Coraz bliżej beatyfikacji polskiego księdza

Grobowiec Władysława Korniłowicza w kościele św. Marcina w Warszawie / By Adrian Grycuk - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=32782165

  

Coraz bliżej beatyfikacji księdza Władysława Korniłowicza (1884-1946), nazywanego apostołem inteligencji i duchowego współtwórcy zakładu opieki dla niewidomych w Laskach. "Papież uznał dekret o heroiczności jego cnót" - poinformował Watykan.

Informację podano po wczorajszym spotkaniu Franciszka z prefektem Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kardynałem Angelo Becciu, który przedstawił mu dekrety dotyczące beatyfikacji kilkorga Sług Bożych.

Urodzony w Warszawie Władysław Korniłowicz wbrew woli ojca wstąpił w 1905 roku do seminarium duchownego w swoim rodzinnym mieście. Następnie przeniósł się na studia do Fryburga, które ukończył w 1912 roku. W tym samym roku otrzymał święcenia kapłańskie w Krakowie z rąk ówczesnego arcybiskupa Adama Stefana Sapiehy. W czasie I wojny światowej był między innymi wikariuszem w Górze Kalwarii, a także notariuszem Kurii warszawskiej, duszpasterzem inteligencji i młodzieży akademickiej. W 1918 roku ksiądz Korniłowicz zgłosił chęć zostania kapelanem wojskowym i wyjechał na front lwowski.

Po powrocie do Warszawy pracował w gimnazjum, był kapelanem Szkoły Podchorążych, a następnie garnizonu we Włocławku. Gdy opuścił wojsko, wrócił do duszpasterstwa młodzieży; pracował na KUL do 1928 roku. Wtedy osiedlił się w Laskach pod Warszawą i w tamtejszym zakładzie opieki dla niewidomych prowadził liturgie, rekolekcje, wykłady i zainicjował wydawanie czasopisma religijnego "Verbum".

Podczas II wojny światowej ukrywał się w zakładzie dla niewidomych w Żułowie na Lubelszczyźnie razem z dziećmi ewakuowanymi z Lasek i kontynuował działalność duszpasterską. Razem z również ukrywającym się księdzem Stefanem Wyszyńskim, przyszłym prymasem Polski, prowadził wykłady.

Zmarł na nowotwór w 1946 roku w Laskach. Pochowany jest w warszawskim kościele św. Marcina.

Proces beatyfikacyjny księdza Władysława Korniłowicza rozpoczął się w 1978 roku.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Rzucił pustą plastikową butelką w policjanta. Odpowie za użycie przemocy

Zdjęcie ilustracyjne / pxhere/CC0 Public Domain

  

Na toczącym się w Moskwie procesie dotyczącym niedawnych protestów politycznych i domniemanej przemocy wobec policjanta oskarżyciel poprosił dzisiaj o cofnięcie sprawy karnej do prokuratury. Oskarżonym w tej sprawie jest Ajdar Gubajdulin.

Zarzuty wobec niego dotyczą usiłowania użycia przemocy wobec policjanta. Gubajdulin rzucił plastikową butelką, która jednak nikogo nie trafiła.

Jego proces rozpoczął się we wtorek, ale tego samego dnia odroczono posiedzenie o jeden dzień.

Jak powiedział mediom adwokat Maksim Paszkow, spór dotyczy teraz kwestii, czy rzucona plastikowa butelka była pełna, czy pusta.

Obrona argumentuje, że pusta butelka ważąca 20 gramów nie mogła nawet hipotetycznie wyrządzić żadnych szkód.

Ta kolejna sprawa karna, w której pojawia się oskarżenie o przemoc wobec policjanta, jest uważnie śledzona ze względu na los osób, wobec których po moskiewskich protestach zapadły już wyroki. W każdym przypadku są to wyroki pozbawienia wolności, poczynając od kar dwóch lat kolonii karnej.

Coraz większego rozgłosu nabiera sprawa aktora Pawła Ustinowa, skazanego za domniemane użycie siły wobec funkcjonariusza na 3,5 roku kolonii karnej.

Na jego procesie sąd nie zgodził się na rozpatrzenie nagrania wideo, na którym widać, że w chwili zatrzymania Ustinow nie stawiał oporu.

Aktor zapewnia, że nie uczestniczył w demonstracji, a na Plac Puszkina, gdzie policja zatrzymywała protestujących, przyszedł na spotkanie służbowe.

Kampanię w obronie Ustinowa zaczęli prowadzić w Rosji aktorzy i celebryci. Ta fala solidarności już jest porównywana do kampanii w obronie dziennikarza śledczego Iwana Gołunowa, oskarżonego o przestępstwa narkotykowe i później uwolnionego. Nie brak głosów, że solidarność środowiska i wideo ze sceną zatrzymania doprowadzą do zmiany wyroku wobec Ustinowa.

W jego obronie wypowiedział się w środę parlamentarzysta Andriej Turczak, zasiadający we władzach rządzącej Jednej Rosji. Turczak powiedział, że widział nagrania z miejsca zatrzymania Ustinowa.

"Chłopak po prostu stał koło metra" - ocenił parlamentarzysta, przyznając, że z nagrań wynika, że Ustinow nie naruszał porządku publicznego.

Przed budynkiem administracji (kancelarii) prezydenta Władimira Putina rozpoczęły się w środę jednoosobowe pikiety w obronie aktora. Uczestnicy tych pikiet trzymają plakaty z hasłem: "Wolność dla Pawła Ustinowa".

O użycie przemocy podczas zatrzymania na demonstracji w Moskwie 3 sierpnia oskarżył Ustinowa funkcjonariusz gwardii narodowej (Rosgwardii). 24-letni aktor, do tej pory znany z epizodycznych ról, sam wcześniej był gwardzistą w ramach obowiązkowej służby wojskowej; w 2018 roku uczestniczył w działaniach porządkowych podczas piłkarskich mistrzostw świata.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl