Wnioski po szczycie Grupy V4. Premier Czech: "Mamy bardzo dobre kontakty"

Andrej Babisz / Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Premier Czech Andrej Babisz powiedział dziś po roboczym spotkaniu z premierami Grupy Wyszehradzkiej, że zgodzono się z ustaleniami poprzedniej Rady Europejskiej, która nie zaakceptowała żadnego z głównych kandydatów frakcji w Parlamencie Europejskim.

„Mamy swoje konkretne wyobrażenie o kandydacie, ale pytanie pozostaje, jak uda nam się przekonać do niego innych”

– stwierdził, odmawiając podania nazwiska.

„Kandydat na szefa Komisji Europejskiej nie powinien być uprzedzony do regionu"

– powiedział Babisz, odpowiadając na pytanie o wspólnego kandydata z Europy Środkowej.

„Przede wszystkim przewodniczący Komisji powinien znać się na naszym regionie, nie powinien mieć przesądów lub historycznych, negatywnych poglądów, chociażby w sprawie naszych poglądów na migrację, politykę klimatyczną lub budżet”

– tłumaczył. Dodał, że V4 nie ma kandydata, którego chciałaby bronić za wszelką cenę.

„Raczej mamy wyobrażenie o kandydatach, którzy by nas zadowolili, i sądzimy, że byliby obiektywni”

- zaznaczył czeski premier, ale nie podał nazwisk.

Zdaniem Babisza niedzielne obrady Rady Europejskiej, która powinna wybrać kandydata na stanowisko szefa Komisji Europejskiej, zapewne przeciągną się do poniedziałku. Szef czeskiego rządu podkreślił, że rozstrzygnięcie dotyczące przewodniczącego Komisji Europejskiej powinno zapaść przed pierwszą sesją nowego Parlamentu Europejskiego.

„Gdy przewodniczącym Parlamentu Europejskiego zostanie kandydat jednej z frakcji, utrudni to inny wybór”

– stwierdził.

Premierzy: Polski Mateusz Morawiecki, Czech Andrej Babisz, Węgier Viktor Orban i Słowacji Peter Pellegrini spotkali się w Pradze na dwa dni przed niedzielnym posiedzeniem Rady Europejskiej, która ma zaproponować kandydatów na pięć najważniejszych stanowisk w Unii Europejskiej. Było to pierwsze spotkanie na tym szczeblu po przejęciu od Słowacji przewodnictwa w Grupie Wyszehradzkiej przez Czechy.

Premierzy spędzili wspólnie trzy godziny.

„Mamy bardzo dobre osobiste kontakty. Spotykamy się dosyć często. Wszyscy są z tego zadowoleni i chcemy to kontynuować”

- powiedział Babisz.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Groził anatemą do trzech pokoleń. Polityk KO bagatelizuje sprawę: Nie usłyszałem tam żadnej groźby

Woronicza 17 / tvp.info/screenshot

  

- Jeżeli popatrzeć na tę wypowiedź, to jej formuła była raczej luźniejsza. Pokazywała, że nie wolno przechodzić, bo to jest zdrada, tak naprawdę wyborców. Ja tam nie usłyszałem żadnej groźby - mówił nowo wybrany poseł KO Grzegorz Napieralski w programie Michała Rachonia "Woronicza 17". Polityk skomentował w ten sposób skandaliczne groźby senatora Platformy Jerzego Fedorowicza.

W miniony piątek, przed spotkaniem senackiego klubu Koalicji Obywatelskiej, senator PO Jerzy Fedorowicz został zapytany przez dziennikarzy o możliwe "transfery" w wyższej izbie parlamentu.

Mówiąc o ewentualnym przejściu któregoś z polityków Koalicji Obywatelskiej do Prawa i Sprawiedliwości, Fedorowicz wyjaśnił, jakie konsekwencje mogą spotkać takiego senatora. 

„Człowiek, który w tym momencie, kiedy taka ważna rzecz się stała w polskiej polityce, nagle zmieni front i odejdzie od ludzi, którzy na niego głosowali, będzie obłożony anatemą do trzech pokoleń. To jest pewne. Jeżeli ktoś ma odwagę taką, żeby zaryzykować swoje życie, swoich dzieci i wnuków, to proszę bardzo”
– powiedział senator KO. 

[polecam:https://niezalezna.pl/293525-jakie-moga-byc-konsekwencje-przejscia-do-klubu-pis-polityk-po-zycie-swoje-swoich-dzieci-i-wnukow]

Ten temat był dziś żywo komentowany w programie Michała Rachonia w TVP Info „Woronicza 17”.

Prof. Andrzej Zybertowicz reprezentujący w programie Kancelarię Prezydenta wskazał, że klątwa jest zjawiskiem występującym w pierwotnych kulturach. 

- Dochodzę do wniosku, że niezależnie czy traktować te słowa bardzo poważnie, czy też z przymrużeniem oka, to mamy tu do czynienia z jakimś osobliwym dotykiem zła. Gdyby traktować to poważnie, to znaczy, że ktoś publicznie życzy nieszczęścia nie tylko potencjalnemu wrogowi politycznemu, ale także dzieciom. 
Wiadomo, że jak klątwa nie przylgnie do kogoś, bo on akurat ma czyste serce, to odbija się i wraca do tego który klątwę rzuca.

- mówił doradca prezydenta Dudy.

- Jeśli traktować to niepoważnie, jako swoisty żart, to formacja która przedstawia się jako liberalna i oświecona, posługuje się takimi (w cudzysłowie) takimi „ciemnogrodzkimi” chwytami

- dodał.

Zybertowicz podkreślił, że wciąganie członków rodzin do walki politycznej jest niedopuszczalne - To jest jakiś „substandart”, zejście głęboko poniżej przyzwoitości międzyludzkiej. (…) To jest osobliwy dotyk zła - mówił.

Grzegorz Napieralski reprezentujący Koalicję Obywatelską zgodził się generalnie ze słowami prof. Zybertowicza, po czym zaczął relatywizować problem, przywołując rzekomo podobne przykłady wypowiedzi ze strony polityków PiS. - Kiedy odchodził pan minister Sikorski, albo pan poseł Mężydło, liderzy tej partii nie przebierali w słowach - przypominał polityk KO.

[polecam:https://niezalezna.pl/293634-senator-z-po-straszyl-klatwa-i-ryzykowaniem-zycia-mozna-mowic-o-probach-zastraszenia]

Proszony przez prowadzącego o podanie przykładów, kiedy mieli grozić śmiercią, lub jakimiś konsekwencjami dla rodzin, Napieralski stwierdził, że nie pamięta dokładnie co mówili politycy PiS, ale „byli bardzo stanowczy”.

Na pytanie Michała Rachonia, czy w związku ze skandaliczną wypowiedzią, senator Fedorowicz powinien ponieść konsekwencje, Grzegorz Napieralski kluczył i bagatelizował wagę słów senatora Platformy.

- Jeżeli popatrzeć na tę wypowiedź, to jej formuła była raczej luźniejsza. Pokazywała, że nie wolno przechodzić, bo to jest zdrada, tak naprawdę wyborców. Ja tam nie usłyszałem żadnej groźby, a znam pana senatora bardzo dobrze. Jest to wspaniały człowiek, z przepiękną kartą, nie tylko polityczną, ale również w sferze kultury, natomiast ja nie słyszałem tam żadnej groźby

- oświadczył Napieralski.

- Jedni są bardziej wymowni emocjonalnie w swoich wypowiedziach, inni mniej

- dodał.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl