Byle tylko nie Polak? Niemcy lansują „faworyta” na bardzo ważne stanowisko

Szczyt NATO n/z / Fot. Aleksiej Witwicki

  

Amerykańsko-polskie zbliżenie i realna perspektywa zwiększenia liczebności wojsk USA w naszym kraju spędza sen z powiek wielu politykom i sprzyjającym im dziennikarzom w Niemczech. W tym kontekście objęcie przez Polaka ważnego stanowiska w strukturach NATO mogłoby przelać czarę goryczy. Decyzja ws. nominacji wiceszefa Sojuszu Północnoatlantyckiego jeszcze nie została podjęta, a niemieckie media wskazują "swojego" faworyta. Jak się można domyślać nie jest nim Polak. Próżno też szukać sensownej argumentacji.

Z informacji uzyskanych ze źródeł zbliżonych do kwatery głównej Sojuszu wynika, że Polska lobbuje, aby szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski został zastępcą sekretarza generalnego NATO. Decyzję w tej sprawie ma podjąć osobiście sekretarz generalny Sojuszu Północnoatlantyckiego Jens Stoltenberg jeszcze przed przerwą wakacyjną.

Szczerski - w ubieganiu się o to stanowisko - miał według nieoficjalnych informacji dostać poparcie Stanów Zjednoczonych.

"Szef gabinetu prezydenta Andrzeja Dudy wrócił z wizyty w Waszyngtonie z amerykańskim poparciem w kieszeni. To oczywiście nie pozostaje bez związku z polską deklaracją zakupu samolotów F-35 od Stanów Zjednoczonych, ale też mieści się w politycznych regułach gry"

- informował we wtorek dziennik "Polska The Times" 

Stoltenberg pytany o kandydaturę Szczerskiego na konferencji prasowej w Brukseli podkreślił, że decydujące przy podjęciu decyzji będą względy merytoryczne.

"To ważne stanowisko. Proces jego obsadzania będzie oparty o względy merytoryczne. Z zadowoleniem przyjmuję fakt, że są różni wysoko wykwalifikowani kandydaci, ale sądzę, że byłoby niedobrze, jeśli zacząłbym teraz wchodzić w szczegóły tego procesu"

- powiedział we wtorek Stoltenberg.

Niemieckie media rozpoczęły jednak spekulacje. „Der Spiegel” pisząc, że "rywalami o fotel zastępcy sekretarza generalnego NATO są Krzysztof Szczerski, szef gabinetu prezydenta RP Andrzeja Dudy i estoński minister obrony Jueri Luik" wskazuje, że według bliżej nieokreślonych źródeł w Brukseli, to właśnie Estończyk jest uważany za faworyta.

Niemiecka gazeta jednocześnie przestrzega, że "objęcie wysokiego stanowiska przez polityka z Europy Wschodniej doprowadzi do wzrostu napięcia między Sojuszem a Rosją." 

Teraz zastępczynią sekretarza generalnego NATO jest Amerykanka Rose Gottemoeller, która była wcześniej podsekretarzem stanu ds. kontroli zbrojeń i bezpieczeństwa międzynarodowego. Jej kadencja kończy się jesienią.

Zastępca sekretarza generalnego NATO to drugie najważniejsze stanowisko urzędnicze w Sojuszu Północnoatlantyckim. Według nieoficjalnych informacji Stoltenberg ma zdecydować o jego obsadzie przed przerwą wakacyjną w Sojuszu

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, dw.com

Tagi

Wczytuję komentarze...

Pracodawcy mogą ograniczać ryzyko zakażeń

/ pixabay.com

  

- Zlecanie pracy w domu lub zwolnienie z obowiązku jej świadczenia jest dopuszczalne. Takie decyzje muszą być jednak uzasadnione - informuje "Dziennik Gazeta Prawna".

Gazeta informuje, że w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa Covid-19 firmy podejmują działania profilaktyczne, które mają na celu ograniczenie ryzyka związanego z ewentualnym zakażeniem. Niektóre zaleciły swoim pracownikom, aby po powrocie z miejsc, gdzie odnotowano przypadki wirusa, przez dwa tygodnie świadczyli pracę z domu.

Cytowany przez dziennik radca prawny Adam Kraszewski wyjaśnił, że takie rozwiązanie jest dopuszczalne, choć oczywiście z pełnym wynagrodzeniem.

"Takie sytuacje wskazują, że home office, czyli częściowe, okazjonalne świadczenie pracy z domu, powinno być jednak uregulowane"

- wskazał.

W przypadku osób, które ze względów organizacyjnych nie mogą świadczyć obowiązków z domu, np. zatrudnionych w handlu lub przy produkcji, pracodawcy pozostaje możliwość zwolnienia z obowiązku wypełniania zadań.

Jeśli pracodawca nie będzie podejmował żadnych działań, a np. zatrudniony wie, że jego współpracownik właśnie wrócił z kraju, w którym przybywa przypadków zakażenia Covid-19, może wnioskować o możliwość pracy z domu. W ostateczności na podstawie prawa może powstrzymać się od pracy, jeśli warunki jej świadczenia zagrażają jego życiu lub zdrowiu. Taka decyzja podlega jednak ocenie pod kątem zasadności. Biorąc pod uwagę dotychczasowe komunikaty Głównego Inspektoratu Sanitarnego i Ministerstwa Zdrowia, na razie wydaje się to nieuzasadnione.

Zasadna wydaje się za to odmowa podróży służbowej do regionów, w których rozprzestrzenia się wirus, np. wysłanie kierowcy z transportem do włoskiej Lombardii. Jeśli jednak pracownik by się na to zgodził, pracodawca powinien dodatkowo zadbać o jego bezpieczeństwo: pouczyć go o zagrożeniach, zaopatrzyć w dodatkowe środki ochrony indywidualnej itp.

- pisze "DGP".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts