Nie ulega wątpliwości, że kandydatura Timmermansa budzi ogromne kontrowersje.

Kandydatura socjaldemokraty Fransa Timmermansa na szefa Komisji Europejskiej jest problematyczna nie tylko dla krajów Grupy Wyszehradzkiej, ale także dla innych.
- powiedział premier Estonii Juri Ratas po poniedziałkowych obradach szczytu UE w Brukseli.

Szef estońskiego rządu wierzy, że w trakcie trwającego od niedzieli szczytu w Brukseli, zawieszonego do wtorku po około 20 godzinach rozmów, możliwe jest - mimo impasu - znalezienie kandydatów na najwyższe stanowiska, którzy będą odpowiadać wszystkim.

Podobnego zdania są uczestniczący w szczycie przedstawiciele krajów Grupy Wyszehradzkiej.

Tymczasem Frans Timmermans zyskał nieoczekiwane wsparcie w postaci ciepłych słów płynących pod jego adresem z ust lidera SLD Włodzimierza Czarzastego. Na antenie TOK FM, przekonywał on, że to właśnie Timmermans jest dobrym kandydatem na szefa Komisji Europejskiej. Dlaczego? Czarzasty ma swoją teorię dotyczącą... ślimaków.

Timmermans bardzo kocha Polskę, tak nawiasem. Z tego co pamiętam ma żonę Polkę i o tej Polsce sporo wie. Walczy o praworządność, czyli to co jest mi bliskie, bo konstytucję w Polsce SLD m.in. dawało. Jest bardzo konkretny. Nienawidzę tych polityków europejskich, takich rozmazanych ślimaków. Śluz zostawiają po sobie, tylko można się na tym poślizgnąć.
- mówił Włodzimierz Czarzasty na antenie TOK FM.