Niedługo wszystko stanie się jasne? Polska chce tajnego głosowania w sprawie wyboru szefa KE

/ Fot. Krystian Maj / KPRM; Domena publiczna

  

Polska chce, żeby szef Rady Europejskiej Donald Tusk zarządził tajne głosowanie w sprawie wyboru przewodniczącego Komisji Europejskiej - poinformowało Polską Agencję Prasową źródło dyplomatyczne. Liderzy unijni mają zasiąść do stołu obrad w poniedziałek rano. Wczoraj spekulowano, że jeśli nie dojdzie do porozumienia w sprawie obsady najważniejszych stanowisk w UE, Tusk zarządzi głosowanie.

Przywódcy państw i rządów unijnych po całonocnych konsultacjach kolejny raz mają spróbować przezwyciężyć impas w rozmowach dotyczących obsadzenia głównych stanowisk unijnych.

- Szef Rady Europejskiej Donald Tusk wkrótce wznowi obrady na śniadaniu

- poinformował na Twitterze przed godz. 7 rano jego rzecznik Preben Aaman.

Premier Włoch Giuseppe Conte, który zszedł do dziennikarzy kilka minut wcześniej mówił, że wciąż nie ma porozumienia, kto ma być nowym przewodniczącym Komisji Europejskiej i innych instytucji.

Przez całą noc testowane było poparcie dla kandydata socjalistów, Holendra Fransa Timmermansa, na którego zgodziły się wcześniej w kuluarach szczytu G20 w Osace Francja, Niemcy, Hiszpania oraz Holandia. Cały czas sprzeciw wobec Holendra podtrzymuje jednak Grupa Wyszehradzka.

Stanowisko Włoch w jego sprawie nie jest już jednak jednoznacznie negatywne. W sobotę wicepremier tego kraju Matteo Salvini oświadczył, że rząd w Rzymie nie poprze kandydatury Timmermansa. Conte pytany o Holendra mówił, że Włochy cały czas były otwarte, ale nie uważają, że bycie kandydatem wiodącym powinno być jedynym kryterium mającym znaczenie w tym procesie.

Według poinformowanych źródeł Rzym, ale też Warszawa, chcą, by głosowanie na przewodniczącego KE było tajne.

- Taka jest praktyka wszystkich wyborów personalnych w UE

 - przekonywał PAP jeden z polskich dyplomatów. Do zablokowania kandydatury Timmermansa potrzeba głosów ośmiu państw członkowskich.

W czasie negocjacji na stole pojawiła się propozycja, by Europejska Partia Ludowa, której według uzgodnień z Osaki miało przypaść stanowisko szefa PE i wysokiego przedstawiciela ds. polityki zagranicznej, objęła zamiast tego drugiego stanowiska fotel przewodniczącego Rady Europejskiej.

Miała to być zachęta dla liderów EPL, by poparli propozycję oddania stanowiska przewodniczącego KE socjalistom. W poniedziałek rano - według dyplomatów - nie wszyscy szefowie państw i rządów należący do EPL byli chętni na takie rozwiązanie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Trumny powstańców styczniowych wniesione do Katedry Wileńskiej

Zdjęcie ilustracyjne / TVP Info/print screen

  

O godz. 9 (godz. 8 czasu polskiego) do Katedry Wileńskiej w asyście honorowej wniesione zostały trumny ze szczątkami uczestników i przywódców powstania styczniowego, odnalezionymi podczas prac archeologicznych na Górze Zamkowej w Wilnie.

Do południa chętni będą mogli pożegnać się z 20 uczestnikami zrywu, m.in. z jego przywódcami Zygmuntem Sierakowskim i Konstantym Kalinowskim.

W południe w Katedrze Wileńskiej rozpocznie się msza pogrzebowa pod przewodnictwem biskupów Litwy, Polski i Białorusi. Następnie przewidziane jest przemówienie prezydentów Litwy i Polski, Gitanasa Nausedy i Andrzeja Dudy oraz wicepremiera Białorusi Ihara Pietryszenki, po czym kondukt żałobny wyruszy w stronę Cmentarza na Rossie, gdzie w centralnej kaplicy spoczną powstańcy.

Droga od katedry do cmentarza liczy około 3 km. Procesja żałobna przejdzie głównymi ulicami Starego Miasta: Zamkową, Wielką i Ostrobramską. Przy Kaplicy Ostrobramskiej kondukt zatrzyma się na modlitwę w trzech językach.

W uroczystościach pogrzebowych udział wezmą przedstawiciele władz Polski - prezydent Duda wraz z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą, premier Mateusz Morawiecki, szef MON Mariusz Błaszczak oraz przedstawiciele Sejmu i Senatu, a także reprezentanci władz Litwy, Ukrainy i Białorusi.

W 2017 roku na Górze Zamkowej, zwanej też Górą Giedymina, rozpoczęto badania archeologiczne, w trakcie których znaleziono szczątki powstańców styczniowych straconych na Placu Łukiskim. Źródła historyczne wskazują, że powieszono tam bądź rozstrzelano łącznie 21 osób, ale odnaleziono szczątki tylko 20.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl