Na łowickim rynku gości w towarzystwie pary ubranej w tradycyjne regionalne stroje powitał burmistrz miasta Krzysztof Kaliński. W miejskim ratuszu następcę tronu wraz z małżonką podjęto herbatą. Podczas powitania burmistrz podkreślił, że to pierwsza wizyta cesarskiej pary w Łowiczu.

W czasie krótkiej rozmowy Kaliński opowiedział o historii miasta. Przypomniał, że Łowicz liczy 883 lata, a przez 700 lat było to miasto prymasów, stąd - jak wskazał - wiele miejscowych wydarzeń związanych jest z tradycją religijno-kulturalną.

Książę Akishino przyznał, że jest pod wrażeniem bogatej tradycji i długiej historii Łowicza, co - jak zdradził - było jednym z powodów odwiedzin tego miasta.

- Słyszałem, że to miejsce jest bogate w historię i tradycję. Mój pobyt tu jest krótki, ale chciałbym poznać kulturę i obyczaje Łowicza

- powiedział.

Rodzina cesarska zapoznała się z nimi w miejscowym muzeum, gdzie zwiedziła ekspozycję folkloru łowickiego, a w skansenie uczestniczyła w pokazie techniki wykonywania wycinanek. To tradycyjne papierowe barwne ozdoby, które w przeszłości służyły do dekoracji chałup wiejskich, a dziś stanowią ważną część polskiej sztuki ludowej.

- Książęca para wycięła koguta i poradziła sobie z tym świetnie. Bardzo się starali i przykładali. Szczególnie podziwiałam księcia Akishino, który wycinał lewą ręką. To nawet dla mnie naprawdę duża, godna podziwu sztuka. Chyba im się podobało, bo zabrali wycinankę ze sobą

– powiedziała PAP prowadząca warsztaty mistrzyni wycinankarstwa Maria Stachnal ze Stowarzyszenia Twórców Ludowych.

W skansenie następca tronu wraz z małżonką obejrzeli również występ dziecięcego-młodzieżowego zespołu "Koderki", który w oryginalnych łowickich strojach odśpiewał i zatańczył pieśni ludowe: "Mam chusteczkę haftowaną" i "Gdzie idziesz, Wojtuś". Po mini-koncercie para rozmawiała z młodymi artystami i zrobiła sobie wspólne zdjęcie.

Goście od włodarza miasta otrzymali jeden z symboli miasta: oprawioną w ramkę kolorową wycinankę łowicką. Zjedli również obiad w restauracji na rynku. W menu były m.in. chłodnik z jajkiem oraz cztery rodzaje pierogów – m.in. z łososiem, szpinakiem, z mięsem i ruskie.

Łowicz był kolejnym polskim miastem odwiedzonym przez rodzinę cesarską w czasie trwającej od czwartku wizyty japońskiej pary książęcej w Polsce. Wcześniej książę Akishino i księżna Kiko gościli w Krakowie, a w Warszawie zwiedzili przed południem w niedzielę Muzeum Marii Skłodowskiej-Curie.

Wizyta japońskiej pary książęcej w Polsce odbywa się z okazji 100. rocznicy nawiązania stosunków dyplomatycznych pomiędzy Polską i Japonią. Cesarstwo Japonii było pierwszym krajem z Azji, a piątym na świecie, który uznał rząd premiera Ignacego Paderewskiego.

Ceremonia oficjalnego pożegnania japońskiej pary książęcej odbędzie się w poniedziałek po południu w Belwederze. We wtorek para książęca uda się do stolicy Finlandii, Helsinek, gdzie m.in. spotka się z prezydentem Saulim Niinisto.

Książę Akishino jest młodszym bratem cesarza Naruhito, który 1 maja br. został 126. cesarzem Japonii. Akishino jest od tego momentu pierwszą osobą w kolejce do tronu, zaś jego syn – książę Hisahito – drugą. Książę Akishino pełni funkcje: przewodniczącego Instytutu Ornitologii Yamashina, Japońskiego Stowarzyszenia Ogrodów Zoologicznych, a także honorowego przewodniczącego Japońskiego Stowarzyszenia Tenisa.