Od niedzieli w Brukseli trwa szczyt UE, w trakcie którego szefowie państw i rządów mają ustalić kandydatów na najważniejsze unijne stanowiska, w tym szefa Komisji Europejskiej. Szczyt początkowo zaplanowany był na jeden dzień, jednak rozmowy zostały przedłużone do poniedziałku. Po około dziewiętnastu godzinach posiedzenia, które było przerywane rozmowami między unijnymi liderami, szef Rady Europejskiej Donald Tusk zdecydował się zawiesić szczyt do wtorku do godz. 11.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel wchodząc na szczyt we wtorek zaapelowała do unijnych liderów o kompromis.

- Wszyscy muszą nieco zmienić swoje stanowisko (...) Jeśli to się stanie, będziemy mieli szanse na porozumienie

 - mówiła kanclerz Niemiec.

W niedzielę, podczas pierwszego dnia szczytu, pojawiały się informację, że Merkel samotnie próbowała w Europejskiej Partii Ludowej forsować kandydaturę Fransa Timmermansa na szefa KE. Przeciwnych temu było wielu polityków chadecji, którzy twierdzili, że to EPL jako zwycieska w wyborach partia powinna obsadzać stanowisko przewodniczącego Komisji.

Jak informuje dzisiaj politico.eu, powołując się na źródła dyplomatyczne, w EPL wciąż jest grupa polityków, która zapowiada na Radzie Europejskiej walkę o szefostwo KE dla kandydata ludowców.