Hunt ma propozycje w razie twardego brexitu

Jeremy Hunt / twitter.com/Jeremy_Hunt

  

Brytyjski minister spraw zagranicznych Jeremy Hunt przedstawił dziś propozycje budżetowe, które gdyby został wybrany na stanowisko premiera, zamierza wprowadzić w życie, aby wesprzeć sektory gospodarki najbardziej dotknięte brexitem bez umowy.

Ubiegający się o schedę po premier Theresie May Hunt, który przed wejściem do polityki był przedsiębiorcą i jest najbogatszym członkiem rządu, zapowiedział szczególną pomoc w wysokości sześciu miliardów funtów dla rolników i rybaków dotkniętych opuszczeniem Wspólnej Polityki Rolnej i Wspólnej Polityki Rybołówstwa.

Przekazane pieniądze miałyby pomóc w pokryciu ceł, które zostałyby wprowadzone w przypadku opuszczenia Wspólnoty bez nowego porozumienia handlowego.

BBC zaznaczyło, że projekt jest wzorowany na zaproponowanych przez amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa subsydiach dla farmerów dotkniętych cłami ze strony Chin.

Projekt szefa MSZ zakłada również stworzenie specjalnej rządowej komisji, która miałaby odpowiadać za przygotowanie Wielkiej Brytanii na okoliczność wyjścia z UE bez umowy, a także zespołu poświęconego transportowi mającego za zadanie zminimalizować opóźnienia na lotniskach i w portach.

"Wiem, że mierzycie się z niepewnością, jeśli będziemy musieli opuścić Wspólnotę bez porozumienia. Zminimalizuję wpływ (takiego kroku) na wasze (przedsiębiorstwa) i pomogę załagodzić krótkoterminowe problemy. Jeśli mogliśmy to zrobić dla bankierów w trakcie kryzysu finansowego, to możemy także dla rybaków, rolników i małych przedsiębiorstw teraz"

- powiedział Hunt.

Z kolei będący faworytem bukmacherów w walce o klucze do Downing Street były szef dyplomacji Boris Johnson planuje podwyżki w sektorze publicznym. Deklarację w tej sprawie złożył w jego imieniu minister zdrowia Matt Hancock, który ocenił, że należy "okazać urzędnikom nieco miłości" i zaoferować "uczciwe wynagrodzenie" za ich pracę, kończąc z trwającą od 2010 roku polityką zamrożenia wynagrodzeń wśród służby cywilnej.

Pod koniec tego tygodnia ok. 160 tys. członków Partii Konserwatywnej rozpocznie proces wyboru nowego lidera ugrupowania i przyszłego premiera Wielkiej Brytanii, który zastąpi ustępującą ze stanowiska Theresę May. Karty do głosowania zostaną rozesłane w piątek, a historyczne badania wskazują, że znaczna część sympatyków torysów oddaje głosy już w pierwszych dniach, nie czekając na dalszy rozwój kampanii wyborczej.

Głosowanie będzie trwało do 22 lipca, a wynik powinien zostać ogłoszony następnego dnia, we wtorek 23 lipca. Nowy premier obejmie najprawdopodobniej stanowisko w środę, 24 lipca, po cotygodniowej sesji pytań i odpowiedzi, która będzie dla May okazją do pożegnania się z urzędem.

Przed nowym szefem rządu będzie stało wyzwanie szybkiego wznowienia rozmów z Unią Europejską ws. znalezienia kompromisu dotyczącego warunków opuszczenia Wspólnoty przed ustalonym terminem na 31 października terminem brexitu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zamieszanie przy głosowaniu na członków KRS. Jest oficjalne stanowisko Jarosława Kaczyńskiego

Jarosław Kaczyński / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Marszałek Sejmu Elżbieta Witek podjęła po długim zastanawianiu się właściwą decyzję - oświadczył dzisiaj szef PiS Jarosław Kaczyński pytany o przebieg czwartkowego głosowania w sprawie wyboru przez Sejm członków Krajowej Rady Sądownictwa.

Głosowanie, które miało miejsce w czwartek w nocy miało burzliwy przebieg; zostało powtórzone, posłowie opozycji zarzucali, że doszło do oszustwa. Na członków KRS wybrani zostali posłowie PiS Marek Ast, Arkadiusz Mularczyk, Bartosz Kownacki i Kazimierz Smoliński.

- Pani marszałek podjęła po długim zastanawianiu się właściwą decyzję, bo rzeczywiście, jeśli spojrzeć na to z jej punktu widzenia - widziała salę, słyszała to, co mówią do niej posłowie z różnych stron - to były podstawy do tego, że to głosowanie nie oddaje po prostu woli Sejmu, a to jest podstawa do decyzji marszałka

 - powiedział Jarosław Kaczyński w TVP Info zapytany co wydarzyło się podczas głosowania, które ostatecznie zostało anulowane przez marszałek Witek.

[polecam:https://niezalezna.pl/298501-nocna-burza-w-sejmie-terlecki-ujawnia-kulisy-glosowan-na-czlonkow-krs-jeden-posel-plakal]

Szef PiS zaznaczył, że marszałek Sejmu ma prawo podjąć decyzję o anulowaniu głosowania.

- Nic innego się tutaj nie stało. Oczywiście opozycja próbuje z tego zrobić jakąś, jak to oni zwykle nazywają, "aferę", a tak naprawdę nie stało się nic nadzwyczajnego

- powiedział Kaczyński. Dodał przy tym, że "jedno czy dwa głosowania przedtem pani marszałek trzykrotnie przerywała głosowanie ze względu na jednego posła".

Szef PiS stwierdził ponadto, że Witek nie znała wyniku głosowania i "postanowiła zrobić to jeszcze raz".

- Sejm jest w dużej części nowy, to głosowanie nie jest skomplikowane, ale okazuje się, że dla pewnych posłów powodowało ono pewne trudności i w związku z tym trzeba było - można powiedzieć - zrobić próbę, a dopiero później był finał w drugim głosowaniu. I ten finał pokazał jaki jest rzeczywisty rozkład sił

 - powiedział szef PiS.

Prezes PiS pytany o domaganie się przez opozycję odwołania marszałek Sejmu Elżbiety Witek, odpowiedział, że opozycja "doskonale wie, jak to się skończy".

Dopytywany o złożenie m.in. przez Lewicę wniosku do prokuratury w sprawie głosowania kandydatów do KRS, Kaczyński odpowiedział, że nie doszło do żadnego przestępstwa.

- Jeśli chodzi o prokuraturę, to nawet najbardziej przenikliwy i jednocześnie gotowy do stawiania zarzutów prokurator tutaj nie może się dopatrzyć żadnego przestępstwa, bo tutaj nie było cienia jakiegokolwiek przestępstwa

 - mówił prezes PiS.

[polecam:https://niezalezna.pl/298497-opozycja-robi-hucpe-tak-larum-wokol-glosowania-nad-kandydatami-do-krs-ocenia-minister-pis]

Podkreślił, że decyzja marszałek Witek dotycząca głosowań była słuszna.

Prezes PiS ocenił też, że należy przyspieszyć pracę nad wymianą urządzeń do głosowania w Sejmie.

- Trzeba ten system poprawić, bo on się bardzo często psuje i tutaj jest mnóstwo kłopotów. Ja nie interweniuje w różnych głosowaniach akurat jak ja mam kłopot, bo jeden głos nie jest tutaj decydujący, ale w tych głosowaniach pojedyncze głosy mogą mieć jakieś znaczenie

 - mówił Kaczyński. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl