Dzieci a internet. Na co uważać

/ ExplorerBob

  

Dzieci szkół podstawowych mają bardzo dobry dostęp do internetu i telefonów komórkowych, chętnie z nich korzystają i robią to zwykle bezpiecznie. Część z nich nie jest jednak na bieżąco informowana o zagrożeniach – potrzeba więc szerszych działań prewencyjnych.

To wnioski z badania nt. ryzykownego i problemowego korzystania z internetu i telefonów komórkowych przez młodzież szkół podstawowych (z klas szóstych, w wieku 11-13 lat) przeprowadzonego przez Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach, a sfinansowanego przez Krajowe Biuro ds. Przeciwdziałania Narkomanii.

Jak podała na konferencji prasowej w Katowicach kierująca projektem dr Katarzyna Warzecha, badanie wykonano na grupie 2161 uczniów z 57 wylosowanych szkół podstawowych z Katowic, Wrocławia, Lublina i Bydgoszczy. Od stycznia 2017 r. do listopada 2011 r. uczniowie wypełniali tam anonimowe ankiety w trakcie zajęć na komputerach. Dodatkowe ankiety na zebraniach wypełniali rodzice.

Wśród wniosków naukowcy wskazali, że badana młodzież jest bardzo dobrze wyposażona w nowoczesne środki komunikacji, a młodzież ma coraz łatwiejszy i powszechniejszy dostęp do internetu. Większość tych młodych ludzi, ponad 60 proc., właściwie korzysta z internetu i nie jest zagrożona uzależnieniem od telefonu komórkowego.

Ta grupa potrafi bezpiecznie poruszać się w internecie i wie, że należy informować rodziców np. o wszelkich podejrzanych wiadomościach otrzymanych tam od nieznajomych osób. Ok. 22-25 proc. dzieci (w zależności od miasta) wykazuje nieznaczne symptomy problemowego korzystania z internetu, 9-12 proc. jest tym zagrożonych, a 0,5-1,5 proc. problemowo korzysta z sieci (częściej są to chłopcy).

Dziewczynki częściej niż chłopcy korzystają z internetu, aby przebywać na portalach, słuchać muzyki czy uczestniczyć w czatach; chłopcy zdecydowanie częściej grają w gry sieciowe.

„Bardzo duży odsetek uczniów przebywa na portalach społecznościowych, mają tam bardzo dużo znajomych i zamieszczają swoje zdjęcia, nie wiedząc, że to, co jest tam zamieszczane, zostaje na długo. W szkołach powinny więc być prowadzone profilaktyczne działania na temat, co umieszczać w internecie, jakich danych nie podawać, z kim nie należy się kontaktować”

- wskazała Warzecha.

Badano też wskaźnik uzależnienia od telefonów komórkowych (wyniósł on 3,5-4 proc.) oraz zagrożenia tym uzależnieniem (31-36 proc.). Zdecydowanie częściej zagrożone są tym uzależnieniem dziewczynki niż chłopcy. Dziewczynki częściej niż chłopcy rozmawiają, korzystają z aplikacji czy wysyłają smsy.

Dzieci używają telefonów w bardzo wielu sytuacjach, nie tylko na przerwach w szkole czy w domu, ale też np. urodzinach u znajomych czy podczas mszy w kościele (przyznało się do tego 10 proc. badanych). Najpopularniejszym wśród szóstoklasistów portalem jest Facebook, mimo formalnego ograniczenia wieku użytkownika od 13 lat, kolejnymi są m.in. Instagram czy Snapchat.

„Zamieszczają tam bardzo dużo zdjęć, średnio wyszło nam, że np. uczniowie z Katowic mają w sieci po 26 zdjęć, (…) mają też bardzo wielu znajomych na tych portalach – średnio wyszło nam w Katowicach po 230 znajomych. (…) Ok. 75 proc. gra też w gry komputerowe, a spośród nich prawie co czwarty uczeń gra w gry dla dorosłych, od 18 lat”

- mówiła Warzecha.

„Zadaliśmy też np. pytanie, czy uczniowie wagarują, bo grają – takich uczniów jest od 3 do 6 proc.; co dziesiąty zaniedbuje posiłki w czasie grania” - zaznaczyła koordynatorka badania. Jednocześnie prawie co czwarty badany uczeń zadeklarował, że w ostatnim roku szkolnym korzystał z pomocy lekarskiej z powodu pogorszenia wzroku, a co dziesiąty – wobec problemów z kręgosłupem.

Korzystając z internetu czy telefonu komórkowego, uczniowie zetknęli się z nieprzyjemnymi sytuacjami: 34-39 proc. z wulgarnym językiem rozmówcy, 6-9 proc. ze straszeniem i szantażowaniem, ponad 15 proc. z agresją rozmówcy, ponad 15 proc. dostało złośliwe, obrażające i ośmieszające informacje o sobie, 4-7 proc. uczniów było namawianych do rozmów o charakterze seksualnym, a średnio co dziesiąty uczeń otrzymał zdjęcia pornograficzne.

Uczniowie zadeklarowali, że ok. 60 proc. rodziców kontroluje ich aktywność internetową (częściej matki, jednak co trzecia mama i co drugi tata według uczniów nie robi tego w ogóle), ustalają limity czasu, określają zasady korzystania z internetu w domu; ok. 40 proc. rodziców sprawdza historie połączeń.

Według rodziców – w co piątym domu używane jest oprogramowanie filtrujące, a kontrolę swoich dzieci podczas aktywności w internecie zadeklarowało 90 proc. z nich.

Na pytanie o uczestnictwo (kiedykolwiek) w zajęciach profilaktycznych w zakresie zagrożeń i konsekwencji uzależnień od komputera i internetu pozytywnie odpowiedziała niespełna połowa badanych dzieci.

Naukowcy ocenili m.in., że obok organizacji takich zajęć na szerszą skalę, istotne wydaje się rozwijanie wśród uczniów umiejętności psychospołecznych, by lepiej funkcjonowali w świecie rzeczywistym oraz wskazywanie im alternatywnych względem internetu sposobów spędzania czasu wolnego, odkrywania pasji i ukrytych talentów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

PO skręca ostro w lewo. Poseł Tomczak ujawnia: Skrzydło konserwatywne zostało zdziesiątkowane

Grzegorz Schetyna / Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Zaledwie kilka dni temu pojawiły się nieoficjalne informacje i sugestie dotyczące tego, że Platforma Obywatelska chce po rozstaniu z dwoma swymi posłami: Markiem Biernackim i Jackiem Tomczakiem (obaj przeszli do klubu PSL, przekształconego w klub PSL - Koalicja Polska) zbudować konserwatywne skrzydło koalicji. Odnosząc się do tych spekulacji poseł Tomczak uchyla rąbka tajemnicy i w programie Michała Rachonia #Jedziemy ujawnia, jak w rzeczywistości zdziesiątkowano konserwatywne skrzydło w PO.

Zostaliśmy usunięci z PO za to że głosowaliśmy przeciwko projektowi Barbary Nowackiej dot. aborcji na żądanie.
- mówił poseł PSL Jacek Tomczak.
 
Polityk podkreśla, że Platforma Obywatelska zmienia cały swój partyjny profil.

To jest dziwne. PO dopóki była ugrupowaniem centroprawicowym, konserwatywno-liberalnym miała możliwość mocnego konkurowania i nawet wygrywania z PiS. Obserwujemy od pewnego czasu proces rozbudowywania skrzydła lewicowego w PO. Platofma przekształca się z ugrupowania, którym była kiedyś, ugrupowania o silnym konserwatywnym skrzydle. Dzisiaj ono zostało zdziesiątkowane.
- mówił w Tomczak.

W rozmowie z Michałem Rachoniem poseł Tomczak zwrócił uwagę, że taka sytuacja wzbudza niemałe zamieszanie w samych szeregach Platformy. Jego zdaniem przyjmowanie kolejnych polityków lewicy, absorpcje kolejnych formacji lewicowych, to jest proces, którego wiele osób nie rozumie. W tym wielu działaczy PO.
 
PO robi sobie w ten sposób krzywdę, z jednej strony dobijając partie lewicowe, z drugiej powoduje to, że nie ma silnego skrzydła konserwatywnego.
- tłumaczy poseł Tomczak.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, TVP Info

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl