Rozmowy w gronie 28 państw członkowskich rozpoczęły się z poślizgiem, ponieważ szefowie państw i rządów prowadzili konsultacje w mniejszych grupach. Podziały co do wypracowanej w piątek i sobotę przez Francję, Niemcy, Hiszpanię i Holandię w Osace propozycji oddania kierowania Komisji Europejskiej Fransowi Timmermansowi okazały się większe niż początkowo przypuszczano.

Oddania socjalistom tego stanowiska odmówili liderzy Europejskiej Partii Ludowej, wbrew ustaleniom zawartym przez kanclerz Niemiec Angelę Merkel, która też należy do EPL. Nie jest przesądzone czy pat uda się przezwyciężyć. W kuluarach szczytu już spekuluje się, że być może potrzebne będzie jeszcze jedno posiedzenie Rady Europejskiej, by wskazać kandydata na szefa KE.