Jak powiedział Kierzkowski, pożar ma kilka źródeł. Być może są to podpalenia. Strażacy szacują, że może płonąć nawet 30 ha lasów. Na miejscu pracuje 120 strażaków. Pożar gaszą też dwa samoloty gaśnicze Lasów Państwowych.

Strażacy pracują na miejscu od godziny 12. Pożar w rejonie Myślakowic został już w dużej mierze opanowany, ale dogaszanie będzie trwało także jutro.

"To na pewno kilka, kilkanaście godzin akcji. To są tak duże powierzchnie, że tego nie da się ugasić tak od razu"

- powiedział Kierzkowski, dodając, że nie ma osób poszkodowanych.