Zadeklarowany homoseksualista na videoblogu powiedział:

„Środowiska LGBT, homoseksualne walczą o równouprawnienie gejów, o wolność tolerancję, samymi jednocześnie będąc absolutnie przeciwni równouprawnieniu. Tak naprawdę ta walka LGBT nie jest walką o równouprawnienie, tylko jest walką o bycie ponad społeczeństwem, posiadanie specjalnych praw, przywilejów. Już mówię o co mi chodzi”.
– powiedział mężczyzna.

Odnosi się do otrzymanego od internauty listu.

„Jeszcze piszesz, co to za porównanie że nie biegam po mieście z zupą pomidorową demonstrując, że ją lubię – bardzo adekwatne. Lubię zupę pomidorową z ryżem, niektórzy z makaronem, a jeszcze niektórzy lubią bez niczego. A ja lubię z ryżem. Ale to że lubię zupę pomidorową z ryżem wiedzą moi przyjaciele, moja rodzina, ja sam to wiem i ją sobie jem sam w domu i nie latam z garnkiem po mieście zmuszając wszystkich do tego, „jedz k…a” bo ja to lubię. Adekwatne”

– mówi Jakubowski76.

„Będąc gejem nie biegam po mieście krzycząc „słuchaj, ja jestem gejem, masz mnie k…a lubić, bo jak nie, to ja ci pokażę”. A tak wyglądają parady równości wszędzie, w Polsce, na Zachodzie”.
– dodaje.

Temat poruszył dziś Michał Rachoń w #Jedziemy.

- Słowa te bardzo rzadko padają w przestrzeni publicznej. Człowiek ten sam jest homoseksualistą i mówi o tym, że cały ruch polityczny, który wokół tego powstaje to jest szaleństwo.
- stwierdził Rachoń.

– Zauważył, to co ludzie postronni widzą od dawna, że to jest narzucanie jakiegoś oryginalnego ruchu społecznego, robienie rzeczy, która się do tego nie nadaje. Ludzie mają różne rodzaje zainteresowań społecznych, na różnych poziomach. Dla niektórych sprawy seksu są czymś nadzwyczajnym i nic innego ich nie interesuje poza tym i chcą z tego robić politykę, a to się do polityki nie nadaje. Niech się schowają ze swoim seksem do szafy, a nie zawracają nam głowę, bo to jest agresywne narzucanie się, to jest robione sztucznie

– mówił Jan Pietrzak.

Jego zdaniem prędzej czy później to wygaśnie.

"Takich prezydentów jak pan Wenta będzie więcej. Prezydentów, którzy przestaną wyrażać zgodę na takie marsze, bo mieszkańcy nie wyrażają na to zgody, nie chcą mieć do czynienia z czymś takim".
– dodał satyryk.

Michał Rachoń podkreślił, że „Jakubowski76” mówi o czymś oczywistym, tzn, że nasza seksualność jest naszą sprawą.

- Seksualność każdego człowieka niezależnie od tego jakie są jego preferencje jest sprawą indywidualną i nie musi być elementem jakiejś symbolicznej przemocy na ulicach. Intrygujące słowa, nie słyszeliśmy tego typu słów w polskiej przestrzeni publicznej ze strony osób, które się same publicznie identyfikują jako homoseksualiści.
– powiedział prowadzący.

– Żadna z tych osób nie chce się narazić na ostracyzm środowiskowy, to są często ludzie, którzy jednak w tych społecznościach się poruszają. Nikt nie chce być czarną owcą dla swojego środowiska. Ci ludzie, którzy przez lata mówili o tym, że chodzi im o podstawowe prawa jak możliwość odwiedzania się w szpitalu, możliwość dowiadywania się o stanie zdrowia bliskiego, możliwość dziedziczenia po śmierci, nagle się okazuje, że chodzi o coś innego. Wielkie koncerny międzynarodowe, przez cały miesiąc pompują na prawo i lewo o tym, że jest jakiś wielki miesiąc, już nie dzień, nie parada tylko cały miesiąc mamy się spotykać z tym, że rzekomo homoseksualiści w Polsce są źle traktowani. Przypomnę, że Polska to jedyny kraj w Europie, gdzie homoseksualizm nigdy nie był zabroniony, więc mamy bardzo dobre doświadczenia

– mówił Wojciech Mucha.

Odnosząc się do słów autora videobloga powiedział:

"Dobrze, że wreszcie się pojawił ktoś z tego środowiska, bo nic tak nie przemawia do ludzi, jak głos z wewnątrz, który staje naprzeciwko tym" – trzeba powiedzieć histeriom – dodał.

"Jak się okazuje, czasami usłyszymy dwa głosy. Pan Jakubowski ciekawie zauważył, że chodzi o wolność, że ona jest wartością, ale nie można chroniąc swojej wolności ograniczać czyjejś wolności. Na pewno ten pan nie będzie lubiany przez lewicowe środowisko, bo odsłonił bardzo ważną sprawę. Pokazał, że oni nie chcą być równi, oni chcą się wywyższać, chcą być na piedestale"

- ocenił Wujek Samo Zło.