Uczestnicy debaty o Unii Lubelskiej zgodnie: „Prekursorka Unii Europejskiej i NATO”

zdjęcie ilustracyjne / twitter.com/KancelariaSejmu

  

Unia Lubelska to epokowe wydarzenie będące świadectwem głębokiej mądrości politycznej, dziedzictwem wolności, demokracji, parlamentaryzmu – mówili dziś w Lublinie uczestnicy debaty zorganizowanej z okazji 450. rocznicy zawarcia Unii Lubelskiej. - Tak, były to czasy gdy o tym, kto będzie w ówczesnym NATO decydowano w Wilnie i w Krakowie – stwierdził marszałek Senatu Stanisław Karczewski. – To była prekursorka Unii Europejskiej - dodał przewodniczący Sejmu Litwy Viktoras Pranckietis.

W debacie „Europejskie znaczenie dziedzictwa Unii Lubelskiej dla współczesnych narodów i państw” w Centrum Spotkania Kultur w Lublinie uczestniczyli przedstawiciele parlamentów Polski, Litwy, Łotwy, Czech, Estonii, Białorusi, Węgier, Mołdawii, a także ambasady Gruzji i Ukrainy.

Otwierający debatę marszałek Sejmu Marek Kuchciński powiedział, że Unia Lubelska była epokowym wydarzeniem, na wiele lat określiła porządek polityczny i ład społeczny w Europie Środkowej. 

- Dzięki niej powstała bowiem Rzeczpospolita Obojga Narodów – podmiot polityczny, który stanowił rzadki przykład udanego kompromisu pomiędzy różnymi narodami, ziemiami, religiami, kulturami i językami - wskazał marszałek Sejmu.

Przypomniał, że państwo polsko-litewskie było w tamtych czasach „wyjątkiem politycznym i ustrojowym w skali całej Europy, w której standardem stawały się rządy absolutystyczne i zasada „czyj kraj, tego religia””. „Rzeczpospolita była zaprzeczeniem tych tendencji, dlatego stała się atrakcyjna dla wielu ludzi” - powiedział Kuchciński.

Listy do uczestników debaty wystosowali prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki.

Prezydent podkreślił w liście - który odczytał szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski - że Unia Lubelska to „wielkie dzieło naszych przodków, będące świadectwem głębokiej mądrości politycznej, wizjonerskiego myślenia i obywatelskiej odpowiedzialności, a jednocześnie umiejętności budowania dobra wspólnego na drodze dialogu”.

Podkreślił też, że Unia Lubelska nie została nigdy formalnie zerwana, a kres jej istnieniu położyła zewnętrzna agresja. „Chociaż nie zawsze bieg spraw w tym państwie wyrażał ideały, jakie położono u jego fundamentów, to przecież nie było kwestią przypadku, że przetrwało ono niemal 250 lat, odnosząc liczne tryumfy i sukcesy” – zaznaczył prezydent.

Premier Mateusz Morawiecki w liście do uczestników obchodów 450. rocznicy Unii Lubelskiej – który odczytał wicepremier Jacek Sasin – podkreślił, że Unia Lubelska to dziedzictwo wolności, demokracji, parlamentaryzmu, poszanowania innych narodów wynikającego ze świadomości różnic i kulturowej odmienności. „Jako Polacy możemy być z tego dumni” - podkreślił szef rządu.

Marszałek Senatu Stanisław Karczewski ocenił, że istotą dziedzictwa Unii Lubelskiej jest wolność. - Rzeczpospolita była bowiem największą w ówczesnym świecie wspólnotą polityczną ludzi wolnych. Była monarchistyczną republiką lub, jak to woli - republikańską monarchią. Tworzyły ją ponadetniczny i polityczny naród szlachecki łączący w sobie wszystkie jej etnosy i wszystkie wyznania. Należało do niego ok. 10 proc. jej mieszkańców; cieszyli się oni pełnią praw politycznych. Podlegali tylko takim panom, których sami za królów chcieć mieli - powiedział Karczewski, przypominając też, że od 1573 roku tron Rzeczypospolitej Obojga Narodów był elekcyjny. - Każdy obywatel, czyli szlachcic, mógł osobiście uczestniczyć w wyborze króla w wolnej elekcji i każdy mógł być na króla wybrany - dodał.

Marszałek Senatu zwrócił także uwagę, że Unia Lubelska wiązała się z obroną przed zagrożeniem ze strony Moskwy. 

- Tak, były to czasy gdy o tym, kto będzie w ówczesnym NATO decydowano w Wilnie i w Krakowie

 - powiedział Karczewski, wskazując także na dzisiejszą współpracę militarną w ramach wschodniej flanki NATO.

Ambasador Ukrainy Andrij Deszczyca wskazał, że Unia Lubelska została stworzona w odpowiedzi na zagrożenia zewnętrzne ze strony Księstwa Moskiewskiego i Imperium Otomańskiego. - Tak samo jak 450 lat temu nasze narody w składzie Unii Lubelskiej przeciwstawiały się zagrożeniom ze strony Księstwa Moskiewskiego, tak i dzisiaj stoimy razem ramię w ramię broniąc świata demokratycznego przed agresywną polityką Kremla" - mówił Deszczyca.

Przewodniczący Sejmu Litwy Viktoras Pranckietis ocenił, że Unia Lubelska, była jednym z największych wydarzeń w całej Europie. - Akt powołujący Unię świadczył o innowacyjnym myśleniu prawnym - stwierdził.

Przewodniczący Seimasu stwierdził, że unia polsko-litewska - prekursorka Unii Europejskiej - zaproponowała „model rozwijania relacji międzynarodowych”. Sojusz ten - jak mówił - pokazywał również, że nasze kraje mogą być tolerancyjne i mogą brać pod uwagę interesy obu państw.

Przewodniczący litewskiego Sejmu ocenił, że m.in. aneksja Krymu czy wojna w Donbasie, zmieniły poczucie bezpieczeństwa w naszej części Europy, a zagrożenie ze strony Rosji jest realne. Dlatego - jak mówił - szczególne znaczenie ma wzmocnienie wschodniej flanki NATO i zwiększenie zdolności obronnych w tym regionie Europy. Pranckietis pogratulował Polsce niedawnego podpisania porozumienia z USA m.in. ws. wzmocnienia obecności wojsk amerykańskich w Polsce. - To będzie korzystne dla regionu - ocenił.

Głos w debacie zabrała też przewodnicząca Sejmu Łotwy Inara Murniece, która wskazała, że Unia Lubelska była pierwszą formą europejskiej integracji, „miała silną tradycję parlamentaryzmu, tolerancji religijnej oraz różnorodności kulturowej”. Murniece zaznaczyła, że obecnie w ramach Krajów Bałtyckich kwitnie współpraca m.in. we wzmacnianiu bezpieczeństwa w regionie, bezpieczeństwa energetycznego, transportu. - Razem tworzymy Unię - powiedziała, dodając że obecnie kraje regionu wspólnie muszą przeciwstawiać się różnym problemom, takim jak np. kryzys finansowy, terroryzm, agresja rosyjska na Ukrainie.

Z kolei wiceprzewodniczący Zgromadzenia Narodowego Węgier Janos Latorcai podkreślił, że Unia Lubelska zapewniała warunki pokojowego współżycia różnym grupom etnicznym i religijnym. Dodał też, że ocena tego okresu przez poszczególne państwa nie jest jednoznaczna. Podkreślił też, że jeśli chodzi np. „o uznanie suwerennych narodów, dzisiejsze przewodnictwo UE mogłoby się wiele nauczyć”.

Szef Zgromadzenia Bałtyckiego Janis Vucans wskazał natomiast, że wspólnym zadaniem krajów regionu jest „studiować historię i uczyć się na jej podstawie”. - Razem jesteśmy silniejszy a nasz głos jest bardziej słyszalny - powiedział.

