Rakieta produkcji rosyjskiej uderzyła w Cypr. Wybuch słyszano w promieniu kilku kilometrów. WIDEO

/ By NASA - NASA, Public Domain, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=4439975

  

Władze Republiki Tureckiej Cypru Północnego usiłują ustalić, co było powodem eksplozji, do której doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek. Według szefa dyplomacji Cypru Północnego, Kudreta Ozersaya, wydaje się, że był to pocisk rakietowy produkcji rosyjskiej.

Ozersay poinformował, powołując się na wstępną ocenę sytuacji, że był to pocisk systemu obrony powietrznej, uaktywnionego podczas ataku z powietrza na cele w Syrii. Pocisk ten nie trafił w cel i spadł na terytorium Cypru.

Wcześniej informowano, że pocisk ten eksplodował w powietrzu, nie powodując ofiar w ludziach. Nie wykluczano też jednak, że eksplodował samolot uzbrojony w pociski rakietowe.

Premier Cypru Północnego Ersin Tatar potwierdził, że nikt nie zginął, ani nie został ranny.

Wybuch w rejonie wsi Tashkent (grecka nazwa Wuno), ok. 20 km na północny wschód od Nikozji słyszano w promieniu kilku kilometrów. Zapaliły się zarośla na okolicznych wzgórzach.

Przywódca cypryjskich Turków Mustafa Akinci powiązał to zajście z operacjami militarnymi na Bliskim Wschodzie, ale podkreślił, że śledztwo prowadzone przez wojsko ma dopiero ustalić, co właściwie zaszło.

Cypr jest położony niedaleko Syrii. Według syryjskich mediów, w nocy z niedzieli na poniedziałek samoloty izraelskie ostrzeliwały pociskami rakietowymi syryjskie cele wojskowe na przedmieściach Damaszku i w rejonie miasta Hims.

AP pisze, że w czasie, kiedy doszło do eksplozji na Cyprze, w odległości ok. 200 km od tego miejsca izraelskie lotnictwo atakowało cele w Syrii.

Izraelskie siły zbrojne wielokrotnie dokonywały w przeszłości ataków lotniczych i rakietowych na cele wojskowe w Syrii, w tym na pozycje sił irańskich lub podporządkowanego Iranowi libańskiego Hezbollahu. Iran i Hezbollah wspierają w wojnie domowej w Syrii wojska rządowe prezydenta Baszara el-Asada.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Powstanie nowy Panteon Narodowy

Zdjęcie ilustracyjne / By Adrian Grycuk - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=78192008

  

IPN w najbliższych tygodniach ogłosi konkurs na budowę nowego Panteonu Narodowego w kwaterze Łączka na warszawskich Powązkach Wojskowych, gdzie chowane są ofiary komunistycznego terroru - podaje środowy "Nasz Dziennik".

Dziennik podaje, że prof. Krzysztof Szwagrzyk, wiceprezes IPN, zapowiedział, iż konkurs zostanie ogłoszony jeszcze jesienią.

"Uroczystość pogrzebowa 22 bohaterów, która odbędzie się w najbliższą niedzielę, zbiegnie się mniej więcej w czasie z ogłoszeniem konkursu na budowę panteonu"

- zapowiedział.

Jak dodał, ma nadzieję, że nowy panteon, w przeciwieństwie do już istniejącego, krytykowanego przez niektórych, jako zbyt skromny, "dla wszystkich będzie godnym miejscem upamiętnienia polskich bohaterów".

W wyniku prac IPN na Łączce Cmentarza Wojskowego na Powązkach w latach 2012-17 ujawniono szczątki ok. 300 osób. Biuro podaje, że do tej pory udało się zidentyfikować 71 nich. Zidentyfikowane ciała ofiar chowane są we wzniesiony na Łączce Panteonie Narodowym.

Poprzednia uroczystość pogrzebowa, podczas której pożegnano 35 zidentyfikowanych ofiar odbyła się 27 września 2015 r. W niedzielę 22 września w panteonie na Łączce spoczną kolejne 22 osoby.

W latach 1944-56 wskutek terroru komunistycznego w Polsce śmierć poniosło - jak szacuje IPN - ok. 50 tys. osób (inne szacunki historyków mówią, że nie więcej niż ok. 20 tys.), które zginęły na mocy wyroków sądowych, zostały zamordowane lub zmarły w siedzibach Urzędów Bezpieczeństwa i Informacji Wojskowej, więzieniach i obozach, a także zginęły w walce lub w trakcie działań pacyfikacyjnych.

Ciała ofiar grzebano m.in. w utajnionych i w większości nieznanych do dziś miejscach - na i w pobliżu cmentarzy, w pobliżu siedzib aparatu bezpieczeństwa, w lasach i na poligonach wojskowych.

Wśród bohaterów polskiej historii, których na terenie więzienia mokotowskiego zamordowała komunistyczna bezpieka, byli rotmistrz Witold Pilecki, gen. August Emil Fieldorf "Nil", mjr Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka", mjr Hieronim Dekutowski "Zapora".

Po pokazowym procesie 1 marca 1951 r. zostało tam rozstrzelanych również siedmiu członków niepodległościowego IV Zarządu Głównego Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość" na czele z płk. Łukaszem Cieplińskim ps. Pług. Specjalistom Instytutu udało się odnaleźć szczątki m.in. Szendzielarza i Dekutowskiego; szczątki pozostałych wciąż są poszukiwane.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl