Podczas wystąpienia prezydent dziękował ministrowi rolnictwa Janowi Krzysztofowi Ardanowskiemu "za niezwykłą troskę, z jaką podchodzi do spraw polskiego rolnictwa i polskiego rolnika".

"Często mówimy, żeby nasze rolnictwo, tak jak i cała Polska, rozwijało się jako rolnictwo nowoczesne. Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, co to znaczy dzisiaj i w przyszłości rolnictwo nowoczesne, nowoczesna produkcja rolna, nowoczesne wytwarzanie żywności. Jestem przekonany co do jednego: nowoczesne nie oznacza masowe"

- mówił Duda.

Jak ocenił, nowoczesne to "przede wszystkim zdrowe, dobre dla człowieka".

"Nowoczesne oznacza to wszystko, co człowiekowi rzeczywiście służy, a więc takie rolnictwo, które jest realizowane w sposób zrównoważony. To właśnie dlatego cały czas akcentujemy i cały czas w naszej konstytucji, to najistotniejsze miejsce w hierarchii celów rolnych zajmuje wsparcie rodzinnego gospodarstwa rolnego"

- powiedział.

"To jest podstawa, i mam nadzieję, że to będzie podstawa gospodarki rolnej w naszym kraju, właśnie rodzinne gospodarstwo rolne" - podkreślił.

"Działalność rolnicza jest związana z wielkim ryzykiem, ryzykiem co roku, bo jest uzależniona od sił natury, jest uzależniona od pogody. Jest tyle niebezpieczeństw, które czyhają na rolnika i na to, co rolnik wytwarza: powodzie, gradobicia, przymrozki i inne formy (zjawisk) przyrody, które niszczą płody rolne, które niszczą to, co państwo w wielkim trudzie zdołaliście wytworzyć. Ważne jest to, żeby państwo polskie dbało o rolnika także poprzez to, że zawsze jest na takie okoliczności zabezpieczony"

- powiedział prezydent, który podziękował rolnikom za ich trud i za ich produkcję.

Andrzej Duda podkreślił, że dla rolników istotne jest to, że polskie państwo szybko reaguje na wszelkie tego typu wydarzenia, które zakłócają ich normalną pracę.

"To właśnie taka gospodarka w tym znaczeniu państwowym i znaczeniu politycznym jest nam potrzebna po to, żeby rolnik mógł spokojnie pracować i po to, żeby miał - jak to się mówi - wolną głowę, żeby nie musiał myśleć jak przetrwa w sytuacji, gdyby dotknęła go klęska żywiołowa. To niezwykle istotne i ważne zadanie, które spoczywa na rządzie, a przede wszystkim na ministrze rolnictwa"

- dodał Duda.

Prezydent podkreślał, że dla UE ważne jest bezpieczeństwo żywnościowe; mówił, że ważne jest to "byśmy w ramach UE wywalczyli dla siebie rzeczywiście sprawiedliwe traktowanie".

"Nie ma absolutnie żadnej przesłanki, by polski rolnik miał być traktowany w sposób gorszy, inny niż w krajach UE, choćby na zachodzie Europy. Dlatego naszym celem jest wywalczenie dopłat przynajmniej na średnim poziomie UE"

- przekonywał.

Według Andrzeja Dudy obecnie w UE słabnie rolnictwo rodzinne, a zastępują je "wielkie latyfundia".

"Trudno może w to uwierzyć, ale według danych statystycznych 1 tys. gospodarstw rolnych likwidowanych jest w UE dziennie. Jest ich coraz mniej. Pod tym względem my wysuwamy się na absolutne czoło, w którym rodzinne rolnictwo istnieje i ma się dobrze, a naszym zadaniem jest wspieranie go tak, by miało się coraz lepiej"

- podkreślał prezydent i zadeklarował, że władze będą walczyć o środki na rozwój polskich gospodarstw rolnych i polskiej wsi.

Prezydent przypominał, że obecnie trwa ustalanie budżetu unijnego na lata 2021-2027. "Obecny rząd i pan minister (rolnictwa, Krzysztof Ardanowski - red.) zajmują się trudnym procesem negocjacyjnym i rozpatrywaniem różnych propozycji budżetowych, jakie są oferowane w ramach Wspólnej Polityki Rolnej na przyszłość i co w tym zakresie jest oferowane Polsce" - wskazał.

Podkreślił, że Polska musi "walczyć bardzo twardo o to, aby nasi rolnicy, abyśmy my byli traktowani w ramach Unii Europejskiej sprawiedliwie, aby polski rolnik otrzymywał dopłaty bezpośrednie przynajmniej na średnim poziomie UE".

Zaznaczył, że na WPR przeznaczane są gigantyczne pieniądze. Wymienił, że jest to co roku 58 mld euro, w tym 40 mld euro na dopłaty bezpośrednie, 14 mld euro na rozwój obszarów wiejskich, cztery miliardy euro na różne zdarzenia o charakterze incydentalnym. "Jest się o co bić" - podkreślił.

Wskazał, że "UE wspiera rolnictwo i gospodarkę rolną, bo Unii Europejskiej potrzebne jest bezpieczeństwo żywnościowe",

"Cieszę, że jesteśmy pod tym względem samowystarczalni" - zaznaczył. Dodał, że jest tak dzięki pracy polskiego rolnika.

Dwudniowe Międzynarodowe Targi Rolno-Przemysłowe Agro-Tech odbywają się na terenach wystawowych Kujawsko-Pomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego. Kilkuset wystawców z kraju i zagranicy zaprezentuje m.in. zwierzęta hodowlane, maszyny i sprzęt dla rolnictwa; zaplanowano też konkursy i konferencje branżowe. Impreza w Minikowie co roku cieszy się wielkim zainteresowaniem - według organizatorów w 2018 r. odwiedziło ją ponad 30 tysięcy osób.