Djokovic pokonał 48. w rankingu ATP Hurkacza 7:5, 6:7 (5-7), 6:1, 6:4. W pierwszych dwóch setach utytułowany Serb dość często, jak na niego, mylił się, zwłaszcza przy serwisie. Przyznał, że najbliższe dwa dni, które będzie miał na przygotowanie do 1/8 finału, wykorzysta na pracę nad elementami, które w pojedynku z wrocławianinem nie zawsze dobrze funkcjonowały. Spytany, dlaczego nie wszystko szło po jego myśli, odparł, że to przede wszystkim zasługa młodszego o 10 lat Polaka.

Zagrał dobrze, wywierał na mnie presję, dobrze serwował. Atakował piłkę w połowie kortu. Dał z siebie wszystko i zagrał świetne pod względem jakości spotkanie

- komplementował swojego piątkowego rywala zawodnik z Belgradu. Lider rankingu przyznał, że gra Polaka zrobiła na nim wrażenie:

Sięgnął kilka piłek, które wymagały dużej sprawności, a o wyciągnięcie których by się go raczej nie podejrzewało. Ślizgał się po trawie, rzucał się do piłek, pokazał parę świetnych zagrań. To był wspaniały mecz w jego wykonaniu.

Hubert Hurkacz pomimo świetnej gry był niepocieszony. Czuł bowiem, że była szansa nawet na zwycięstwo z legendarnym Serbem:

Ta porażka boli, bo widziałem możliwość, żeby wygrać z Djokovicem. On jest wspaniałym zawodnikiem i daje niewiele szans. Pewne rzeczy można lepiej zrobić. Ale jestem zadowolony z tego, że moja gra poszła do przodu, mentalnie jestem mocniejszy. To kolejne cenne doświadczenie, które pomoże mi w pójściu do przodu.

22 letni Polak przyznał, że Djokovic bezlitośnie wykorzystuje na korcie każdą okazję:

Jakikolwiek spadek koncentracji, jeden słabszy moment Novak od razu wykorzystuje. Na początku trzeciego seta szybko uciekł mi początek. W meczu z nim trzeba utrzymywać grę cały czas na najwyższym poziomie. W przeciwnym razem on w każdym momencie jest gotowy odebrać kilka gemów.

Hurkacz po krótkim odpoczynku rozpocznie przygotowania do gry na kortach twardych. Djokovic natomiast pewnie zmierza po swój kolejny triumf. W 1/8 finału w poniedziałek zmierzy się z będącym 66. rakietą świata Francuzem Ugo Humbertem.