słynny piłkarz. Kapitan Albicelestes podejrzewa, że padł ofiarą zemsty sędziego. Messi, który krytykował pracę sędziów podczas turnieju, w meczu z Chile otrzymał kontrowersyjną czerwoną kartkę.

Uroczystość odbyła się bezpośrednio po meczu Argentyny z Chile (2:1) o trzecią lokatę. W tym spotkaniu Messi po raz drugi w karierze reprezentacyjnej otrzymał czerwoną kartkę. W 36. minucie gwiazdor Barcelony biegł w stronę piłki, do której dostęp blokował Gary Medel. Po starciu doszło do przepychanki między nimi, a paragwajski sędzia Mario Diaz bez wahania wykluczył obu z gry. Chociaż trzeba przyznać, że Messi nie zachowywał się w tej sytuacji w sposób, który byłby podstawą do wyrzucenia go z boiska.

Sędzia dopatrzył się uderzenia rywala przez Messiego...

W protokole sporządzonym przez sędziego, do którego dotarli dziennikarze argentyńskiej gazety "Clarin", znaleziono powód ukarania zawodnika Barcelony. Miał on rzekomo użyć prowokujących gestów wobec przeciwnika i uderzyć rywala.

Wcześniej czerwoną kartkę Messi dostał tylko raz - debiutując w seniorskiej drużynie narodowej w 2005 roku w towarzyskim spotkaniu z Węgrami. Po meczu z Chile Argentyńczyk nie krył oburzenia:

Nie poszedłem na ceremonię z kilku powodów. Ponieważ nie chcę być częścią tego spektaklu zepsucia, tego braku szacunku. Jesteśmy zmęczeni korupcją, sędziami i tym wszystkim, co psuje widowisko

Po przegranym półfinale z Brazylią (0:2) Argentyńczycy narzekali na arbitrów i złożyli skargę do Południowoamerykańskiej Konfederacji Piłkarskiej w związku z "poważnymi błędami sędziowskimi". Argentyńska federacja podejrzewała nawet, że krótkie przerwy w systemie wideoweryfikacji (VAR) nie były dziełem przypadku, ponieważ doszło do nich podczas dwóch akcji, które mogły zakończyć się rzutami karnymi dla Albicelestes. Messi nawiązał do tych wydarzeń i stwierdził, że być może zapłacił cenę za krytykę sędziów meczu z Brazylią.

Być może płacę dziś rachunek. Zawsze mówię prawdę, jestem szczery i dlatego jestem spokojny. Myślę, że to, co się stało, wynika z tego, co powiedziałem

- podsumował.

32-letni piłkarz przeżył w ostatnich dniach kolejne rozczarowanie. Z Barceloną sięgnął po wiele trofeów, ale żadnego nie wywalczył z drużyną narodową. Wystąpił w czterech finałach wielkich imprez - mundialu w Brazylii w 2014 roku oraz Copa America 2007, 2015 i 2016 - i wszystkie zakończyły się porażką Argentyńczyków.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Festiwal wpadek Biedronia. W tym szpitalu nie ma karetki? „Panie Robercie, to nie jest tak” WIDEO

Robert Biedroń / screen z twitter.com

  

Służba zdrowia to temat, który często pojawia się w kampanii wyborczej, nie inaczej jest i tym razem. Robert Biedroń pojechał do Nowego Miasta Lubawskiego i spotkał się z dziennikarzami przed szpitalem. W tej konferencji wszystko poszło jednak nie po myśli kandydata Lewicy na prezydenta RP.

Robert Biedroń w Nowym Mieście Lubawskim starał się ogłosić Polakom, w jak wielkiej zapaści jest nasza służba zdrowia i co należy zrobić, by ją uzdrowić. 

- W tym szpitalu nie ma nawet karetki

- mówił Biedroń. W tle widać było... karetkę stojącą przed szpitalem. Jak się okazało, to nie jedyny ambulans, który można było zobaczyć przed tą placówką. Ale Biedroń brnął dalej:

- Karetka, która do tej pory była, uległa zniszczenia w ostatnim wypadku drogowym. Do dzisiaj nie kupiono nowej karetki, z tego co wiem. Jest już?

-pytał.

Wyraźnie zakłopotani współtowarzysze konferencji starali się ratować sytuację, widząc jak kandydat na prezydenta RP przygotował się do konferencji prasowej przed szpitalem. 

- Panie Robercie, to nie jest tak...

- odpowiedział jeden z nich. 

Festiwal wpadek zakończył spacer przed szpitalem. Kiedy Biedroń zobaczył pacjenta na wózku inwalidzkim, postanowił przywitać się z nim w świetle kamer. 

- Nie, dziękuję

- odpowiedział mężczyzna, który w szpitalu oczekiwał raczej spokoju, a nie najazdu kandydatów na prezydenta. 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: twitter.com, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts