13 października kanonizacja kardynała Newmana i czterech zakonnic

/ Emmeline Deane [Public domain]

  

13 października odbędzie się kanonizacja angielskiego kardynała Johna Henry'ego Newmana (1801-1890) - ogłosił dziś Watykan po konsystorzu pod przewodnictwem papieża Franciszka. Świętymi ogłoszone zostaną też cztery błogosławione zakonnice.

Kardynał Newman był konwertytą, filozofem, pisarzem i teologiem. Wychował się i kształcił w środowisku anglikańskim, przyjął anglikańskie święcenia w Oksfordzie i prowadził tam pracę duszpasterską, a później, już w dojrzałym życiu, przeszedł na katolicyzm.

Święcenia w Kościele katolickim przyjął w 1847 roku.

Prowadził działalność m.in. w Dublinie, gdzie brał udział w organizacji katolickiego uniwersytetu, był też jego rektorem. Później zaangażował się w prace na rzecz rozwoju edukacji katolickiej w Anglii.

Przypomina się, że w swej działalności jako katolicki duchowny Newman był często osamotniony i spotykał się z brakiem zrozumienia i nieufnością obu stron, a także z przejawami wrogości. Zarzucano mu, że jest "półkatolikiem".

W 1879 roku papież Leon XIII mianował go kardynałem.

Newman zmarł w wieku 89 lat. Jego proces beatyfikacyjny rozpoczął się za pontyfikatu Jana Pawła II. Błogosławionym ogłosił go papież Benedykt XVI w Birmingham w czasie swej wizyty w Wielkiej Brytanii w 2010 roku.

Zgodę na kanonizację wyraził Franciszek.

Papież postanowił w poniedziałek, że wraz z kardynałem Newmanem na ołtarze zostaną wyniesione cztery błogosławione: włoska zakonnica kamilianka Giuseppina Vannini (1859-1911), siostra Maria Teresa Chiramel Mankidiyan(1876-1926) z Indii, założycielka Zgromadzenia Świętej Rodziny, zakonnica z Brazylii Dulce Lopes Pontes (1914-1992) i Szwajcarka Marguerite Bays (1815-1879) – tercjarka franciszkańska, mistyczka i stygmatyczka.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Małgorzata Wassermann podsumowała pracę komisji ds. Amber Gold

Komisja ds. Amber Gold / By Sejm RP foto. Rafał Zembrzycki - Komisja Śledcza ds. Amber Gold - przesłuchanie Katarzyny P., CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=61312927

  

Sprawozdawcą raportu komisji ds. Amber Gold na wznowionym posiedzeniu Sejmu będzie Jarosław Krajewski (PiS); doszło do pomyłki, ale nie mam z tym żadnego problemu, ponieważ pracowaliśmy wspólnie w komisji, ja przedstawię stanowisko klubu PiS - powiedziała dziś Małgorzata Wassermann.

Sprawozdanie komisji śledczej ds. Amber Gold ma być rozpatrywane na wznowionym już po wyborach parlamentarnych posiedzeniu Sejmu, 16 października. Zgodnie z informacją na stronie Sejmu sprawozdawcą będzie Krajewski.

Wassermann była pytana w Radiu Zet, dlaczego to nie ona - jako szefowa komisji będzie sprawozdawcą.

"Czysta pomyłka (...) debata w Sejmie jest tylko debatą w Sejmie, raport jest przyjęty i tu nie ma żadnego głosowania w Sejmie (...). Sytuacja wyglądała w ten sposób, że jest możliwość taka, że może być debata, może debaty nie być. Uzyskałam informację, że przyjęcie raportu na komisji kończy pracę i w zasadzie zakończyłam komisję i w tym momencie ktoś krzyknął do mnie z doradców: +proszę jeszcze wyznaczyć sprawozdawcę+, więc ja po prostu takim odruchem powiedziałam Jarek Krajewski"

- powiedziała Wassermann.

"Ja będę prezentowała stanowisko klubu w tym zakresie, ale żeby było jasne, nie mam z tym najmniejszego problemu, ponieważ my pracowaliśmy (z Jarosławem Krajewskim) absolutnie wspólnie, uzupełnialiśmy się"

- zaznaczyła Wassermann.

Wassermann była też pytana, czy władze PiS są zadowolone z wyników raportu.

"Mnie jest trudno powiedzieć, czy są zadowolone, ponieważ ja tego raportu nie pisałam ku zadowoleniu kogokolwiek. Pisałam go w sposób uczciwy, rzetelny, jest napisany tak, jak pisze się dokumenty prawnicze i przede wszystkim stanowi on w największej części materiał dowodowy dla ludzi pokrzywdzonych"

- powiedziała.

Na pytanie, czy w PiS nie liczono, że raport komisji miał pogrążyć b. premiera Donalda Tuska odpowiedziała:

"Nigdy nie były formułowane takie oczekiwania w stosunku ani do mnie, ani do komisji. Nigdy nie spotkałam się z sytuacją, aby ktokolwiek powiedział mi jak mam prowadzić komisję, kogo mam wzywać jako świadka, jak mam prowadzić przesłuchanie albo jakie mają być wnioski"

- zapewniła Wassermann.

Podkreśliła, że nie ma wątpliwości, iż twórca Amber Gold Marcin P. był "słupem" i był nad nim parasol ochronny, ale "nie były i nie będą naciągane żadne inne wnioski".

"Jeżeli oczekiwania opinii publicznej były takie, że Donald Tusk wyjdzie w kajdankach, to przykro mi, ale ja nie pracuję pod opinię publiczną. Jestem prawnikiem, cenię sobie swoje nazwisko"

- powiedziała Wassermann.

Raport końcowy ze swoich prac wraz z poprawkami komisja ds. Amber Gold przyjęła w połowie czerwca. Posłowie Krzysztof Brejza (PO-KO), Witold Zembaczyński (PO-KO) i Krzysztof Paszyk (PSL-UED) zapowiedzieli wówczas złożenie zdań odrębnych. Sprawozdawcą komisji będzie Jarosław Krajewski.
Konkluzją zawartą w raporcie jest stwierdzenie, iż "w ocenie komisji śledczej powstanie i ekspansja Grupy Amber Gold były wynikiem słabości państwa, dysfunkcjonalnością organów stojących na straży praworządności i wymiaru sprawiedliwości, systemowych luk prawnych, bierności i pobłażliwości aparatu urzędniczego, a także braku stosowania przepisów prawa przez organy władzy publicznej".
"Czynnikiem sprzyjającym powstaniu i rozwojowi Grupy Amber Gold było nieprawidłowe funkcjonowanie sądów nadzorujących wykonanie wcześniejszych wyroków wobec Marcina P. (twórca Amber Gold - PAP), a także kuratorów sądowych" - czytamy we wnioskach końcowych raportu. Podkreślono też, że w sprawie Amber Gold, Tusk "nie zapewnił koordynacji prac organów administracji rządowej".
Amber Gold powstała na początku 2009 r. i miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji. Ogłosiła likwidację 13 sierpnia 2012 r., a tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich. Według ustaleń, w latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej firma oszukała w sumie niemal 19 tys. swoich klientów, doprowadzając do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl