Powstaje wirtualny komiks na 100-lecie niepodległości

/ ec1lodz.pl

  

Stuletnią historię polskiego komiksu w kontekście najważniejszych wydarzeń historycznych i przemian niepodległej Polski opowie w nowoczesnej formie powstający w Łodzi wirtualny komiks. Prezentację wykorzystującą technikę wirtualnej rzeczywistości (VR) będzie można oglądać w EC1.

Nowatorski projekt "Niepodległa.kom – 100 lat polskiego komiksu" to wspólne przedsięwzięcie EC1 Łódź – Miasto Kultury i ministerstwa kultury. Realizowane jest z okazji przypadającej w tym roku setnej rocznicy polskiego komiksu. Twórcy projektu postanowili połączyć ten fakt z obchodzoną w ubiegłym roku rocznicą 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości i ukazać historię kultury obrazkowej w kontekście przemian politycznych i społecznych w Polsce.

Przygotowywana wirtualna obrazkowa historia ma ukazać bogaty dorobek polskiego komiksu oraz to, jak wyzwania 20-lecia międzywojennego, dramat okupacji, 40 lat Polski Ludowej, czy wolnościowy zryw z 1989 r. znajdowały odzwierciedlenie w rysunkowych opowieściach oraz ich treści i formach.

"Postanowiliśmy z różnych okresów historii tworzenia komiksów wybrać znaczące plansze, rysunki, prace, które odwoływałyby się do istotnych wydarzeń związanych z historią Polski"

– wyjaśnił dyrektor EC1 Łódź Błażej Moder.

Wskazano, że "Przygody bezrobotnego Froncka", których autorem był Franciszek Struzik będą tłem wydarzeń międzywojnia. "Tytus, Romek i A'Tomek" będą walczyć z okupantem, a bohaterowie komiksów Tadeusza Baranowskiego z "Profesorkiem Nerwosolkiem" na czele przeniosą odbiorców do czasów komunistycznej Polski.

Projekt połączy tradycyjne techniki opowieści rysunkowej z nowoczesnymi technologiami. 100 lat narracji graficznej zaprezentowane zostanie bowiem w wirtualnej rzeczywistości (VR), dzięki której będzie można zajrzeć do wnętrza komiksu.

"Będzie to polegać na założeniu okularów VR oraz słuchawek i przeniesieniu odbiorcy w wykreowany na potrzeby doświadczenia świat komiksu. Będzie to ciekawa wizualizacja, wzbogacona dźwiękiem w postaci muzycznej oraz głosem lektora oprowadzającego po świecie narracji graficznej. Mówiąc najprościej, po założeniu okularów odbiorca będzie mógł wejść w świat komiksu"

– wyjaśniła Aleksandra Kaźmierczak z EC1.

Premierę zaplanowano na grudzień br. Stworzenie prezentacji ma kosztować ponad 300 tys. zł, z czego znacząca część pochodzi z programu "Niepodległa", realizowanego ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Chcemy w ciekawy, nie zawsze tradycyjny sposób opowiadać o dokonaniach naszych przodków, którzy odbudowywali Polskę. "Niepodległa.kom – 100 lat polskiego komiksu" jest właśnie taką opowieścią. Sto lat historii polskiego komiksu, ale jednocześnie opowieść o historii kraju przez pryzmat komiksu, jest projektem, który - mam nadzieję - dotrze do różnych grup wiekowych

– zapowiedział dyrektor biura programu "Niepodległa" Jan Kowalski. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Dorota Kania UJAWNIA: Uzasadnienie nakazu aresztowania S. Michnika liczy niemal 130 stron!

na zdjęciu Stefan Michnik / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Stefan Michnik obecnie mieszka w Szwecji, gdzie wyjechał w latach 60. ubiegłego stulecia. Obecny ENA jest kolejnym, który polskie władze skierowały do Szwecji – zawiera dokładny opis wszystkich czynów, których dopuścił się Stefan Michnik. Dlatego uzasadnienie ENA liczy blisko 130 stron. W programie „Koniec Systemu” Dorota Kania w rozmowie z historykiem prof. Tomaszem Panfilem szukała odpowiedzi na pytanie, czy ściganie Michnika po tylu latach ma jeszcze sens. „Ściganie Michnika ma głęboki sens! Przynajmniej symbolicznie pokażmy, że sprawiedliwość istnieje w stosunku do oprawców” - podkreśla prof. Panfil.

Ofiara sędziego Michnika

Andrzej Czaykowski, przedwojenny dowódca plutonu łączności w 1. Pułku Ułanów Krechowieckich, kurier, po napaści sowieckiej na Polskę 17 września 1939 roku walczył przeciwko Armii Czerwonej pod Grodnem i przebił się na Litwę. Internowany w obozie w Rakiszkach, skąd 27.11.1939 roku udało mu się zbiec i przedostać do Wilna, gdzie nawiązał kontakty konspiracyjne z ZWZ. W lutym 1940 roku wysłany jako łącznik do Warszawy. Został pochwycony przez Sowietów i wywieziony do gułagu. Po ataku Niemiec na ZSRR i amnestii dla więźniów polskich, od listopada 1941 roku był oficerem w szwadronie przybocznym gen. Władysława Andersa. Po dotarciu z gen. Andersem przez Bagdad, Suez, Durban, Rio de Janeiro i Nowy Jork do Wielkiej Brytanii został przeszkolony w zakresie dywersji i odbioru zrzutów. W nocy z 16 na 17 kwietnia 1944 roku przerzucony na spadochronie do kraju. Brał udział w Powstaniu Warszawskim – po jego upadku opuścił Warszawę. Aresztowany przez Niemców w Częstochowie w grudniu 1944 roku, został wywieziony do obozu koncentracyjnego KL Gross-Rosen, a następnie do Dory. Od wiosny 1945 roku oficer Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Za namową ministra spraw wewnętrznych Rządu RP na Uchodźstwie gen. Romana Odzieżyńskiego powrócił z jego rozkazami w dniu 29.07.1949 roku do kraju. Używał wówczas nazwiska Tomasz Sulikowski. 13.08.1951 roku w Krakowie został aresztowany przez UB i przewieziony do Warszawy. Skazany 30.04.1953 roku przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie pod przewodnictwem ppłk. Mieczysława Widaja pod zarzutem szpiegostwa na karę śmierci, utratę praw publicznych i utratę mienia. Przy jego egzekucji był obecny Stefan Michnik – członek składu sędziowskiego, który wydał wyrok śmierci.

Pytany wprost, czy nakaz aresztowania Stefana Michnika ma sens, historyk nie ma najmniejszych wątpliwości.
 
Oczywiście, że ma sens! Ma sens i to głęboki. Andrzeja Czajkowskiego nie odnaleźliśmy do dzisiaj. Nadal nie wiemy, gdzie on jest, a wie to Stefan Michnik. To ma sens chociażby po to, aby powiedział nam, abyśmy mogli pochować naszego bohatera. Zajmujemy się oprawcą, a nasz szacunek i uwaga należy się bohaterom, których wciąż nie możemy odnaleźć. Jeżeli nie jest nam dane uczczenie bohaterów, to przynajmniej symbolicznie pokażmy, że sprawiedliwość istnieje w stosunku do oprawców. Andrzej Czajkowski to człowiek, który całe swoje dorosłe życie spędził służąc Polsce i tak stracił życie. Stefan Michnik przy tym był. On patrzy na scenę, kiedy kat moktowski Dreja strzelał w tył głowy rotmistrza – kawalera Virtuti Militari – skazanego na śmierć tylko za to, że przyjechał do kraju, jako emisariusz. Jego misją było nawiązanie kontaktu między komunistami w kraju, a rządem najjaśniejszej RP na emigracji. Czajkowski był człowiekiem, który miał się porozumiewać. On nie miał zwalczać, on miał szukać ludzi, z którymi da się rozmawiać o Polsce i za to go zamordowano.
- kwituje prof. Panfil.

W 2018 roku Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie wydał Europejski Nakaz Aresztowania Stefana Michnika, który jako sędzia wojskowego sądu w okresie 1952–1953 dopuścił się 30 czynów polegających na bezprawnym pozbawieniu wolności oraz zastosowaniu kary śmierci, popełniając zbrodnię komunistyczną, która stanowi jednocześnie zbrodnię przeciwko ludzkości. Wyrok w tej sprawie został wydany 4 lutego 2019 roku przez prezesa Sądu Rejonowego w Göteborgu – na mocy jego decyzji Stefan Michnik nie został wydany Polsce. Szwedzka prokuratura nie przeprowadziła w tej sprawie żadnych czynności, m.in. dlatego, że jej zdaniem czyny uległy przedawnieniu. Z tego też powodu nie złożyła odwołania od wyroku sądu w Göteborgu.

Zbrodniarze w togach

Instytut Pamięci Narodowej prowadzi ponad sto śledztw dotyczących zbrodni sądowych. Najwięcej popełniono ich w latach 1945–1956 oraz w okresie stanu wojennego. Jedno z najbardziej obszernych postępowań w sprawie zbrodni sądowych jest prowadzone w Warszawie i dotyczy okresu 1945–1956. Śledczy zgromadzili w nim materiał dowodowy (zeznania ofiar, akta sądowe) świadczący o czynnym udziale sędziów w aparacie represji. Zgromadzony w IPN materiał dowody potwierdza ponurą prawdę o „demokratycznej” Polsce Ludowej: podporządkowane aparatowi bezpieczeństwa sądy były narzędziem wprowadzającym w Polsce sowiecką dominację.

Więcej na ten temat w najnowszym numerze tygodnika "Gazeta Polska":

[polecam:https://niezalezna.pl/294032-w-najnowszym-numerze-gp-wszyscy-chca-glowy-schetyny-powyborcze-rozrachunki-po]

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika, Gazeta Polska

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl