Prof. Gliński podkreślił, że kwestia organizacji pozarządowych została wprowadzona do programu PiS w 2013 roku. Ocenił, że dotychczasowe postulaty dotyczące m.in. zwiększenia wsparcia finansowego dla tego sektora zostały zrealizowane.

To jest oczywiście reforma w jakimś sensie skromna, ograniczona, ale jednak znacząca i jakościowa - jeśli chodzi o wsparcie państwa dla rozwoju społeczeństwa obywatelskiego i wspierania aktywności obywatelskich

 - mówił.

Wicepremier ocenił przy tym, że to m.in. przez działalność organizacji pozarządowych tworzą się przewagi konkurencyjne między poszczególnymi społeczeństwami.

To jest główny powód, dla którego jesteśmy przekonani, że żaden kraj, żaden naród, żadna demokracja bez sektora pozarządowego funkcjonować nie mogą, dlatego też udało nam się już wprowadzić do strategii na rzecz odpowiedzialnego rozwoju - czego nie zakładaliśmy - narodowy program rozwoju społeczeństwa obywatelskiego. Ten sektor (organizacji pozarządowych) staje się bardzo ważnym sektorem gospodarczym w Polsce. Liczymy, że do 2030 r. około 3 proc. polskich zatrudnionych w gospodarce narodowej będzie zatrudnionych w sektorze pozarządowym

- powiedział.

Obecnie zatrudnienie w sektorze pozarządowym wynosi około 1,5 proc. wszystkich zatrudnionych w gospodarce narodowej.

Zapotrzebowanie organizacji pozarządowych Gliński oszacował na 2 mld zł, a możliwości budżetowe w tym zakresie - na 40 mln.

Będziemy chcieli zwiększyć pulę środków dla organizacji obywatelskich

 - zadeklarował.

Wicepremier poinformował również, że na najbliższym posiedzeniu rządu omówiony zostanie projekt noweli ustawy o działalności organizacji pożytku publicznego i wolontariacie, który będzie dotyczył powołania rady dialogu z młodym pokoleniem.

Prof. Gliński wśród działań rządu wymienił powołanie Narodowego Instytutu Wolności, Funduszu Inicjatyw Obywatelskich czy programu rozwoju organizacji obywatelskich. Podkreślał rolę wsparcia mniejszych organizacji pozarządowych w miejsce wspierania wyłącznie dużych organizacji oraz wsparcie instytucjonalne tego sektora.

Wśród problemów funkcjonowania sektora pozarządowego, wicepremier wymienił deficyt zasobów i środków.

Myśmy nie odziedziczyli bogatych majątków po naszych dziadach i budujemy zasobność Polski od 1989 roku, nie mamy wielkiej filantropii prywatnej i takich zasobów, które mają kraje na Zachodzie

 - podkreślił.