Przed godz. 13 dwa kampanijne busy z szefem PO Grzegorzem Schetyną, sekretarzem generalnym PO Robertem Tyszkiewiczem, liderką Inicjatywy Polska Barbarą Nowacką oraz członkami sztabu wyborczego Koalicji Obywatelskiej na pokładzie wyruszyły sprzed Sejmu i udały się na północną część Mazowsza.

Przed wyjazdem politycy KO spotkali się z mediami. Bartosz Arłukowicz postanowił podzielić się z dziennikarzami swoim spostrzeżeniami. Oryginalnymi.

Dobra kampania to jest taka kampania, w której buty są schodzone. Mamy buty do schodzenia przygotowane, jedziemy w teren

- wyznał europoseł PO.

Pierwszym miejscem jakie odwiedził Grzegorz Schetyna to Wierzbno. Tam uraczono go zupą, która tak bardzo szefowi PO posmakowała, że aż musiał się tym podzielić na Twitterze. Nie jest to bynajmniej filmik nakręcony przez przypadkowego internautę. To dzieło pojawiło się na oficjalnym profilu Platformy Obywatelskiej.

Zupa miód, świetna ta zupa! Takiego kucharza to ze świecą szukać

- wychwala Grzegorz Schetyna pracownika pieczarkarni w Wierzbnie.

To jest symbol prawdziwego patriotyzmu

- dodaje Krzysztof Brejza, szef sztabu wyborczego PO.

Nie wszyscy jednak przygotowali się do tej kampanii tak dobrze jak Arłukowicz z butami. Andrzej Halicki nie nauczył się oficjalnych hasztagów i na Twitterze napisał #NaszSztab, zamiast #TwojSztab. Nie umknęło to uwadze nawet sympatyków Platformy.

Halicki wprawdzie szybko poprawił swój błąd, ale zły przykład poszedł w Polskę...