Ważna rola sektora pozarządowego

/ twitter.com/KosmaZlotowski

  

- Liczymy, że do 2030 roku około 3 proc. wszystkich zatrudnionych będzie pracować w sektorze pozarządowym. Żaden naród nie może funkcjonować bez sektora pozarządowego - powiedział wicepremier, szef Rady Programowej Prawa i Sprawiedliwości Piotr Gliński podczas jednego z paneli konwencji "Myśląc: Polska" w Katowicach.

Prof. Gliński podkreślił, że kwestia organizacji pozarządowych została wprowadzona do programu PiS w 2013 roku. Ocenił, że dotychczasowe postulaty dotyczące m.in. zwiększenia wsparcia finansowego dla tego sektora zostały zrealizowane.

To jest oczywiście reforma w jakimś sensie skromna, ograniczona, ale jednak znacząca i jakościowa - jeśli chodzi o wsparcie państwa dla rozwoju społeczeństwa obywatelskiego i wspierania aktywności obywatelskich

 - mówił.

Wicepremier ocenił przy tym, że to m.in. przez działalność organizacji pozarządowych tworzą się przewagi konkurencyjne między poszczególnymi społeczeństwami.

To jest główny powód, dla którego jesteśmy przekonani, że żaden kraj, żaden naród, żadna demokracja bez sektora pozarządowego funkcjonować nie mogą, dlatego też udało nam się już wprowadzić do strategii na rzecz odpowiedzialnego rozwoju - czego nie zakładaliśmy - narodowy program rozwoju społeczeństwa obywatelskiego. Ten sektor (organizacji pozarządowych) staje się bardzo ważnym sektorem gospodarczym w Polsce. Liczymy, że do 2030 r. około 3 proc. polskich zatrudnionych w gospodarce narodowej będzie zatrudnionych w sektorze pozarządowym

- powiedział.

Obecnie zatrudnienie w sektorze pozarządowym wynosi około 1,5 proc. wszystkich zatrudnionych w gospodarce narodowej.

Zapotrzebowanie organizacji pozarządowych Gliński oszacował na 2 mld zł, a możliwości budżetowe w tym zakresie - na 40 mln.

Będziemy chcieli zwiększyć pulę środków dla organizacji obywatelskich

 - zadeklarował.

Wicepremier poinformował również, że na najbliższym posiedzeniu rządu omówiony zostanie projekt noweli ustawy o działalności organizacji pożytku publicznego i wolontariacie, który będzie dotyczył powołania rady dialogu z młodym pokoleniem.

Prof. Gliński wśród działań rządu wymienił powołanie Narodowego Instytutu Wolności, Funduszu Inicjatyw Obywatelskich czy programu rozwoju organizacji obywatelskich. Podkreślał rolę wsparcia mniejszych organizacji pozarządowych w miejsce wspierania wyłącznie dużych organizacji oraz wsparcie instytucjonalne tego sektora.

Wśród problemów funkcjonowania sektora pozarządowego, wicepremier wymienił deficyt zasobów i środków.

Myśmy nie odziedziczyli bogatych majątków po naszych dziadach i budujemy zasobność Polski od 1989 roku, nie mamy wielkiej filantropii prywatnej i takich zasobów, które mają kraje na Zachodzie

 - podkreślił.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Potępili totalitaryzmy, ale nie komunizm

/ pixabay.com / bboellinger

  

Jednoizbowy parlament Portugalii (Zgromadzenie Republiki) przyjął dziś rezolucję potępiającą totalitaryzmy. W dokumencie, przygotowanym przez rządzącą Partię Socjalistyczną (PS), zabrakło jednak wzmianki o komunizmie.

Projekt autorstwa partii premiera Antonio Costy poparło w 230-osobowym parlamencie 215 posłów: 108 socjalistów, 79 polityków centroprawicowej Partii Socjaldemokratycznej (PSD), 19 z Bloku Lewicy (BE), pięciu z prawicowej CDS-PP i czterech z partii Ludzie-Zwierzęta-Przyroda (PAN). Posłanka radykalnie lewicowej partii Livre oraz poseł Inicjatywy Liberalnej (IL) wstrzymali się od głosu.

Mimo że w rezolucji nie wymieniono komunizmu jako ustroju totalitarnego 10 posłów Portugalskiej Partii Komunistycznej (PCP), a także dwóch deputowanych Zielonych (PEV) zagłosowało przeciwko dokumentowi. Podobnie zrobił jedyny w parlamencie poseł prawicowej partii Chega. Podkreślił, że jego “nie” dla rezolucji wynika z faktu, że nie wymieniono w niej komunizmu jako totalitaryzmu.

W rezolucji potępiono “wszystkie totalitaryzmy”. Wprawdzie wspomniano o nazizmie, ale w dokumencie nie znalazła się żadna wzmianka o komunizmie.

W trakcie debaty socjalistyczna posłanka Constanca Urbano de Sousa, była szefowa resortu administracji i spraw wewnętrznych, opowiadając się za działaniami przeciwko “wybielaniu nazizmu”, zaznaczyła również, że “należałoby potępić także totalitaryzm z inspiracji komunistycznej i wszystkie jego okrucieństwa”. Takiego stwierdzenia zabrakło jednak w rezolucji.

W ocenie portugalskich komentatorów i obywateli dominuje przekonanie, że Zgromadzenie Republiki “zbyt łagodnie obeszło się z komunizmem” w dzisiejszej rezolucji. 

Jak powiedział PAP pochodzący z Guardy przedsiębiorca i działacz katolicki Abel Pinto, po ponad czterech dekadach reżimu Antonio Salazara wielu Portugalczyków patrzy dziś z pobłażaniem na komunizm.

Wiedza o zbrodniach komunistycznych w Portugalii jest dziś niewielka. Jedynie starsze pokolenie Portugalczyków pamięta docierające ze Wschodu informacje o prześladowaniu Kościoła i demokratycznej opozycji. Jeszcze w latach 50. i 60. XX wieku jedną z częstych próśb podczas mszy św. w Portugalii było wezwanie "za umęczoną przez komunizm Polskę"

- powiedział PAP Pinto.

Przyjęty w piątek w Lizbonie dokument nawiązuje do rezolucji Parlamentu Europejskiego z 19 września 2019 r., uznającej nazizm i komunizm za “reżimy dokonujące masowych zbrodni, ludobójstwa i deportacji” w XX wieku.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl