Świetny mecz Hurkacza z legendą. Polak powalczył z Djokovicem na Wimbledonie

/ facebook.com/huberthurkacz.official

  

Hubert Hurkacz po znakomitym spotkaniu przegrał z liderem światowego rankingu Novakiem Djokovicem 5:7, 7:6 (7-5), 1:6, 4:6 w trzeciej rundzie Wimbledonu. Polski tenisista mimo porażki z broniącym tytułu Serbem i tak zanotował najlepszy w karierze wynik w Wielkim Szlemie.

Hurkacz po raz drugi w ciągu niewiele ponad miesiąca zmierzył się z Djokovicem. W pierwszej rundzie French Open przegrał z utytułowanym zawodnikiem z Belgradu 4:6, 2:6, 2:6. Przed piątkowym spotkaniem Serb zaznaczył, że to będzie inny mecz niż w Paryżu, bowiem na trawiastym korcie serwis Polaka będzie jeszcze niebezpieczniejszy. Jak dodał, tym istotniejsze będzie, by on sam dobrze returnował.

Hurkacz pokazał wielką ambicje i duże umiejętności. Na wygraną tym razem jednak to nie wystarczyło

Obrońca tytułu przed przyjazdem do Londynu nie wystąpił w żadnym turnieju ATP na trawie. Zarówno w pierwszej, jak i w drugiej rundzie Wimbledonu zaś dwukrotnie stracił podanie. Zajmujący 48. miejsce w rankingu ATP wrocławianin co prawda nie zanotował przełamania, ale wygrał z faworytem seta, pozostawiając po sobie bardzo dobre wrażenie za sprawą występu w dwóch pierwszych partiach.

Przez większość czasu w pierwszej odsłonie zarówno 22-letni Hurkacz, jak i starszy o 10 lat Djokovic mogli polegać na swoim podaniu. W czwartym i piątym gemie jednak obaj bronili się przed przełamaniem i udało się to głównie za sprawą serwisu. Polak starał się urozmaicać grę - chodził do siatki i stosował skróty. Dobrze też funkcjonował jego forhend. W kluczowym momencie tej odsłony zawiódł go jednak serwis. Po jego dwóch podwójnych błędach z rzędu w 11. gemie faworyt prowadził 40:0. Wrocławianin ambitnie walczył, ale po grze na przewagi spasował. Chwilę potem to on wygrywał 30:0, ale doświadczony Serb w końcówce nie dopuścił do przełamania powrotnego.

W drugiej partii kibice nagradzali go brawami po kilku długich wymianach, w których pokazał ofiarność, wyczucie pod siatką i precyzję. Biegał do skrótów posyłanych przez Djokovica, który też starał się zmęczyć Polaka, zmieniając często kierunki uderzeń. Po kilku wygranych w ten sposób punktach przez wrocławianina Serb wydawał się nieco zrezygnowany. Przy stanie 3:3 Hurkacz trzy razy wybronił się przed stratą podania. W 12. gemie z kolei pomocną dłoń wyciągnął do niego tenisista z Bałkanów - jego dwa podwójne błędy z rzędu dały rywalowi piłkę setową. Serb wyszedł z opresji, ale nieco później znów pomylił się dwukrotnie przy serwisie, oddając punkt Polakowi. Ostatecznie doprowadził do tie-breaka.

W nim Hurkacz wciąż walczył o każdą piłkę, biegając po całym korcie. Kolejny podwójny błąd Serba pomógł Polakowi odskoczyć (3-1), ale Djokovic pomógł sobie skrótami. Przy stanie 5-5 piłka po zagraniu Serba odbiła się co prawda od siatki i przeszła na stronę tenisisty z Wrocławia, ale ten dobiegł do niej i efektownie zagrał po prostej obok obrońcy tytułu. Potem po swoim dobrym serwisie nie miał większych problemów z wykończeniem ostatniej akcji tego seta.

Zacięta walka w tej odsłonie sprawiła, że w kolejnej wrocławianin opadł nieco z sił. Z kolei Serb wrócił na właściwe tory, zdominował przeciwnika i w szybkim tempie zapisywał na swoim koncie kolejne gemy. W ostatniej partii Polak próbował się już bardziej postawić faworytowi. Przełamanie na wagę zwycięstwa w tym secie i całym spotkaniu Djokovic zaliczył przy stanie 1:1. Potem spokojnie pilnował swoich gemów serwisowych i wykorzystał pierwszą piłkę meczową.

Pojedynek trwał prawie trzy godziny. Hurkacz posłał 13 asów, czyli o cztery więcej niż zwycięzca. Miał też siedem podwójnych błędów, a Serb siedem. Wrocławianin zanotował też więcej uderzeń wygrywających - 47, przy 42 Djokovica. Popełnił jednak więcej niewymuszonych błędów - 41 do 36.

Dotychczas najlepszym wynikiem Polaka w Wielkim Szlemie była druga runda, do której w poprzednim sezonie dotarł we French Open i US Open. W ubiegłorocznym debiucie w Wimbledonie przegrał zaś mecz otwarcia. Po londyńskiej imprezie powinien awansować o kilka pozycji w rankingu. Zarobi też 111 tysięcy funtów.

Djokovic w swoim bogatym dorobku ma 15 tytułów wielkoszlemowych. W Wimbledonie triumfował w latach: 2011, 2014-2015 i 2018. Łącznie - według statystyk organizacji ATP - wygrał 74 turnieje singlowe. Teraz czeka go pojedynek z rozstawionym z "19" Kanadyjczykiem Feliksem Augerem-Aliassime lub Francuzem Ugo Humbertem.

Novak Djokovic (Serbia, 1) - Hubert Hurkacz (Polska) 7:5, 6:7 (5-7), 6:1, 6:4

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Prezydent o bezprecedensowej inwestycji LOT-u: Brawo! Kto nie ma odwagi, ten nie wygrywa

Zdjęcie ilustracyjne / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Prezydent Andrzej Duda skomentował na Twitterze zakup przez Polską Grupę Lotniczą, do której należy LOT, największej niemieckiej wakacyjnej linii lotniczej Condor. - Brawo! Kto nie ma odwagi, ten nie wygrywa - napisał w dzisiaj na Twitterze prezydent RP.

W piątek premier Mateusz Morawiecki poinformował, że "Polska Grupa Lotnicza, do której należy LOT, przejmuje największą niemiecką wakacyjną linię lotniczą Condor".

"Awans naszego kraju do krajów dojrzałych, do rynków rozwiniętych (...) nie jest przypadkiem. Również polskie firmy przejmują potężne firmy zagraniczne". Linie wakacyjne Condor to największe tego typu linie w Niemczech. Bardzo odważny, ale zarazem rozważny ruch Polskich Linii Lotniczych LOT" 

- powiedział wczoraj Morawiecki

- Brawo! Kto nie ma odwagi, ten nie wygrywa: "LOT kupuje niemieckiego przewoźnika. Takiej szansy, ze wszystkimi ryzykami z tym związanymi oczywiście, przed polskim lotnictwem nigdy wcześniej nie było"

- ocenił tę decyzję prezydent Andrzej Duda.

Zarejestrowane we Frankfurcie nad Menem linie lotnicze Condor, należące od 2009 roku do Thomasa Cooka, przetrwały plajtę właściciela tylko dzięki finansowej pomocy państwa niemieckiego w wysokości 380 mln euro. Condor jest ważnym partnerem dla niemieckich biur podróży, zatrudnia około 5 tys. osób i operuje ok. 60 samolotami.

Jak poinformowała w piątkowym komunikacie Polska Grupa Lotnicza, transakcja przejęcia Condora ma się zakończyć do końca kwietnia tego roku, po uzyskaniu niezbędnych zgód organów antymonopolowych i "opuszczeniu przez Condor procedury ochronnej".

Należąca w 100 proc. do Skarbu Państwa, Polska Grupa Lotnicza (PGL), właściciel Polskich Linii Lotniczych LOT, ogłosiła w piątek podpisanie umowy przejęcia linii Condor. Jak poinformowano w komunikacie spółki, LOT i Condor, działające wspólnie w ramach Grupy PGL, "będą jednym z wiodących podmiotów lotniczych w Europie, z kluczowymi rynkami w Polsce i Niemczech".

"Dzięki tej transakcji PGL dwukrotnie zwiększa skalę swojej dotychczasowej działalności. W grupie PGL będzie linia sieciowa, czyli PLL LOT, oraz czarterowo-wakacyjna, czyli Condor. To znakomita kombinacja, coś, czego nam brakowało"

- powiedział Milczarski.

Zapewnił, że wspólnie z liniami Condor, PGL będzie dynamicznie rosnąć i rozwijać współpracę zarówno w lotach rozkładowych, jak i czarterowych.

Zdaniem Milczarskiego, bardzo rzadko w branży lotniczej zdarzają się okazje przejęcia tak atrakcyjnego podmiotu.

"Przejmujemy podmiot prowadzący długotrwale rentowną działalność. W momencie, kiedy Condor spłaci zobowiązania wynikające z upadłości spółki matki, stanie się całkowicie zdrową spółką, gotową do dalszego rozwoju"

- powiedział. I jak dodał, transakcja ta to "wielki dzień polskiego lotnictwa".

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts