Czaputowicz dodał, że porzucenie koncepcji "Spitzenkandit", jest zgodne ze stanowiskiem Polski. Ponadto, pokazuje rzeczywistą pozycję Polski w UE.

"Myślę, że to dobry wybór.(Ursula von der Leyen- red.) nie była wiodącym kandydatem, czyli jest tu też odejście od federalistycznej koncepcji. To ma duże konsekwencje, jeśli chodzi o wizję przyszłości UE i przyszły kształt Unii. Widać, że element międzyrządowy tutaj zwyciężył. Przeważyło porozumienie szefów rządów raczej niż parlamentarny układ sił"

- powiedział Czaputowicz w kuluarach konferencji poświęconej reformom na Ukrainie, jaka odbywa się w Toronto.

Szef polskiej dyplomacji zauważył też, że von der Leyen jest doświadczonym politykiem i osobą "bardzo koncyliacyjną, budującą pozytywne emocje i niekonfliktową".

"To na pewno będzie plus, bo jako szefowa KE będzie musiała łączyć w swojej pracy różne punkty widzenia różnych państw i frakcji. Myślę, że jest w stanie to zrobić i myślę, że to dobra decyzja" - stwierdził.

Czaputowicz zaznaczył również, że nominacja Ursuli von der Leyen ma znaczenie, jeśli chodzi o pozycję Polski w UE.

"Polska pokazała, że bez niej i państw regionu nie można narzucić rozwiązań personalnych, bo za rozwiązaniami personalnymi idą też rozwiązania programowe i polityczne" - powiedział.

Szefowie państw i rządów krajów UE porozumieli się we wtorek co do obsady najważniejszych unijnych stanowisk. Zgodnie z nim Niemka Ursula von der Leyen została kandydatką na szefową Komisji Europejskiej, a premier Belgii Charles Michel wybrany na przewodniczącego Rady Europejskiej.

Rada Europejska nominowała też Francuzkę Christine Lagarde na szefową Europejskiego Banku Centralnego i zaproponowała Hiszpana Josepa Borrella na stanowisko szefa dyplomacji UE.