Wiceminister Wójcik pytany był przez Dorotę Kanię o sprawę z Olecka oraz o to, dlaczego sąd wydał dziecko rodzinie, której członkowie byli uzależnieni od narkotyków i dziecko może być narażone na niebezpieczeństwo.

Tu jest wiele znaków zapytania, które należy postawić i my również prowadzimy określone działania na poziomie Ministerstwa Sprawiedliwości. Trudno, żebyśmy nie zajęli się również tą sprawą.
- odpowiedział.

Przyznał, że w sprawie chodzi o kilka kwestii m.in. o prawidłowość działań kuratora czy sądu.

Tyle, że my oczywiście nie możemy wnikać w kwestię orzeczniczą, natomiast co się działo w tym postępowaniu już możemy sprawdzić. Spotkałem się od razu, kiedy tylko była taka możliwość, z osobami reprezentującymi kilka departamentów i chcę pani powiedzieć, że my badamy tę sprawę dokładnie w Ministerstwie Sprawiedliwości. Powinienem mieć raport już dzisiaj wieczorem - wszystkie szczegółowe informacje dotyczące tej sytuacji. Zgodnie z tym raportem podejmę dalsze ewentualne działania. Jesteśmy w ogóle zszokowani, jak daleko może się posunąć człowiek w bestialstwie wobec swojego dziecka.
- powiedział Wójcik.

Podkreślił, że w sprawie jest dużo znaków zapytania, które trzeba dokładnie zbadać.

Został popełniony błąd z całą pewnością w całym tym procesie - musimy sprawdzić, w którym miejscu ten błąd został popełniony, żeby zostały wyciągnięte określone konsekwencje.
- zaznaczył.

Jednocześnie wiceminister zapowiedział, że jeszcze dziś wieczorem będzie raport ws. brutalnego zabójstwa 9-miesięcznej dziewczynki z Olecka.