Do tej pory między politykami Platformy Obywatelskiej a Robertem Biedroniem nie układało się najlepiej. Ale nic tak nie jednoczy... jak wspólny wróg.

Chcemy nie tylko dokonać wielkiego wyboru na jesieni, ale przede wszystkim chcemy doprowadzić do tego, żeby to był wspólny wybór, żebyśmy pokazali na opozycji, że jesteśmy wspólnotą 

- powiedział Biedroń, informując o decyzji Rady Krajowej Wiosny.

Władze ugrupowania uznały, że wspólny start może doprowadzić do tego, że obecna opozycja wygra wybory parlamentarne, albo nie pozwoli uzyskać PiS większości konstytucyjnej w Sejmie - wyjaśnił podczas spotkania z dziennikarzami w Warszawie.

Mam nadzieję w najbliższych dniach spotkać się z liderami Koalicji Europejskiej - PO, Nowoczesnej i PSL, m.in. z Grzegorzem Schetyną, żeby rozmawiać o tym jak połączyć opozycję, jak doprowadzić do tego, żebyśmy nie stali tylko przed wyborem jak bardzo opozycja przegra, ale żebyśmy stanęli w końcu przed szansą jak bardzo opozycja wygra 

- mówił Biedroń.

Stwierdził, że jeszcze nie dzwonił do liderów Koalicji Europejskiej, by umówić spotkania. "Przed chwilą dopiero uzyskałem taki mandat od naszych statutowych władz" - powiedział. Przypomniał, że rozmowy Wiosny z SLD już trwają.

Nie ma wroga na opozycji, nie ma wroga wśród demokratek i demokratów. Wszystkie ręce na pokład 

- zapewnił.

Być może ten sygnał dzisiaj da płaszczyznę do tego, żebyśmy mogli rozmawiać o formule tworzenia list opozycyjnych 

- ocenił.

Zapewnił, że do rozmów z PSL i jej liderem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem też dojdzie.

Rada Krajowa Wiosny ma jeszcze w sobotę dokonać zmian w strukturze partii - zapowiedział Biedroń. W piątek z funkcji wiceprezesa partii z przyczyn osobistych zrezygnował Marcin Anaszewicz.