Szwajcarska gazeta cenzuruje ambasadę RP! Redakcja nie chce opublikować sprostowania fake newsa!

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Ambasada RP w Szwajcarii alarmuje, że „Neue Zuercher Zeitung” nie chce opublikować repliki polskiego ambasadora wobec zamieszczonego w tej gazecie wywiadu, w którym Polaków oskarżono o... masowe mordowanie Żydów. Cała sprawa dotyczy wywiadu z izraelskim historykiem Holokaustu Yehudą Bauerem, który ukazał się 25 czerwca na łamach „Neue Zuercher Zeitung”. Rozmowa dotyczyła współczesnego nacjonalizmu i antysemityzmu oraz polityki państwa Izrael.

Zapytany, czy widzi wspólne cechy antysemityzmu lat 30. i antysemityzmu obecnego, Bauer odpowiedział:

„Cechy wspólne zawsze można znaleźć. Także dziś mamy tę inklinację do totalitaryzmu i autorytaryzmu. Jednak wszystkie rządy chcą zwalczać antysemityzm, także w Polsce. Tamtejszy rząd nie składa się z antysemitów, ale przekręca on i fałszuje historię Holokaustu: Niemcy zamordowali trzy miliony polskich Żydów, ale także od 150 tys. do 200 tys. Żydów zostało zamordowanych przez Polaków. Temu polski rząd zaprzecza, a rząd izraelski go w tym wspiera”.
- czytamy w wywiadzie opublikowanym na łamach „Neue Zuercher Zeitung”.
 
Na Twitterze zamieszczono datowany na 3 lipca list ambasadora Jakuba Kumocha do redakcji „NZZ” z wyjaśnieniem, że „zacytowane przez pana Bauera liczby to rezultat sfałszowania źródła historycznego. Nie są one udowodnione naukowo”.

 Jest po prostu nie na miejscu, aby wybitny historyk i profesor, taki jak Yehuda Bauer, honorowy przewodniczący IHRA (Międzynarodowego Związku Pamięci o Holokauście), powtarzał nieprawdziwe i fałszywe informacje, a poważna gazeta bezkrytycznie je przepisywała.
- kończy swój list polski ambasador.
 
Nad listem umieszczono następującą informację:

„Pomimo wielu próśb, gazeta "NZZ" nie opublikowała repliki Ambasadora RP. Dzieje się to po raz trzeci i po raz trzeci w sprawie dotyczącej spraw Zagłady Żydów. Raz nam odmówiono, raz próbowano ingerować w treść, raz przez wiele dni odmawiano odpowiedzi. Sprawa w Presserat w toku”.
- informuje ambasada RP w Szwajcarii.
 
 

Rada Prasowa (Presserat) jest w Szwajcarii dostępną dla wszystkich instytucją rozpatrywania skarg na naruszanie etyki dziennikarskiej. Publikuje ona wytyczne, jakimi powinni się kierować dziennikarze w swej zawodowej działalności, i orzeka, czy w danej sprawie sprzeniewierzono się tym wytycznym. Rada Prasowa ma gwarantować dobrowolną samoregulację branży mediów oraz bronić wolności prasy i wypowiedzi.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kto zostanie premierem Izraela?

/ PublicDomainPictures; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Prezydent Izraela Reuwen Riwlin rozpoczął konsultacje z przywódcami wszystkich partii politycznych, które po wyborach z 17 września dostały się do Knesetu, na temat ich rekomendacji na nowego szefa rządu.

W dużej mierze pełniący ceremoniale funkcje prezydent Izraela ma za zadanie wybrać polityka mającego największe szanse na utworzenie stabilnego rządu koalicyjnego. Choć zazwyczaj jest to zwykła formalność, tym razem Riwlin odgrywa kluczową rolę, gdy po wyborach wynik wskazuje, że żaden z czołowych kandydatów - ani dotychczasowy premier Benjamin Netanajhu, ani były szef sztabu generalnego Benny Gantz - nie uzyskał zdecydowanej większości mandatów, aby móc tworzyć koalicję

- zwraca uwagę agencja Associated Press.

"W tej sytuacji prezydent będzie bardzo, ale to bardzo zaangażowany w szczegóły. Będzie prosił o jasne odpowiedzi" - oświadczył w izraelskim radiu wojskowym główny doradca prezydenta Harel Tubi. "Myślę, że tym razem konsultacje zmieni w rozmowy, dzięki którym będzie można przedstawić inne możliwości, o których opinia publiczna jeszcze nie słyszała"

- dodał Tubi, nie precyzują o co dokładnie chodzi.

Centrolewicowy sojusz Niebiesko-Białych Gantza zdobył w wyborach 33 mandaty w liczącym 120 miejsc Knesecie, a prawicowy Likud Netanjahu 31 mandatów. Żadna z tych partii nie może zebrać większości parlamentarnej ze swoimi tradycyjnymi mniejszymi sojusznikami.

Decydującym czynnikiem wydaje się być były minister obrony Awigdor Lieberman i osiem miejsc, które zdobyła jego partia Nasz Dom Izrael (Israel Beitenu). Lieberman żąda szerokiego rządu jedności narodowej z dwiema głównymi partiami, czyli sojuszem Niebiesko-Białych i Likudem, który jest świecki; Lieberman wyklucza udział w rządzie ultraortodoksyjnych partii żydowskich. Wydaje się, że wyłania się tu kompromis między Niebiesko-Białymi a Likudem, choć oba ugrupowania nalegają, by stanąć na czele takiego rządu. Sprawą komplikuje odmowa Niebiesko-Białych zawarcia koalicji z Likudem na czele z Netanjahu, któremu grozi oskarżenie o korupcję

- wskazuje AP.

Pierwszym krokiem wyjścia z impasu są konsultacje prowadzone w rezydencji prezydenta, gdzie każda z partii jest proszona o przedstawienie swoich rekomendacji dotyczących nowego szefa rządu. Likud stracił poparcie w stosunku do kwietniowych, również przedterminowych wyborów, i przy obecnych warunkach może liczyć, ze swoimi tradycyjnymi sojusznikami, na 55 mandatów.

 

Uzyskując poparcie naturalnych i prawdopodobnych sojuszników Gantz może liczyć zaś na 57 mandatów. Jest to jednak wciąż za mało do uzyskania większości 61 miejsc w Knesecie i utworzenia większościowej koalicji rządowej.

 

Gantz będzie zatem potrzebował poparcia Zjednoczonej Listy partii arabskich, która po wyborach jest trzecią co do wielkości siłą z 13 mandatami. Ale Zjednoczona Lista tradycyjnie powstrzymywała się od otwartego popierania kandydata na premiera. Partie arabskie nigdy nie zasiadały w izraelskim rządzie, a jej lider Ajman Odeh, twierdzi, że zamierza zostać liderem opozycji w przypadku powstania rządu jedności. Odeh nie wykluczył jednak udzielenia swojej rekomendacji Gantzowi, aby udaremnić powstanie kolejnego rządu pod przywództwem Netanjahu, który oskarża mniejszość arabską w Izraelu o to, że jest "piątą kolumną" zagrażającą państwu. Byłby to pierwszy raz od 1992 r., kiedy partie arabskie odegrałyby rolę w procesie tworzenia rządu

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl