Wczoraj otrzymałam odpowiedź od pana ministra Sellina. Nie ukrywam, że mnie zasmuciła ta odpowiedź. Jest to odrzucenie tej oferty. Jest propozycja wejścia do komitetu honorowego nowej inwestycji – otrzymałam ją późnym popołudniem, wiec będę jeszcze rozważała co dalej”.
- powiedziała Dulkiewicz w Radiu Gdańsk.

Dodała, że „komitet honorowy – jak sama nazwa wskazuje pełni honory”.

Dulkiewicz przyznała, że oczekuje, iż dojdzie do „realnej rozmowy, dyskusji” na temat kwestii upamiętnienia Westerplatte.

I tu nie chodzi o dyskusję ze mną, czy urzędem miejskim w Gdańsku. Ja się pytam, gdzie w tym procesie są historycy, muzealnicy, gdzie są ludzie, którzy troszczą się o pamięć?.
- mówiła.

Podkreśliła, że prace w parlamencie nad projektem specustawy ws. Westerplatte, autorstwa posłów Prawa i Sprawiedliwości, są kontynuowane.

Projekt w przyszłym tygodniu skierowany będzie pod obrady Senatu, więc ja też pojadę – otrzymałam zaproszenie na wtorkowe posiedzenie senackiej komisji kultury. Więc będziemy dalej rozmawiać, przekonywać, bo ja wierzę w siłę dialogu. Dla mnie to jest niepojęte, że w sierpniu 1980 r. komuniści mogli siąść do stołu razem ze strajkującymi stoczniowcami, a w Polsce w 2019 r., w 30 lat po Okrągłym Stole i częściowo wolnych wyborach, nie możemy siąść do stołu i porozmawiać.
- grzmiała Dulkiewicz.

Prezydent Gdańska była też pytana, czy weźmie udział w jesiennych wyborach parlamentarnych.

Nie zakładam startu w wyborach parlamentarnych - niedługo miną cztery miesiące, jak jestem prezydentem Gdańska. Natomiast wybory parlamentarne, które najprawdopodobniej czekają nas 13 października będą chyba jednymi z najważniejszych w 30-letniej historii wolnej Polski. Na pewno zaangażuję się po stronie prodemokratycznej, stojącej po stronie wartości, takich jakimi są państwo prawa, ale też pozycja Polski w Europie.
- oświadczyła.

Podkreśliła, że jej aktywność w kampanii parlamentarnej „na pewno nie będzie odbywać się kosztem Gdańska”.

Gdańsk jest numer jeden nie tylko w moim sercu, ale też każdym moim kroku.
- dodała.

W środę w Sejmie odbyła się debata na projektem ustawy ws. Muzeum Westerplatte; potem trafił on z powrotem do Komisji Infrastruktury, która przyjęła sprawozdanie rekomendujące odrzucenie przez Sejm wniosku PO-KO o odrzucenie projektu w całości oraz odrzucenie zgłoszonych przez PO-KO czterech poprawek.

Według autorów projektu, posłów PiS, ma on usprawnić budowę Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 w Gdańsku. Posłowie PiS chcą m.in., by Westerplatte lepiej niż dotychczas ukazywało heroizm polskich żołnierzy, którzy w 1939 r. stawili opór w tym miejscu po agresji III Rzeszy Niemieckiej na Polskę. Ich zdaniem, teren ten nie jest należycie wykorzystany dla polskiej pamięci.

Projekt specustawy ws. Westerplatte krytykują posłowie opozycji i prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, która zabiegała o jego wycofanie. Według niej jest to próba przejęcia Westerplatte przez władzę centralną. Prezydent Gdańska w sprawie przyszłości Westerplatte pod koniec czerwca spotkała się z wiceministrem kultury Jarosławem Sellinem. Wiceszef MKiDN zaproponował po rozmowie, by przedstawiciele miasta Gdańsk weszli do komitetu honorowego budowy Muzeum Westerplatte i mieli wpływ na jego kształt. Prezydent Gdańska poinformowała z kolei, że złożyła Sellinowi ofertę, że tereny miasta mogą być wniesione do powstającego Muzeum Westerplatte i że ta instytucja będzie współtworzona przez samorząd i stronę rządową, które wspólnie wezmą za nią odpowiedzialność.