Przez dwie doby Straż Pożarna interweniowała w regionie 133 razy, w tym 73 razy przy pożarach – poinformował dziś rzecznik lubuskiej Straży Pożarnej st. kpt. Dariusz Szymura.

Do niebezpiecznego pożaru nieużytków doszło w niedzielę w Szprotawie w pow. żagańskim. Od płonących traw zajął się budynek mieszkalny. Ogień wdarł się do niego przez otwarte okno. W wyniku pożaru trzy osoby zostały ranne - dwie podtruły się dymem, jedna doznała poważnych poparzeń.

"Ta sytuacja pokazuje, jak niebezpieczne mogą być z pozoru niegroźne dla ludzi pożary traw i nieużytków"

– zaznaczył Szymura.

Z największym pożarem zboża na pniu strażacy walczyli we wsi Mycielin w gminie Niegosławice w powiecie żagańskim. Żywioł opanował tam 18,5 ha upraw. W kilku miejscach regionu płonęły również ścierniska.

Susza stwarza również zagrożenia w lasach. W sobotę i niedzielę Straż Pożarna brała udział w 14 akcjach ich gaszenia. Na szczęście pożary udało się szybko opanować, dzięki czemu nie objęły dużych powierzchni lasów.

"Pamiętajmy, by podczas panującej suszy zachować w lesie szczególną ostrożność. Nawet najmniejsza iskra może wywołać pożar, który będzie bardzo trudno opanować. Nie używajmy w lesie otwartego ognia i nie wjeżdżajmy do niego pojazdami mechanicznymi"

– zaapelował rzecznik.

W weekend strażacy mieli dużo pracy również w związku z tragediami nad wodą. Ich płetwonurkowie brali udział w czterech akcjach poszukiwania osób, które utonęły. Niestety, żadnej z nich nie udało się uratować.