Kandydat PiS do komisji weryfikacyjnej

zdjęcie ilustracyjne / facebook.com/wiktor.klimiuk/

  

Radny m.st. Warszawy Wiktor Klimiuk jest kandydatem Prawa i Sprawiedliwości do uzupełnienia składu komisji weryfikacyjnej. Pismo w tej sprawie wpłynęło już do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego.

Jak wynika z dokumentu, do którego dotarła Polska Agencja Prasowa, grupa posłów klubu Prawa i Sprawiedliwości w piśmie do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego wycofuje poparcie dla radnego m.st. Warszawy Jacka Ozdoby (PiS), który miał pierwotnie uzupełnić skład komisji weryfikacyjnej. Głosowanie nad jego kandydaturą było już w harmonogramie głosowań na ostatnim posiedzeniu Sejmu w czerwcu, ale ostatecznie zostało zdjęte z porządku obrad.

W piśmie, którego adresatem jest marszałek Kuchciński, grupa posłów PiS wysuwa nową kandydaturę, również radnego PiS w Warszawie - Wiktora Klimiuka. Do reprezentowania wnioskodawców w tej sprawie został upoważniony poseł Krzysztof Kubów.

Głosowanie nad kandydaturą Klimiuka ma się odbyć na najbliższym posiedzeniu Sejmu, które zaplanowane jest na przyszły tydzień.

Klimiuk powiedział, że sprawami lokalowymi zajmuje się nie tylko jako radny.

- Zanim zostałem radnym pracowałem w różnych WZL-ach [Wydziałach Zasobów Lokalowych], ZGN-ach [Zakładach Gospodarowania Nieruchomościami], więc wiem dosyć dobrze jak te wydziały w skali warszawskiej działają, jakie są problemy z tzw. czyścicielami kamienic. Myślę, że ciekawe będzie wykorzystanie tej wiedzy w komisji weryfikacyjnej, dlatego że widziałem te sprawy od środka i od zewnątrz

- mówił radny.

Po wyborze do PE Patryka Jakiego, który pełnił funkcję przewodniczącego komisji weryfikacyjnej, powstał wakat na tym stanowisku. Nowym szefem został dotychczasowy zastępca Jakiego Sebastian Kaleta. Do obsadzenia w komisji zostały dwa miejsca - wiceprzewodniczącego oraz członka komisji. Na to pierwsze stanowisko Kaleta rekomendował posła PiS Pawła Lisieckiego.

Wiktor Klimiuk jest doktorem nauk prawnych, adwokatem i wykładowcą na Uniwersytecie Warszawskim. Od 2016 r. jest także doradcą Ministra – Koordynatora Służb Specjalnych. W latach 2014–2018 był przewodniczącym klubu radnych PiS w Dzielnicy Białołęka, a w latach 2015-2018 przewodniczącym Rady Dzielnicy Białołęka. Klimiuk był współtwórcą programu samorządowego Prawa i Sprawiedliwości w Warszawie oraz autorem ogólnowarszawskiego planu zwiększenia przejrzystości w działaniu władz warszawskich, zwłaszcza w aspekcie kontaktów z deweloperami.

W Radzie Warszawy Klimiuk zasiada w komisjach: ładu przestrzennego, infrastruktury i inwestycji, rewizyjnej i statutowo-regulaminowej. Sprawuje też funkcję sekretarza klubu PiS.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Rosyjski samolot nad Koreą Płd.

Zdjęcie ilustracyjne / By Alex Beltyukov - http://www.airliners.net/photo/Russia---Air/Mikoyan-Gurevich-MiG-29M-2/2148601/L/, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=21669743

  

Armia Korei Południowej oddała we wtorek dwa strzały ostrzegawcze po tym, jak w przestrzeń powietrzną tego kraju wleciał rosyjski samolot bojowy - poinformowało południowokoreańskie ministerstwo obrony. To pierwszy taki incydent między Koreą Płd. a Rosją.

Resort w Seulu oświadczył, że najpierw w koreańskiej strefie identyfikacyjnej obrony powietrznej u wschodniego wybrzeża kraju znalazły się trzy samoloty rosyjskie, a także dwa chińskie. Następnie jedna z rosyjskich maszyn znalazła się w południowokoreańskiej strefie powietrznej, w wyniku czego armia Korei Płd., w ramach "zwykłej odpowiedzi", poderwała myśliwce i padł strzał ostrzegawczy.

Po około 20 minutach rosyjski samolot ponownie pojawił się w tym rejonie, co spowodowało oddanie drugiego strzału. Maszyna rosyjska ani razu nie odpowiedziała ogniem.

Według Seulu rosyjski samolot wleciał w przestrzeń Korei Płd. nad wyspami Dokdo, które są okupowane przez Koreą Płd., a wobec których roszczenia wysuwa także Japonia. Rosja nie jest stroną w tym sporze.

Nie jest jasne, czy fakt, że trzem samolotom rosyjskim towarzyszyły dwa chińskie, był zabiegiem celowym - zastrzegł pragnący zachować anonimowość przedstawiciel władz w Seulu.

Przed odbyciem wspólnych lotów chińskie maszyny wleciały w południowokoreańską strefę identyfikacyjną obrony powietrznej u południowo-zachodnich wybrzeży kraju. Podobne przypadki zdarzały się już w ostatnich latach - podkreślił ten urzędnik.

Sprawy nie skomentowały dotąd ani władze w Moskwie, ani w Pekinie. Ministerstwo obrony Korei Południowej zapowiedziało, że jeszcze we wtorek wezwie przedstawicieli ambasad obu krajów, aby złożyć formalny protest w związku z incydentem.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl