Weterani walk o wyzwolenie Wilna z lipca 1944 r. wyruszyli na obchody 75-lecia operacji „Ostra Brama”, które odbędą się w Republice Litewskiej. Uroczystości zaplanowano m.in. w Skorbucianach, Boguszach oraz w Wilnie, w tym na jednej z najważniejszych polskich nekropolii - na Rossie. 

Operacja Ostra Brama była jedną z najważniejszych akcji bojowych Armii Krajowej Polskiego Państwa Podziemnego – realizowanych w ramach szerszego planu akcji Burza. Wspólnie z weteranami walk o niepodległość Polski, także żołnierzami AK, którzy bezpośrednio uczestniczyli w operacji Ostra Brama oddamy hołd tym, którzy w lipcu 1944 roku wyzwolili Wilno spod okupacji niemieckiej licząc na to, że zostaną przez Sowietów uznani za gospodarzy miasta. Bo pamiętajmy, że ta operacja - podobnie jak i cała akcja Burza – miała kontekst militarny, ale przede wszystkim polityczny. Wobec wkraczających wojsk sowieckich – Armii Czerwonej – Polskie Państwo Podziemne chciało pokazać, że jest gospodarzem tych ziem, że tutaj są Polacy, którzy nie stoją – jak zarzucali nam Sowieci – z bronią u nogi, ale walczą z Niemcami.

– powiedział Jan Józef Kasprzyk, szef Urzędu ds. Kombatantów, który uroczystości na Wileńszczyźnie organizuje wspólnie z Ambasadą Rzeczypospolitej Polskiej w Wilnie.

W drodze do Wilna jadą m.in. żołnierze Wileńskiego i Nowogródzkiego Okręgu AK. Weterani podkreślili, że dla nich walka o Wilno była koniecznością nie tylko ze względu na jej polityczny czy demonstracyjny wobec Sowietów wymiar, podyktowany decyzjami Komendy Głównej AK, ale także ze względu na cierpienia, które Polakom zadali okupanci niemieccy.

W tamtym czasie bić Niemców to dla nas było najważniejsze, bić się o wolną Polskę. 

– powiedział por. Zbigniew Daszkiewicz, uczestnik operacji Ostra Brama, który od lutego 1943 r. działał w AK na terenie Wilna. Od wiosny 1944 r. został przydzielony do 1. Brygady Wileńskiej AK znajdującej się pod dowództwem por. Czesława Grombczewskiego ps. Jurand.