Ależ dostało się Timmermansowi! „On prowadzi walkę ideologiczną z każdym, kto inaczej patrzy”

Frans Timmermans / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Premier Węgier Viktor Orban nie zostawił suchej nitki Fransie Timmermansie. Według Orbana do odrzucenia kandydatury Timmermansa na szefa Komisji Europejskiej wystarczyłoby już samo to, że jest „człowiekiem George’a Sorosa”, ale szef węgierskiego rządu dodał coś jeszcze. Ujawnił, że państwa V4 nie popierają go, bo „jest ideologicznym wojownikiem i prowadzi walkę z każdym, kto widzi świat inaczej niż on”. Groziłoby to według Orbana powstaniem w UE podziału na wschód i zachód, i stworzyło ogromne problemy dla UE.

Przywódcy państw i rządów krajów UE mimo 19 godzin rozmów nie zdołali wypracować na szczycie w Brukseli porozumienia w sprawie podziału unijnych stanowisk. Źródła w Brukseli nie wykluczają, że we wtorek liderzy będą musieli głosować. Problemem nie do przezwyciężenia okazała się kandydatura socjalisty Fransa Timmermansa na przewodniczącego Komisji Europejskiej. Głośno sprzeciwiła się jej m.in. Grupa Wyszehradzka, przeciwko oddaniu szefostwa Komisji socjalistom byli dodatkowo liderzy krajów należących do Europejskiej Partii Ludowej, poza kanclerz Niemiec Angelą Merkel.

Zdaniem premiera Węgier kandydatem na szefa KE powinien być człowiek, „który jest mistrzem współpracy Wschód-Zachód, mistrzem budowania mostów i kompromisów”.

Chcemy dać Unii dobrego szefa KE, o to walczy Grupa Wyszehradzka, o to walczą Włosi i o to walczą premierzy z Partii Ludowej.
- powiedział.

Orban ocenił, że wydarzenia na szczycie UE w Brukseli rozgrywały się w sposób przypominający kryminał: kilku przywódców unijnych – w tym Timmermans i kandydat wiodący Europejskiej Partii Ludowej (EPL) Manfred Weber – postanowiło, że w następnych 5 latach Komisją Europejską powinien kierować człowiek, który jest niewzruszonym przedstawicielem sieci organizacji pozarządowych Sorosa oraz liberalnej demokracji.

Znaleziono zatem prawdziwego wojownika. Timmermans jest dobrym wojownikiem – i nie można go lekceważyć jako przeciwnika, za co go szanuję – ale wojownikiem ideologicznym, który nie akceptuje żadnej inności, żadnych poglądów innych niż jego własny i niż liberalna demokracja, oraz chce wymusić własną wizję na wszystkich państwach unijnych.
- tłumaczył Orban.

Ocenił, że jeśli ta grupa obejmie stanowisko szefa KE, to przez długie lata będą z tego źródła finansowane NGO Sorosa i w ten sposób zostanie podjęta próba przeobrażenia środkowoeuropejskich społeczeństw, szczególnie w kwestii migracji.

Ten proces wielu chce powstrzymać.
- oświadczył, wspominając o EPL, Węgrach i Grupie Wyszehradzkiej.

Według Orbana EPL podjęła w niedzielę dwie decyzje, „których prasa międzynarodowa nie przyjęła do wiadomości lub zostało to przed nią zatajone” – po pierwsze, że Timmermans absolutnie nie może zostać szefem KE oraz że szef Komisji Europejskiej powinien pochodzić z EPL, nawet jeśli oznacza to, że Weber nie mógłby zostać przewodniczącym Parlamentu Europejskiego. Ponieważ EPL nie może otrzymać obu tych stanowisk, „trzeba wybrać Komisję” – uważa Orban.

Premier Węgier ujawnił również, że przeciwko tym decyzjom głosowała kanclerz Niemiec Angela Merkel, która nadal „próbuje zmontować z liberałami i socjalistami pakiet”, zgodnie z którym Weber zostałby szefem Parlamentu Europejskiego, a Timmermans – Komisji Europejskiej. Przeciwko jej koncepcji zgodnie wystąpili jednak premierzy z EPL popierający decyzje Włoch, V4 i EPL, i zapobiegli oni temu, by z Timmermansa zrobiono szefa KE.

Gdy się okazało, że nie ma niezbędnej większości(…), zawieszono posiedzenie. Teraz wszyscy siedzą, spekulują i negocjują oraz czekają na jutrzejszy ciąg dalszy.
- powiedział Orban.

Premier Węgier oświadczył, że frakcja EPL spotka się w Strasburgu, aby omówić sytuację.

Mam wielką nadzieję, że grupa przedstawicieli EPL przekaże nam jasny komunikat, o jakie stanowisko walczymy, i liczę, że będzie to nie stanowisko szefa Parlamentu, tylko szefa Komisji. Jest na to szansa, już teraz równolegle konkuruje ze sobą 4-5 opcji(...) Będziemy pracować przez cały wieczór i noc, i sądzę, że rano będzie już kompromisowa propozycja, która będzie mogła spełnić wymagania wszystkich.
- mówił.

O postawie krajów V4 powiedział, że „dokonały fantastycznego wyczynu”, bo chociaż ich przywódcy należą do czterech różnych rodzin partyjnych, to zdołali zachować do końca jedność.

To świadczy o tym, że więź V4 jest już silniejsza niż tradycyjna więź partyjna. To dobry znak na przyszłość i jutro też na pewno pozostaniemy zjednoczeni.
- mówił Wiktor Orban.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Miał stać za hejterską stroną „SokzBuraka”. Warszawski ratusz tłumaczy się z jego zatrudnienia

/ Warszawski ratusz / By Szczebrzeszynski - Own work, Public Domain, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=15821035

  

Warszawski ratusz zabrał głos ws. Mariusza Kozaka-Zagozdy - człowieka, który według doniesień medialnych - ma być powiązany z hejterskim profilem "Sok z buraka". - Został on zatrudniony w ratuszu na pół roku na zastępstwo. Na razie trudno powiedzieć, czy będziemy kontynuować współpracę, musimy przeanalizować i podsumować dotychczasowe pół roku - wyjaśnił rzecznik warszawskiego ratusza Kamil Dąbrowa.

Według tygodnika "Sieci", za stroną "SokzBuraka" stoi człowiek PO, który zatrudniony jest nie tylko przez tę partię, ale również w stołecznym ratuszu. Chodzi o Mariusza Kozaka-Zagozdę, który wykupił domenę w 2014 roku. Strona miałaby również być połączona z profilem na Facebooku. On sam twierdzi jednak, że pozbył się domeny w 2017 roku.

[polecam:https://niezalezna.pl/289267-plejada-gwiazd-opozycji-obserwuje-hejterski-sok-z-buraka-tego-nie-moga-sie-wyprzec]

Pytany o pracę Kozaka-Zagozdy w ratuszu, rzecznik ratusza Kamil Dąbrowa poinformował, że został on tam zatrudniony w kwietniu tego roku na umowę okresową na sześć miesięcy.

"Jest odpowiedzialny za współprowadzenie profili miejskich, których mamy kilkanaście, a także za analizy statystyczne tych profili, czyli za analizy internetowe, jak również za zwiększanie zasięgów tych profili"

- powiedział.

Dopytywany, czy po zakończeniu obecnej umowy Kozak-Zagozda będzie kontynuował pracę, Dąbrowa odpowiedział, że na tym etapie trudno odpowiedzieć na to pytanie.

"Musimy z nim porozmawiać i zapytać, jakie ma plany. Musimy też przeanalizować i podsumować jego półroczny okres pracy oraz przeanalizować naszą sytuację kadrową, bo to było zatrudnienie na zastępstwo"

- dodał.

Rzecznik ratusza potwierdził również, że Kozak-Zagozda pracował zdalnie.

[polecam:https://niezalezna.pl/289270-dezinformacja-i-hejt-to-ich-metody-dzialania-fogiel-podsumowal-powiazania-po-z-profilem-sokzburaka]

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl