Ponad 23 tys. członków partii odpowiadało na pytania, czy SLD ma startować w wyborach samodzielnie, czy w bloku ugrupowań demokratycznych.

Żukowska powiedziała, że na razie nie ma danych np. o frekwencji, oraz oczywiście o wyniku. Ten ma zostać ogłoszony w poniedziałek 1 lipca, ale z rozmów PAP z działaczami SLD wynika, że większość opowiada się za szeroką koalicją.

Lider SLD Włodzimierz Czarzasty przyznał wcześniej, że jeśli w referendum partia opowie się za startem koalicyjnym, będą rozmowy zarówno z partnerami ze stworzonej na wybory do Parlamentu Europejskiego Koalicji Europejskiej, jak i z ugrupowaniami lewicowymi, takimi jak Wiosna czy Razem.

Pytany, czy wybór partnerów będzie uzależniony od miejsc na listach, zaoferowanych Sojuszowi, Czarzasty zaprzeczył, choć przyznał, że "będzie negocjowana i podpisana umowa programowa i w ramach tej umowy będziemy zgłaszali swoje postulaty".