Akt unii Wielkiego Księstwa Litewskiego i Królestwa Polskiego został podpisany 1 lipca 1569 r. na sejmie walnym w Lublinie. Powołana w tej sposób Rzeczpospolita Obojga Narodów stała się jednym z najpotężniejszych organizmów politycznych ówczesnej Europy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Estonia: Ambasador Rosji wezwany do MSZ. Chodzi o jego wypowiedź o "wyzwoleniu" Tallina

/ flickr.com/Heikki Siltala/CC BY 2.0; https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/

  

Rosyjski ambasador Aleksandr Pietrow został w piątek wezwany do estońskiego MSZ w związku z wypowiedziami o wyzwoleniu Tallina przez Armię Czerwoną 22 czerwca 1944 roku, przy okazji 75. rocznicy tego wydarzenia.

Jak poinformowało estońskie radio publiczne ERR, Pietrow spotkał się z szefem departamentu politycznego w MSZ Lembitem Uibo; na spotkaniu omówione zostały - jak podano - kwestie historyczne dotyczące wydarzeń z 22 września 1944 r.

Wezwanie rosyjskiego ambasadora do MSZ zapowiedział w czwartek szef tego resortu Urmas Reinsalu. Miało to związek z wypowiedzią Pietrowa dla agencji TASS opublikowaną na początku tygodnia, która odnosiła się do 75. rocznicy wyzwolenia republiki bałtyckiej spod okupacji niemieckiej.

Według Reinsalu, ambasador w swojej wypowiedzi podkreślił, że mieszkańcy Estonii "szanują bohaterskie czyny żołnierzy ZSRR, które doprowadziły do wyzwolenia Estonii". Przypomniał też, że w szeregach Armii Czerwonej walczyli przedstawiciele wielu narodowości, w tym również "bohaterscy" estońscy żołnierze. Zdaniem ministra sposób przedstawienia tych wydarzeń mija się z prawdą i jest niezgodny z konstytucyjnymi podstawami estońskiej republiki.

Minister podkreślił, że na skutek tych wydarzeń Estonia została zajęta, a stanowisko władz kraju do obu okupacji jest w takich historycznych okolicznościach "wyraźnie negatywne".

Szef MSZ przypomniał, że kiedy jednostki Armii Czerwonej zajęły Tallin w 1944 r., oddziałów niemieckich nie było już w mieście, a powracający z Finlandii estońscy ochotnicy stawiali opór. Ostatecznie na baszcie "Długi Herman" na tallińskiej starówce trójkolorową niebiesko-czarno-białą flagę narodową zastąpiono flagą czerwoną.

Rosyjski ambasador podkreślił w wywiadzie, że w związku z wyzwoleniem spod okupacji niemieckiej w wielu estońskich miastach odbywają się uroczystości upamiętniające te wydarzenia organizowane wspólnie z weteranami czy stowarzyszeniami.

Przypomniał też, że dla uczczenia 75. rocznicy wyzwolenia Tallina 22 września odbędzie się pokaz fajerwerków, któremu towarzyszyć będą artyleryjskie salwy honorowe. Jest to część organizowanego w 2019 r. i 2020 r. przez rosyjskie ministerstwo obrony programu "Pamięć Zwycięstwa", tj. obchodów jubileuszu wyzwolenia radzieckich miast oraz wschodnio-europejskich stolic od nazistowskich najeźdźców.

W lipcu estońskie MSZ w związku ogłoszeniem przez Moskwę takiego sposobu upamiętnienia wojennych wydarzeń wystosowało protest, w którym inicjatywę Rosji uznało za niedopuszczalną. "Ponowne zajęcie Tallina nie przyniosło Estonii wolności, zamiast tego przyniosło sowiecką okupację, która trwała pół wieku" - oświadczył wtedy Reinsalu.

Estońska Socjalistyczna Republika Radziecka powstała w 1940 r. po aneksji przez ZSRR (w latach 1941-44 pod okupacją niemiecką) i funkcjonowała do 20 sierpnia 1991 r., kiedy to ogłoszono niepodległość kraju.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl