CKE podała wyniki matur. Kto uzyskał najlepsze rezultaty? Sprawdź, czy w tej grupie jest Twoje dziecko

Zdjęcie ilustracyjne, świadectwo maturalne / Filip Blazejowski/Gazeta Polska

  

Centralna Komisja Edukacyjna podała dziś wyniki tegorocznych matur. - 67 maturzystów ze wszystkich egzaminów, do których przystąpili w części ustnej i pisemnej, uzyskało od 90 proc. do 100 proc. punktów - poinformowała CKE. Z egzaminu maturalnego z poszczególnych przedmiotów było zwolnionych 1252 laureatów i finalistów olimpiad.

W 2019 r. do egzaminu przystąpiło 247 230 tegorocznych absolwentów - osoby te przystąpiły do egzaminów ze wszystkich przedmiotów obowiązkowych. Ponadto do egzaminu maturalnego przystępowały osoby, które w ubiegłych latach go nie zdały, chciały podwyższyć wynik lub zdawały egzamin w kolejnych przedmiotów.

Z egzaminu maturalnego z poszczególnych przedmiotów było zwolnionych (a tym samym otrzymało najwyższy wynik) 1 252 laureatów i finalistów olimpiad przedmiotowych (m.in. z języka polskiego, historii, filozofii, matematyki, geografii i języka niemieckiego).

67 maturzystów ze wszystkich egzaminów, do których przystąpili – zarówno obowiązkowych, jak i dodatkowych – w części ustnej i części pisemnej uzyskało od 90 proc. do 100 proc. punktów.

578 osób uzyskało od 90 do 100 proc. punktów ze wszystkich egzaminów obowiązkowych w części ustnej oraz pisemnej. 2647 osób ze wszystkich egzaminów dodatkowych w części ustnej oraz pisemnej uzyskały od 90 proc. do 100 proc. punktów

Wszyscy absolwenci, którzy ukończyli szkołę w 2019 r., obowiązkowo przystępowali do egzaminu maturalnego z wybranego języka obcego nowożytnego.

Dyrektor CKE Marcin Smolik poinformował, że ponad 90 proc. absolwentów liceów i techników wybrało język angielski. Drugi w kolejności język niemiecki wybrało prawie 4 proc. absolwentów liceum i ponad 5 proc. absolwentów techników. Język rosyjski wybrało 1,5 proc. absolwentów liceów i 1,8 proc. absolwentów techników. Pozostałe języki (m.in. francuski, hiszpański, włoski) wybrało niespełna 1 proc. absolwentów liceów i 0,1 proc. absolwentów techników.

Każdy maturzysta obowiązkowo przystępował również do egzaminu maturalnego z wybranego przedmiotu na poziomie rozszerzonym. Smolik poinformował, że 39 proc. maturzystów wybrało jeden taki przedmiot, 33 proc. maturzystów wybrało dwa przedmioty dodatkowe, a 23 proc. - trzy przedmioty, a 5 proc. maturzystów wybrało cztery, pięć lub sześć przedmiotów.

"Tendencja jest taka, że w przypadku absolwentów liceów zdecydowana większość wybiera dwa albo trzy przedmioty dodatkowe. W przypadku absolwentów techników zdecydowana większość wybiera jeden przedmiot dodatkowy"

- powiedział Smolik.

Absolwenci liceów najchętniej wybierali egzamin z języka angielskiego (64 proc.), język polski (28 proc.), matematykę (28 proc.), biologię (24 proc.), geografię (23 proc.), chemię (15 proc.), historię (10 proc.) i fizykę (9 proc.). W przypadku absolwentów techników również najpopularniejszy był język angielski (51 proc.), a także geografia (32 proc.), matematyka (26 proc.), na kolejnych miejscach: język polski, biologia, fizyka, informatyka i wiedza o społeczeństwie.

WYNIKI EGZAMINÓW

Maturzyści mogą sprawdzić swoje wyniki online na stronach Okręgowych Komisji Egzaminacyjnych, których spis znajduje się tutaj: OKE

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Estonia: Ambasador Rosji wezwany do MSZ. Chodzi o jego wypowiedź o "wyzwoleniu" Tallina

/ flickr.com/Heikki Siltala/CC BY 2.0; https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/

  

Rosyjski ambasador Aleksandr Pietrow został w piątek wezwany do estońskiego MSZ w związku z wypowiedziami o wyzwoleniu Tallina przez Armię Czerwoną 22 czerwca 1944 roku, przy okazji 75. rocznicy tego wydarzenia.

Jak poinformowało estońskie radio publiczne ERR, Pietrow spotkał się z szefem departamentu politycznego w MSZ Lembitem Uibo; na spotkaniu omówione zostały - jak podano - kwestie historyczne dotyczące wydarzeń z 22 września 1944 r.

Wezwanie rosyjskiego ambasadora do MSZ zapowiedział w czwartek szef tego resortu Urmas Reinsalu. Miało to związek z wypowiedzią Pietrowa dla agencji TASS opublikowaną na początku tygodnia, która odnosiła się do 75. rocznicy wyzwolenia republiki bałtyckiej spod okupacji niemieckiej.

Według Reinsalu, ambasador w swojej wypowiedzi podkreślił, że mieszkańcy Estonii "szanują bohaterskie czyny żołnierzy ZSRR, które doprowadziły do wyzwolenia Estonii". Przypomniał też, że w szeregach Armii Czerwonej walczyli przedstawiciele wielu narodowości, w tym również "bohaterscy" estońscy żołnierze. Zdaniem ministra sposób przedstawienia tych wydarzeń mija się z prawdą i jest niezgodny z konstytucyjnymi podstawami estońskiej republiki.

Minister podkreślił, że na skutek tych wydarzeń Estonia została zajęta, a stanowisko władz kraju do obu okupacji jest w takich historycznych okolicznościach "wyraźnie negatywne".

Szef MSZ przypomniał, że kiedy jednostki Armii Czerwonej zajęły Tallin w 1944 r., oddziałów niemieckich nie było już w mieście, a powracający z Finlandii estońscy ochotnicy stawiali opór. Ostatecznie na baszcie "Długi Herman" na tallińskiej starówce trójkolorową niebiesko-czarno-białą flagę narodową zastąpiono flagą czerwoną.

Rosyjski ambasador podkreślił w wywiadzie, że w związku z wyzwoleniem spod okupacji niemieckiej w wielu estońskich miastach odbywają się uroczystości upamiętniające te wydarzenia organizowane wspólnie z weteranami czy stowarzyszeniami.

Przypomniał też, że dla uczczenia 75. rocznicy wyzwolenia Tallina 22 września odbędzie się pokaz fajerwerków, któremu towarzyszyć będą artyleryjskie salwy honorowe. Jest to część organizowanego w 2019 r. i 2020 r. przez rosyjskie ministerstwo obrony programu "Pamięć Zwycięstwa", tj. obchodów jubileuszu wyzwolenia radzieckich miast oraz wschodnio-europejskich stolic od nazistowskich najeźdźców.

W lipcu estońskie MSZ w związku ogłoszeniem przez Moskwę takiego sposobu upamiętnienia wojennych wydarzeń wystosowało protest, w którym inicjatywę Rosji uznało za niedopuszczalną. "Ponowne zajęcie Tallina nie przyniosło Estonii wolności, zamiast tego przyniosło sowiecką okupację, która trwała pół wieku" - oświadczył wtedy Reinsalu.

Estońska Socjalistyczna Republika Radziecka powstała w 1940 r. po aneksji przez ZSRR (w latach 1941-44 pod okupacją niemiecką) i funkcjonowała do 20 sierpnia 1991 r., kiedy to ogłoszono niepodległość kraju.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl