Do Gostynina od kilku lat przyjeżdżają sławy polskiej przestępczości. Na teren szpitala na Zalesiu do byłego Regionalnego Ośrodka Psychiatrii Sądowej trafiają osoby, które zdaniem więziennych władz, psychologów i psychiatrów na wolności stanowiłyby zagrożenie dla innych obywateli. Już dzisiaj w ośrodku przebywa 65 osób, w tym dwie kobiety, których państwo obawia się wypuścić na wolność.

Historia ośrodka zaczyna się w 2013 r. Przez cały rok media donoszą, że wkrótce na wolność wyjdą osoby, którym po transformacji ustrojowej wyroki śmierci zamieniono na najwyższą wtedy możliwą karę 25 lat więzienia. Wśród najbardziej znanych są Mariusz Trynkiewicz (skazany za zabicie i zgwałcenie czterech chłopców) oraz Leszek Pękalski (tzw. wampir z Bytowa, który przyznał się do zamordowania 70 kobiet). Rząd PO-PSL postanowił działać i stworzyć ośrodek, w którym można by izolować groźnych przestępców. Ustawa wywołała wiele wątpliwości. Przede wszystkim krytykowali ją psychiatrzy i obrońcy praw człowieka, którzy sugerowali, że instytucja może być nadużywana. Twierdzono, że to pójście tropem komunistów tworzących psychuszki. Rząd jednak był głuchy na argumenty i postanowił stworzyć w ramach systemu ochrony zdrowia ośrodek, w którym udaje się, że leczy się przestępców. Rząd przekonywał również, że liczba takich pacjentów nie będzie duża i tak naprawdę do Gostynina trafią jednostkowe przypadki. Dziś po pięciu latach ocena skutków tej regulacji jedynie bawi. „Szacowany koszt wykonywania nadzoru prewencyjnego będzie wynosił, względem jednej osoby, około 120 759 zł rocznie. Przy przykładowej liczbie 18 osób objętych nadzorem oznacza to koszt około 2 173 662 zł rocznie” – czytamy w uzasadnieniu do ustawy z 2013 r.

Nowy numer tygodnika „Gazeta Polska” już dziś w kioskach w całej Polsce oraz w prenumeracie cyfrowej (www. prenumerata.GazetaPolska.pl)