Wicepremier po ostrej debacie w UE. „W Brukseli pokazaliśmy, że trzeba się z nami liczyć”

Zdjęcie ilustracyjne / flickr.com/European Council President/CC BY-SA 2.0

  

- W Brukseli pokazaliśmy, że trzeba się z nami liczyć przy podejmowaniu najważniejszych decyzji. Nie można podejmować ważnych decyzji w Unii Europejskiej bez uzgodnienia tego z Polską i krajami naszego regionu - mówił dziś wicepremier, szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin.

Szefowie państw i rządów krajów UE porozumieli się wczoraj co do obsady najważniejszych unijnych stanowisk. Zgodnie z nim Niemka Ursula von der Leyen - obecna szefowa niemieckiego resortu obrony, stronniczka kanclerz Niemiec Angeli Merkel - została kandydatką na szefową Komisji Europejskiej, a premier Belgii Charles Michel wybrany na przewodniczącego Rady Europejskiej. Rada Europejska nominuje Francuzkę Christine Lagarde na szefową Europejskiego Banku Centralnego, a Hiszpana Josepa Borrella na szefa dyplomacji UE.

Szczyt Rady Europejskiej rozpoczął się w niedzielę i został przedłużony do poniedziałku, a następnie zawieszony do wtorku. W pierwotnej propozycji szefem KE miał zostać obecny wiceszef tej instytucji Frans Timmermans, jednak jego kandydatura budziła sprzeciw zarówno wszystkich przedstawicieli chadeków, z wyjątkiem Angeli Merkel, jak i państw Grupy Wyszehradzkiej oraz m.in. Włoch.

Sasin w programie "Tłit" w Wirtualnej Polsce stwierdził, że zakończony we wtorek szczyt pokazał, że nie można podejmować ważnych decyzji w UE bez uzgodnienia tego z Polską i krajami naszego regionu.

"Pokazaliśmy, że z nami trzeba się po prostu w tej chwili liczyć przy podejmowaniu najważniejszych decyzji"

- mówił.

Pytany jaką rolę podczas szczytu odegrał premier Mateusz Morawiecki, wicepremier odparł, że "wiodącą, jeśli chodzi o zablokowanie kandydatury Fransa Timmermansa".

"To premier Morawiecki był liderem Grupy Wyszehradzkiej w czasie tych rozmów, spotykał się z najważniejszymi politykami europejskimi (...), to dzięki aktywności premiera Morawieckiego doszło ostatecznie do tego, że kandydatura Timmermansa nie znalazła poparcia większości krajów europejskich"

- mówił.

Sasin pytany o kandydaturę von der Leyen na szefową KE stwierdził, że daje nadzieję na to, że "będzie się zachowywać inaczej niż Frans Timmermans".

"Nadzieję na to, żeby nie być dzielącym, aby nie formułować negatywnych, nieusprawiedliwionych, negatywnych opinii o Polsce. Tego w przypadku Fransa Timmermansa nie było, w przypadku pani minister von der Leyen myślę, że można mieć przynajmniej nadzieję, że tego typu działań, wypowiedzi nie będzie" - stwierdził Sasin.

Wicepremier odniósł się też do wtorkowej wypowiedzi przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska, który oświadczył, że skład nowych władz Komisji Europejskiej wzmocni ją w staraniach o przestrzeganie zasad rządów prawa we wszystkich krajach członkowskich, także w Polsce.

"Jeśli ktoś miał nadzieję, że wybór inny niż Fransa Timmermansa osłabi determinację Unii Europejskiej, aby rządy prawa były regułą obowiązującą w całej Europie, to jest w błędzie. Jest dokładnie odwrotnie, te nasze decyzje są także decyzjami na rzecz rządów prawa w Europie i każdym kraju członkowskim" - podkreślił Tusk.

"Nie dziwię się, że Donald Tusk próbuje teraz robić dobrą minę do złej gry, czy próbuje pokryć swoją porażkę takimi wpisami, bo to jest porażka Donalda Tuska"

- komentował Sasin.

"Donald Tusk zaangażował się we wspieranie kandydatury Fransa Timmermansa, nie ukrywał nawet tego, że ta kandydatura ma być takim wyzwaniem rzuconym polskiemu rządowi, ma być dowodem na to, że polski rząd nie ma dzisiaj żadnych wpływów w Unii Europejskiej. Donald Tusk tutaj surowo się zawiódł. Jest dokładnie odwrotnie niż oczekiwał, więc dzisiaj będzie próbował tłumaczyć, że jest inaczej niż w jest w rzeczywistości" - mówił wicepremier.

"To jest porażka Donalda Tuska, to jest porażka tych, którzy forsowali kandydaturę Timmermansa i tych którzy uważają, że mamy dwie Europy w Unii Europejskiej: Europę ważniejszą - Europę Zachodnią i mniej ważną - Europę Środkową. My pokazaliśmy, że tak nie jest i my się na takie podziały w Unii Europejskiej nie godzimy" - podkreślił Sasin.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

W najbliższą niedzielę nie zrobimy zakupów

zdjęcie ilustracyjne / Markus Spiske; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

W niedzielę, 20 października sklepy będą zamknięte. Otwarte mogą być tylko placówki, w których za ladą staną ich właściciele. W tym miesiącu handlowa niedziela przypadnie 27 października.

Ustawa o ograniczeniu handlu w niedziele i święta weszła w życie 1 marca 2018 roku. Zgodnie z nią handel w niedziele w tym roku jest dozwolony w jedną niedzielę w miesiącu - ostatnią, a także w dwie kolejne niedziele poprzedzające Boże Narodzenie i w niedzielę przed Wielkanocą.

Od 2020 r. zakaz handlu nie będzie obowiązywał jedynie w ostatnią niedzielę stycznia, kwietnia, czerwca i sierpnia, a także w dwie kolejne niedziele poprzedzające Boże Narodzenie i w niedzielę przed Wielkanocą.

Ustawa przewiduje katalog 32 wyłączeń. Zakaz nie obowiązuje m.in. w cukierniach, lodziarniach, na stacjach paliw płynnych, w kwiaciarniach, w sklepach z prasą, kawiarniach.

Za złamanie zakazu handlu w niedziele grozi kara w wysokości od 1 tys. zł do 100 tys. zł, a przy uporczywym łamaniu ustawy - kara ograniczenia wolności.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl