Zaskakujący prezent od Theresy May. Premier pochwalił się na Twitterze!

Theresa May i Mateusz Morawiecki, / Krystian Maj/KPRM

  

Polityka międzynarodowa to na szczęście nie jest ping-pong, częściej to współpraca i troska o dobre relacje - podkreślił premier Mateusz Morawiecki informując, że otrzymał od premier Wielkiej Brytanii Theresy May prezent - paletki do tenisa stołowego.

Polityka międzynarodowa to na szczęście nie jest ping-pong. Zdecydowanie częściej to współpraca i troska o dobre relacje. Dziękuję premier May za miły prezent podczas dzisiejszych rozmów w Poznaniu 

- napisał szef polskiego rządu na Twitterze. Do tweeta dołączył zdjęcie z May i prezentem.

W piątek w Poznaniu w ramach Szczytu Bałkanów Zachodnich gościli liderzy państw biorących udział w Procesie Berlińskim - inicjatywie służącej wspieraniu integracji sześciu państw regionu Bałkanów Zachodnich z Unią Europejską. Wśród gości była m.in. kanclerz Niemiec Angela Merkel i premier Wielkiej Brytanii Theresa May. Kluczowym punktem piątkowego spotkania liderów była sesja plenarna, podczas której szefowie państw lub rządów partnerów Procesu Berlińskiego rozmawiali m.in. o kwestii terminu otwarcia negocjacji akcesyjnych z Albanią i Macedonią Północną.

W Procesie Berlińskim uczestniczy sześć krajów z Bałkanów Zachodnich, którzy są kandydatami: Czarnogóra, Serbia, Macedonia Północna, Albania oraz potencjalnymi kandydatami: Bośnia i Hercegowina, Kosowo do członkostwa w UE oraz są objęci unijną polityką rozszerzenia.

W procesie uczestniczą także niektóre państwa członkowskie UE; Polska dołączyła do procesu w 2018 r. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Akt oskarżenia za przemyt Wietnamczyków. Zarzuty wobec obywateli Polski i Wietnamu

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com / @Ichigo121212

  

Prokurator skierował do sądu akt oskarżenia przeciwko dziesięciu osobom. Postępowanie dotyczy udziału w grupie przestępczej organizującej nielegalny przemyt obywateli Wietnamu tzw. "kanałem nadbałtyckim" - poinformowała we wtorek Prokuratura Krajowa.

Akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Warszawie skierował Lubelski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Lublinie. Z kolei śledztwo w tej sprawie prowadziła Placówka Straży Granicznej w Terespolu Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej w Chełmie. Dotyczy on kierowania zorganizowaną grupą przestępczą i nielegalnego organizowania innym osobom przekraczania wbrew przepisom granicy Rzeczpospolitej Polskiej, za co grozi do 10 lat więzienia.

Jak ustalili śledczy w skład grupy, która działała od 2012 roku do 2017 roku wchodzili zarówno obywatele Wietnamu, jak i Polski. Organizatorami przemytu cudzoziemców byli jednak Wietnamczycy przebywający legalnie w Polsce, mieszkający w rejonie Warszawy i Wólki Kosowskiej oraz prowadzący działalność gospodarczą w wielu centrach handlowych na terenie Wólki Kosowskiej, Warszawy oraz Konina.

Dzięki prowadzonej działalności handlowej posiadali liczne kontakty z obywatelami polskimi oraz obywatelami krajów nadbałtyckich, tj. Litwy i Łotwy. Osoby te wykorzystywane były później przez organizatorów przestępczego procederu w charakterze osób wyszukujących kierowców lub kierowców odpowiedzialnych za nielegalny transport cudzoziemców z terytorium Litwy lub Łotwy oraz Ukrainy do Polski, a następnie do krajów Europy Zachodniej

 - przekazała we wtorek rzeczniczka Prokuratury Krajowej Ewa Bialik.

Jak podała organizatorzy procederu legalnie sprowadzali obywateli Wietnamu drugą lotniczą do Rosji. Następnie "przerzucone" osoby przedostawały się bezprawnie zielonymi granicami w zorganizowanych grupach z Rosji przez Białoruś, Ukrainę lub Estonię i Łotwę na Litwę, a następnie do Polski i dalej do krajów Europy Zachodniej.

Organizatorzy prowadzili swoją działalność na terytorium Wietnamu, Rosji, Republiki Białoruś, Polski, Niemiec, Francji oraz Belgii. Każdy z nich odpowiadał za poszczególny etap podróży cudzoziemca z Wietnamu do Europy

 - podkreśliła Ewa Bialik.

Jak dodała jednorazowy "przerzut" kosztował 15 tysięcy dolarów amerykańskich.

Rola członków grupy działających na terytorium RP polegała na zorganizowaniu cudzoziemcom pochodzenia wietnamskiego, przekroczenia wbrew przepisom granicy RP z kierunku litewskiego, ukraińskiego lub białoruskiego, zapewnieniu im wyżywienia, środków łączności oraz bezpiecznego miejsca pobytu w RP, a następnie po otrzymaniu określonej kwoty pieniędzy za zorganizowany "przerzut" - najczęściej w formie przelewu bądź przekazu pieniężnego dokonanego od rodzin cudzoziemców z terytorium Wietnamu - dalszy ich transport do Niemiec lub Francji

- zaznaczyła Bialik.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts