Szef MON o decyzji Senatu USA: To pokazuje, że relacje polsko-amerykańskie rzeczywiście są silne

Mariusz Błaszczak / twitter.com/RadiowaJedynka

  

Senat Stanów Zjednoczonych potwierdził, że Polska ma kluczowe znaczenie dla odstraszania rosyjskiej agresji. Senatorowie USA popierają decyzję o zwiększeniu ilości żołnierzy amerykańskich w Polsce. – To dobra wiadomość, która potwierdza skuteczność naszych negocjacji prowadzonych z Pentagonem – powiedział w rozmowie z Katarzyną Gójską na antenie Radiowej Jedynki Mariusz Błaszczak.

Amerykanie przeznaczą 750 mld dolarów na wydatki obronne w przyszłym roku. Oceniono, że Polska jest kluczowa, jeśli chodzi o odstraszanie Rosji, a strategia obrony narodowej z 2018 roku określa długoterminową rywalizację strategiczną z Federacją Rosyjską jako główny priorytet Departamentu Obrony, co wymaga zwiększonych i trwałych inwestycji. Inwestycji właśnie w Polsce.

– To także rezultat moich wizyt w Waszyngtonie i rozmów zarówno z doradcą prezydenta Donalda Trumpa ds. bezpieczeństwa narodowego, jak i z kongresmenami

– stwierdził Błaszczak.

Szef MON odnosząc się do decyzji amerykańskich senatorów ocenił, że cieszy się, że za tą ustawą głosowali także senatorowie z Partii Demokratycznej.

„To pokazuje, że relacje polsko-amerykańskie rzeczywiście są silne” – dodał.

Zdradził, że Polska przeszła już do prowadzenia rozmów z Pentagonem o szczegółach zwiększenia obecności wojsk amerykańskich w naszym kraju.

"Rozmawiamy teraz z Pentagonem o szczegółach. O tym, kiedy będzie gotowa infrastruktura dla przyjęcia poszczególnych jednostek wojsk amerykańskich" – wyjaśnił.

Minister zapowiedział, że w najbliższych miesiącach Polska i Stany Zjednoczone podpiszą umowę w sprawie Centrum Szkolenia Bojowego. Centrum powstanie na poligonie w Drawsku Pomorskim, gdzie obecnie znajduje się Centrum Szkolenie Wojsk Lądowych.

- Centrum sprawi, że żołnierze armii Stanów Zjednoczonych będą mogli certyfikować swoje zdolności na miejscu, bez konieczności wyjazdu do Niemiec

- podał Mariusz Błaszczak.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Estonia: Ambasador Rosji wezwany do MSZ. Chodzi o jego wypowiedź o "wyzwoleniu" Tallina

/ flickr.com/Heikki Siltala/CC BY 2.0; https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/

  

Rosyjski ambasador Aleksandr Pietrow został w piątek wezwany do estońskiego MSZ w związku z wypowiedziami o wyzwoleniu Tallina przez Armię Czerwoną 22 czerwca 1944 roku, przy okazji 75. rocznicy tego wydarzenia.

Jak poinformowało estońskie radio publiczne ERR, Pietrow spotkał się z szefem departamentu politycznego w MSZ Lembitem Uibo; na spotkaniu omówione zostały - jak podano - kwestie historyczne dotyczące wydarzeń z 22 września 1944 r.

Wezwanie rosyjskiego ambasadora do MSZ zapowiedział w czwartek szef tego resortu Urmas Reinsalu. Miało to związek z wypowiedzią Pietrowa dla agencji TASS opublikowaną na początku tygodnia, która odnosiła się do 75. rocznicy wyzwolenia republiki bałtyckiej spod okupacji niemieckiej.

Według Reinsalu, ambasador w swojej wypowiedzi podkreślił, że mieszkańcy Estonii "szanują bohaterskie czyny żołnierzy ZSRR, które doprowadziły do wyzwolenia Estonii". Przypomniał też, że w szeregach Armii Czerwonej walczyli przedstawiciele wielu narodowości, w tym również "bohaterscy" estońscy żołnierze. Zdaniem ministra sposób przedstawienia tych wydarzeń mija się z prawdą i jest niezgodny z konstytucyjnymi podstawami estońskiej republiki.

Minister podkreślił, że na skutek tych wydarzeń Estonia została zajęta, a stanowisko władz kraju do obu okupacji jest w takich historycznych okolicznościach "wyraźnie negatywne".

Szef MSZ przypomniał, że kiedy jednostki Armii Czerwonej zajęły Tallin w 1944 r., oddziałów niemieckich nie było już w mieście, a powracający z Finlandii estońscy ochotnicy stawiali opór. Ostatecznie na baszcie "Długi Herman" na tallińskiej starówce trójkolorową niebiesko-czarno-białą flagę narodową zastąpiono flagą czerwoną.

Rosyjski ambasador podkreślił w wywiadzie, że w związku z wyzwoleniem spod okupacji niemieckiej w wielu estońskich miastach odbywają się uroczystości upamiętniające te wydarzenia organizowane wspólnie z weteranami czy stowarzyszeniami.

Przypomniał też, że dla uczczenia 75. rocznicy wyzwolenia Tallina 22 września odbędzie się pokaz fajerwerków, któremu towarzyszyć będą artyleryjskie salwy honorowe. Jest to część organizowanego w 2019 r. i 2020 r. przez rosyjskie ministerstwo obrony programu "Pamięć Zwycięstwa", tj. obchodów jubileuszu wyzwolenia radzieckich miast oraz wschodnio-europejskich stolic od nazistowskich najeźdźców.

W lipcu estońskie MSZ w związku ogłoszeniem przez Moskwę takiego sposobu upamiętnienia wojennych wydarzeń wystosowało protest, w którym inicjatywę Rosji uznało za niedopuszczalną. "Ponowne zajęcie Tallina nie przyniosło Estonii wolności, zamiast tego przyniosło sowiecką okupację, która trwała pół wieku" - oświadczył wtedy Reinsalu.

Estońska Socjalistyczna Republika Radziecka powstała w 1940 r. po aneksji przez ZSRR (w latach 1941-44 pod okupacją niemiecką) i funkcjonowała do 20 sierpnia 1991 r., kiedy to ogłoszono niepodległość kraju.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl