Jacek Saryusz-Wolski: Stara Unia okopuje się. To rodzi kontekst, który nie sprzyja porozumieniu

Jacek Saryusz-Wolski / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

- Odkrywane jest to, co do tej pory było zakryte. Nie chodzi o grupy i kolory polityczne, tylko o to, czy będzie to kandydat popierany przez Niemcy, Francję, Hiszpanię czy przez kogoś innego. (...) Wygląda na to, że Stara Europa chce sama obsadzić wszystkie stanowiska, okopuje się. To też rodzi kontekst, który nie sprzyja jakiemukolwiek porozumieniu - mówi w rozmowie z portalem niezalezna.pl europoseł Jacek Saryusz-Wolski, komentując trwający wciąż szczyt Rady Europejskiej dotyczący obsady najważniejszych stanowisk w UE.

Dzisiaj Donald Tusk przed godz. 13.00 zdecydował o zawieszeniu obrad Rady Europejskiej do jutrzejszego przedpołudnia. Jak mówi w rozmowie z portalem niezalezna.pl eurodeputowany Jacek Saryusz-Wolski, ta decyzja oznacza impas.

- Żaden z kandydatów nie uzyskał wymaganej większości, głosów 22 członków Rady. W sytuacji niemożności dokonania wyboru były dwie opcje – jedna, zwołać kolejny szczyt UE za dwa tygodnie, a druga – dociskać „kolanem” aż do zmęczenia. Została wybrana ta druga opcja. To konklawe będzie się przeciągało i liderzy państw członkowskich RE będą obradować tak długo, aż nie urodzi się jakiś kompromisowy kandydat

- mówi Jacek Saryusz-Wolski.

- To bardzo źle wygląda. Ktokolwiek zostałby szefem Komisji, będzie to kandydatura wymuszona, w długich bojach wywalczona, ale raczej nie łącząca, a pozostawiająca po sobie podziały

- dodaje europoseł.

Jutro także swoje obrady rozpoczyna Parlament Europejski. Według medialnych doniesień, w środę dokona on wyboru swojego przewodniczącego. Jak podkreśla nasz rozmówca, PE powinien według zwyczaju dokonać wyboru we wtorek, jednak wybór szefa PE opóźniono żeby "dać więcej czasu na decyzję Radzie Europejskiej".

- Doktryną Parlamentu Europejskiego, często powtarzaną, jest to, że Parlament jest suwerenny w swojej obsadzie szefostwa PE i ta pozycja nie wchodzi do tzw. „pakietu” stanowisk. Pomimo zaprzeczeń – w praktyce wchodzi. To też nie jest dobrą wiadomością dla europarlamentu, że szefowie rządów pośrednio wybiorą nam, europosłom, szefa PE

- tłumaczy Jacek Saryusz-Wolski, zwracając uwagę, że obecna sytuacja związana z obsadą najważniejszych stanowisk UE jest pokłosiem mijającej kadencji Komisji Europejskiej, "która skłóciła wszystkich ze wszystkimi".

Zapytany o to, kto jest wymieniany jako możliwy faworyt do objęcia fotela po Antonio Tajanim, nasz rozmówca wskazuje, że "normalnie o tej porze byłoby wiadomo, kto to może być, byłoby znane jedno lub dwa nazwiska"

- W tej sytuacji – nie. Parlament sam wywiesił białą flagę, mówiąc: „wy zdecydujcie, a nasza decyzja będzie decyzją pochodną”

- dodaje Saryusz-Wolski.

Europoseł przybliża także nieścisłości z praktyczną realizacją formuły kandydata wiodącego - "spitzenkandidat".

- Formuła spitzenkandidata oznacza, że szefem Komisji ma być ten człowiek, który został wysunięty przez zwycięską frakcję, a nie dowolną frakcję. To jest wielka zmyłka. Czy to może być Timmermans? Nie, jego frakcja przegrała, więc nie jest on tym zwycięskim spitzenkandidatem. To jest robienie wody z mózgu

- mówi europoseł.

- Coś dziwnego dzieje się w Europejskiej Partii Ludowej, która jest gotowa oddać to o czym mówiła, że nigdy nie odda. Gdy formuła spitzenkandidata padła, to EPL mogła wysunąć alternatywnego kandydata, np Michela Barniera. Odkrywane jest to, co do tej pory było zakryte. Nie chodzi o grupy i kolory polityczne, tylko o to, czy będzie to kandydat popierany przez Niemcy, Francję, Hiszpanię czy przez kogoś innego. W tej złej sytuacji jest jednak coś dobrego. Gdyby Wielka Brytania zamierzyła się wstrzymać, V4 z Włochami dysponowała by mniejszością blokującą i miałaby możliwość wpływania na sytuację i domagania się jednej z kluczowych funkcji dla siebie. Wygląda na to, że Stara Europa chce sama obsadzić wszystkie stanowiska, okopuje się. To też rodzi kontekst, który nie sprzyja jakiemukolwiek porozumieniu

- dodał Jacek Saryusz-Wolski.
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wałęsa poleciał i odleciał! Były prezydent w USA narzeka na Polskę oraz wręcza kuriozalny list

Lech Wałęsa w Izbie Reprezentantów USA / https://www.youtube.com/channel/UCXCjgHrMgPEqDvCmPc9BbJA

  

"Dzisiaj w naszym kraju łamie się Konstytucję, uchwala się prawa, które podporządkowują rządzącym niezależne instytucje, ogranicza się i atakuje swobodną wymianę myśli" - skarżył się w amerykańskiej Izbie Reprezentantów Lech Wałęsa. Były prezydent ostrzegał przed rządami "populistów" w Polsce oraz wręczył kongresmenom list... w swoim stylu, czyli pełen literówek oraz z niewykasowanymi podpowiedziami fonetycznymi przy wyrazach w języku angielskim.

Były lider "Solidarności" przebywa z kilkudniową wizytą w Waszyngtonie w celu uczczenia 30. rocznicy rozpoczęcia transformacji ustrojowej w Polsce. W programie wizyty, podczas której towarzyszy mu Leszek Balcerowicz, były wicepremier i minister finansów w rządzie Tadeusza Mazowieckiego, są spotkania z amerykańskimi politykami i organizacjami społecznymi, wystąpienia oraz spotkania z mediami. Dzisiaj spotkał się z kongresmenami w Izbie Reprezentantów.

Prowadzący posiedzenie kongresmen William R. Keating podkreślał, iż demokracja wymaga poświęceń, a Europa jest teraz zupełnie innym kontynentem niż w 1989 roku. O Wałęsie powiedział, że "przywrócił Polsce jej prawowite miejsce wśród demokratycznych państw". Były przywódca Solidarności przekazał amerykańskim kongresmenom list; jego treść opublikował na Facebooku.

To było nasze wspólne zwycięstwo – zwycięstwo dobra na złem, ludzi wolnych nad dyktaturą, zwycięskiej demokracji nad totalitaryzmem. Cały proces zapoczątkowała polska „Solidarność”, ale gdyby nie wsparcie, jakiego udzielił nam wolny świat, a zwłaszcza nasz niezawodny potężny przyjaciel, Stany Zjednoczone, nasza droga do wolności byłaby z pewnością dłuższa i być może wszystko potoczyłoby się inaczej

- przyznaje Wałęsa.

Następnie były prezydent podsumował 30 lat rozwoju Polski, jako państwa demokratycznego, "symbolu sukcesu gospodarczego". "Pamiętam, że w tamtym okresie powtarzałem Amerykanom, że potrzebujemy ich generałów – General Motors i General Electric" - zażartował. Potem zaś skupił się na zagrożeniach, jakie jego zdaniem niesie dzisiejszy świat. 

Po udanej rewolucji w naszym kraju i ponad dwadziestu (pisownia oryginalna - przyp. red) latach pozytywnych przemian politycznych I prawnych, w Polsce pojawiły się zagrożenia, których najzwyczajnie (pisownia oryginalna - przyp. red.) nie przewidzieliśmy. Dzisiaj w naszym kraju łamie się Konstytucję, uchwala się prawa, które podporządkowują rządzącym niezależne instytucje, ogranicza się i atakuje swobodną wymianę myśli

- narzeka Lech Wałęsa.

Okazało się, że Wałęsa, który "tymi rękami obalił komunizm", wstawił się za sędziami i prokuratorami z minionej epoki. Zaznaczył, że są odsuwani przez rząd Prawa i Sprawiedliwości.

Można by się zapytać, dlaczego populistyczna partia, która dzisiaj rządzi w Polsce, tak postępuje? No cóż – twierdzą, że budują prawdziwą demokrację, eliminując postkomunistyczne złogi w wymieninonych (!) instytucjach. Jednak nawet bez głębszej analizy, kiedy przyjrzymy się tym sędziom i prokuratorom, którzy padają ofiarą szykan, widzimy, że wielu z nich nie mogło mieć nic wspólnego z komunizmem. Jedyne, co ich łączy to to, że nie chcieli się włączyć do gry, narzucanej im przez ich politycznych szefów. A największy paradoks to to, że obecna władza sama wykorzystuje kilku byłych komunistów o ile mogą być przydatni w ich politycznych rozgrywkach. Nie są więc konsekwetni (!), za to wykorzystują ten element instrumentalnie. Mogę się tylko domyślać, co nimi tak naprawdę kieruje, oprócz doraźnych zysków. Przypuszczam, że przydzielanie lukratywnych posad znajomym, niekontrolowane przez niewygodne dla rządzących instystucje (!) kontrolne, swobodnie mieści się w ich sposobie myślenia

- stawia diagnozę były prezydent.

Wałęsa wymienił kilka przykładów rzekomego naruszenia prawa, opowiadając o przypadkach zmagań o Trybunał Konstytucyjny, Krajową Radę Sądownictwa oraz Sąd Najwyższy. 

Jeśli nie będziemy uznawać wartości, a także nie będziemy mieli faktycznego poczucia, czym jest demokracja, populiści, którzy dzięki niej są w stanie zyskać wladzę (!), mogą zniszczyć fundamenty demokracji w państwie. Zmiany w systemie prawnym Polski zostały już skrytykowane przez kilka instytucji europejskich, chociażby przez Komisję Europejską czy Europejski Trybunał Sprawiedliwości. Raport Heritage Foundation [Heritydż Faundaszion], którego siedziba mieści się niedalego (!) stąd, wraz z Wall Street Journal [Wal Strit Dżernal] ostrzegał, że dzisiejsi rządzący w Polsce skupiając w swoim ręku zbyt wielką władzę mogą wystawić na szwank zarówno swobodę działalności gospodarczej, prawo własności, czy inwestycje

- grzmiał Wałęsa, z emocji nie usuwając fonetycznych podpowiedzi, które przygotował sobie na okoliczność przemowy.

Doświadczyliśmy w przeszłości znacznie większych trudności, a jednak zawsze udawało nam się przetrwać i wyzwolić siebie i innych spod władzy tyranów. Może to jest taka nasz misja w historii? Przezwyciężymy więc i obecne problemy, a te tylko nas umocnią, tak jak się zawsze działo dotychczas. Przecież słowa takie jak wolność, niepodległości, demokracja, praworządności, bezpieczeństwo i solidarność mają tak wielkie znaczenie, zarówno w języku polskim jak i angielskim. Niech Bóg błogosławi Ameryce i Polsce! Dziękuję

- kończy Lech Wałęsa.

 

 

 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Facebook

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl