W UE jest problem z demokracją! Co o tym świadczy? „Forsowanie Timmermansa na szefa KE”

Frans Timmermans / Aleksiej Witwicki | Gazeta Polska

  

- Forsowanie przez część liderów Unii Europejskiej, w tym szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska kandydatury Fransa Timmermansa, przedstawiciela socjalistów, zamiast kandydata zwycięskiej w eurowyborach EPL, pokazało, że w UE "jest problem z demokracją" - uważa wiceszef Kancelarii Prezydenta RP Paweł Mucha.

Po kilkudziesięciu godzinach wielokrotnie wznawianych rozmów szefowie państw i rządów podczas posiedzenia Rady Europejskiej uzgodnili we wtorek kandydatów na najważniejsze stanowiska unijne. Niemiecka minister obrony Ursula von der Leyen została kandydatką na szefową Komisji Europejskiej, a premier Belgii Charles Michel został wybrany na przewodniczącego Rady Europejskiej. Rada Europejska nominowała też Francuzkę Christine Lagarde na szefową Europejskiego Banku Centralnego, a Hiszpana Josepa Borrella na szefa dyplomacji UE.

Mucha był pytany dziś w TVP1, czy to, że wycofano kandydaturę Fransa Timmermansa na szefa Komisji Europejskiej, to realne osiągniecie polskiego rządu czy można było walczyć o więcej, typować kandydata z Grupy Wyszehradzkiej.

Wiceszef Kancelarii Prezydenta podkreślił, że to bardzo dobrze, że mamy obecnie sytuację, w której kandydatką na szefa KE jest przedstawicielką Europejskiej Partii Ludowej, czyli ugrupowania, które wygrało eurowybory w skali całej Europy.

"W przeciwieństwie do Fransa Timmermansa, który był z ugrupowania, które przegrało wybory" - dodał.

Jak zaznaczył, paradoks negocjacji dotyczących obsady stanowiska szefa KE polegał na tym, że "część liderów europejskich w tym przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk forsowało kandydata z ugrupowania, które przegrało wybory".

"To pokazało, że jest problem z odwzorowaniem wyników wyborów, z demokracją. Widzieliśmy, że także premierzy z EPL też się sprzeciwili tego rodzaju rozumowaniu, że będzie kandydat socjalistów"

- powiedział Mucha.

Zaznaczył, że prezydent Duda podkreśla, że należy zwiększyć rolę tych organów w UE, które pochodzą z wyboru, Rady Europejskiej - gdzie mamy premierów i prezydentów oraz europarlamentu.

Według prezydenckiego ministra Ursula von der Leyen to dobra kandydatura dla Polski.

"Po pierwsze wygrała kandydatka poparta przez Polskę i całą Grupę Wyszehradzką, po drugie nie jest tajemnicą, że kandydat socjalistów nie cieszył się poparciem wielu krajów europejskich i znany jest z ocen politycznych dzielących Europejczyków i postponujących państwa takie jak Polska, Węgry" - stwierdził Mucha.

Zaznaczył, że von der Leyen jako minister obrony Niemiec zna polskie sprawy.

"Rozmawiałem z prezydentem, on miał styczność z panią minister - chociażby podczas szczytu NATO była zaangażowana we wsparcie wschodniej flanki NATO. Zawsze jest tak, że sąsiad ma wiedzę o bezpośrednim sąsiedzie, czyli ta perspektywa niemiecka pozwala też zrozumieć polskie sprawy" - dodał Mucha.

Jak mówił, byłby spokojny jeśli chodzi o wypowiedzi von der Leyen dotyczące federalizacji Europy, bo - podkreślił - o tym decydują państwa członkowskie i społeczeństwa tych państw.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Starcia separatystów z policją

/ sxc.hu

  

Tysiące zwolenników niepodległości Katalonii wyszły na ulice Barcelony, by protestować przeciw wyrokom więzienia, jakie dzień wcześniej otrzymali przywódcy separatystów. Doszło do starć z policją, która użyła pałek, gdy demonstranci obrzucali ją świecami dymnymi i podpalali kosze na śmieci.


Trzy osoby zostały zatrzymane, gdy protestujący usiłowali sforsować barierki ustawione przed budynkami rządowymi w centrum miasta. Policja zdołała po południu odblokować kilkadziesiąt dróg oraz kilka linii kolejowych, które od rana okupowali demonstranci.

We wtorek nadal nie udało się jednak przywrócić prawidłowego funkcjonowania lotniska El Prat w Barcelonie po poniedziałkowych zamieszkach, w których ponad 40 osób zostało rannych, w tym dwie ciężko, w starciach z policją, która użyła gumowych pocisków.

Przywódcy separatystów ogłosili we wtorek, że wyroki więzienia wzmocnią tylko determinację Katalończyków, by doprowadzić do referendum w sprawie secesji regionu. Były wicepremier Katalonii i lider jednego z dwóch największych ugrupowań separatystycznych - Republikańskiej Lewicy Katalonii (ERC) - Oriol Junqueras powiedział w wywiadzie dla agencji Reutera, że wyrok, jaki otrzymał przyczyni się do umocnienia ruchu na rzecz oderwania regionu od Hiszpanii.

Szef regionalnego rządu Quim Torra bronił masowych protestów przeciw wyrokom Sądu Najwyższego Hiszpanii, który skazał dziewięcioro katalońskich separatystów na kary więzienia wynoszące od dziewięciu do 13 lat. Uznał, że decyzja SN jest „nie do zaakceptowania”, a Katalończycy „rozpoczynają nowy etap (...) walki o samostanowienie”.

Pierwsze manifestacje Katalończyków niezadowolonych z wyroków skazujących separatystów rozpoczęły się spontanicznie w poniedziałek po południu na ulicach największych miast regionu.

W poniedziałek rano hiszpański Sąd Najwyższy skazał dziewięcioro katalońskich separatystów za podburzanie w związku z nielegalnym referendum niepodległościowym w tym regionie Hiszpanii, przeprowadzonym 1 października 2017 roku.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl