Odmowa usług z powodu odmiennych poglądów politycznych? Rzecznik MS: To spotka się z ostracyzmem

/ fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

- To duża różnica, jeśli porównamy sytuację, gdy wchodzą w grę drażliwe kwestie jak uczucia religijne. To jest coś innego niż to, czy zgadzamy się z danymi pogladami politycznymi czy nie. Jeśli by się takie przypadki zdarzały, to uważam, że ze szkodą dla tych, którzy będą takie metody stosować - mówi w rozmowie z portalem niezalezna.pl, rzecznik Ministerstwa Sprawiedliwości, Jan Kanthak odnosząc się do możliwości odmowy świadczenia usług przez usługodawców z powodu np. odmiennych poglądów politycznych.

W ostatnich dniach opinia publiczna żyła sprawą pracownika sieci IKEA, który został zwolniony z pracy z powodu wpisu - fragmentu Pisma Świętego -  na firmowym forum pracowniczym, który stanowił odpowiedź na artykuł propagujący ideologię LGBT. W sprawę zaangażowało się Ministerstwo Sprawiedliwości.

- Wszyscy byliśmy zbulwersowani sytuacją, w której pracownik został wyrzucony za to, że sprzeciwił się narzucanej propagandzie, niezwiązanej zupełnie z jego obowiązkami pracowniczymi. W związku z tym minister sprawiedliwości jako prokurator generalny zlecił postępowanie wyjaśniające, które mam wykazać, czy nie zostało złamane prawo kodeksu karnego w kontekście kodeksu pracy i konstytucji, bo konstytucja RP zapewnia swobodę myśli i poglądów religijnych. Wyrzucanie pracownika za to, że cytuje Pismo Święte w naszej cywilizacji nie mieści się w głowie

- mówi w rozmowie z portalem niezalezna.pl rzecznik Ministerstwa Sprawiedliwości, Jan Kanthak.

Głośną w ostatnim czasie sprawą było także orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, który uznał, że przepis kodeksu wykroczeń przewidujący karanie za umyślną, bez uzasadnionej przyczyny, odmowę świadczenia usług, jest niekonstytucyjny. Sprawa dotyczyła drukarza z Łodzi, który odmówił wydrukowania materiałów promujących ideologię LGBT. Po tym orzeczeniu nie zabrakło uwag, że może ono doprowadzić do sytuacji, w której usługodawcy będą mogli dość arbitralnie odmawiać świadczenia usług z różnych względów.

- Ten przepis Kodeksu wykroczeń, który został zaskarżony do TK przez Zbigniewa Ziobrę i został przez Trybunał uznany za niekonstytucyjny jest rodem z głębokiego PRL. Został stworzony na potrzeby ówczesnej gospodarki, nie wolnorynkowej i miał takie zastosowanie. Mamy teraz gospodarkę wolnorynkowa i swoboda działalności gospodarczej musi przewidywać różne możliwości, by usługodawca nie musiał łamać swojego sumienia, tak jak mieliśmy w przypadku drukarza. Nie chodziło o to, że ten człowiek odmówił usługi osobom homoseksualnym. On odmówił usługi, która była związana z promowaniem obcego mu systemu wartości. Stąd było to łamanie jego kręgosłupa moralnego, jego wolności

- tłumaczy Jan Kanthak.

Rzecznik MS przywołał orzeczenie Sądu Najwyższego w USA w sprawie cukiernika, który odmówił stworzenia tortu weselnego dla pary homoseksualistów.

- Sąd Najwyższy stanął na podobnym stanowisku jak Zbigniew Ziobro jako prokurator generalny. Wolność sumienia jest ważniejszą wartością niż świadczenie wszystkich usług bez względu na to, jakie to usługi miałyby być

- dodał Kanthak w rozmowie z niezalezna.pl.

W przestrzeni medialnej, w tym mediów społecznościowych, pojawiły się jednak zapowiedzi odmowy świadczenia usług z powodu m.in. kwestii światopoglądowych, poglądów politycznych. Jan Kanthak jest zdania, że takie sytuacje spotkają się z dużym ostracyzmem.

- To duża różnica, jeśli porównamy sytuację, gdy wchodzą w grę drażliwe kwestie jak uczucia religijne. To jest coś innego niż to, czy zgadzamy się z danymi poglądami politycznymi czy nie. Jeśli by się takie przypadki zdarzały, to uważam, że ze szkodą dla tych, którzy będą takie metody stosować

- twierdzi rzecznik MS.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ukraina wprowadza zakaz dystrybucji pięciu filmów. "Są zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego"

/ kadr z filmu "8 pierwszych randek"

  

Ukraińska Państwowa Agencja Kinematografii zakazała w 2019 roku dystrybucji i wyświetlania pięciu filmów; w jednym z nich zagrał obecny prezydent kraju Wołodymyr Zełenski - poinformowała dziś agencja Interfax-Ukraina.

Chodzi o film "8 pierwszych randek", którego jednym z producentów i scenarzystów był Zełenski. Obecny szef państwa, wcześniej aktor i producent filmowy, zagrał w nim jedną z głównych ról.

Film, który miał premierę w 2012 r. Zakazano go, ponieważ wystąpiła w nim rosyjska aktorka Jekaterina Warnawa, znajdująca się na liście artystów rosyjskich uznanych za "zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego" Ukrainy - podkreśla Interfax-Ukraina.

W ubiegłym roku zakazano też wyświetlania amerykańskiego filmu "Maczeta", gdyż zagrał w nim aktor Steven Seagal, oraz "Dzieci z Timpelbach", w którym wystąpił francuski aktor Gerard Depardieu. Obaj znajdują się na wyżej wspomnianej liście.

Dodatkowo zakazano dystrybucji i pokazywania dwóch filmów rosyjskich.

W 2016 r. ówczesny prezydent Petro Poroszenko podpisał ustawę zakazującą rozpowszechniania filmów rosyjskich zrealizowanych po 2013 roku oraz filmów, które propagują działalność rosyjskich organów ścigania. W 2015 roku Państwowa Agencja Kinematografii zakazała dystrybucji kilkuset filmów i seriali wyprodukowanych przez Rosję.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts