Demokracja zagrożona? Ten sondaż budzi skrajne emocje!

zdjęcie ilustracyjne / Mary Pahlke; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Tylko połowa ludzi na świecie uważa swój kraj za demokratyczny - wynika z sondażu opublikowanego, na kilka dni przed decyzją o obsadzie głównych stanowisk w UE w procesie - jak pisze agencja Reutera - krytykowanym jako nie dość demokratyczny. Badania w 57 państwach świata przeprowadziła niemiecka firma Dalia Research i pozarządowa organizacja Alliance of Democracies Foundation, obejmując nim ponad 150 tys. osób.

38 proc. badanych jest niezadowolonych z obecnego stanu rzeczy.

Właśnie teraz największym zagrożeniem dla demokracji jest to, że ludzie nie postrzegają swoich krajów jako demokratycznych.
- napisał w oświadczeniu prezes Dalia Research Nico Jaspers.

Osoby ankietowane w Stanach Zjednoczonych, gdzie w 2020 roku odbędą się wybory prezydenckie, byli podzieleni co do tego, czy ich kraj jest demokratyczny. 46 proc. stwierdziło, że jest, a 40 proc. uznało, że nie jest wystarczająco demokratyczny.

Ponad połowa badanych Amerykanów oceniła, że USA mają pozytywny wpływ na demokrację na świecie, chociaż większość badanych w krajach Zachodu uważa, że wpływ ten jest negatywny.

W Europie 52 proc. badanych jest zdania, że UE nie działa w interesie większości Europejczyków, przy czym najbardziej krytycznie zapatrują się na to we Włoszech, Francji i Grecji. We Włoszech, po wyborach wygranych w zeszłym roku przez partie eurosceptyczne, 69 proc. uważa, że decyzje Unii Europejskiej nie reprezentują interesów ludności.

Większość Europejczyków uważa, że banki i cały sektor finansowy mają negatywny wpływ na demokrację w ich krajach. Najbardziej krytycznie nastawieni są mieszkańcy Grecji, gdzie w ubóstwo wpędził wiele osób kryzys zadłużenia.

52 proc. ankietowanych w sondażu nie uważa, aby ich kraje były przygotowane na kolejny kryzys finansowy.

Wielu Europejczyków z Zachodu twierdzi również, że zagrożeniem dla demokracji są też... media społecznościowe. Ponad 40 proc. badanych w USA, Kanadzie i innych krajach jest przekonanych że Facebook i Twitter mają negatywny wpływ na demokrację.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

"Gazeta Polska" z naklejką "Strefa Wolna od LGBT". Lewacy dostali szału, Instagram cenzuruje!

Zdjęcie ilustracyjne / Gazeta Polska

  

W kolejnym numerze "Gazety Polskiej" dodatkiem będzie naklejka "Strefa Wolna od LGBT". Informacja o tym fakcie nie spodobała się administratorom Instagrama. Serwis społecznościowy usunął wpis informacyjny, twierdząc, że jest to... mowa nienawiści. Czyżby wpływ miały na to skrajne opinie lewicowych środowisk, które z pianą na ustach atakują inicjatywę tygodnika?

Dziś w mediach społecznościowych "Gazety Polskiej" pojawiła się informacja o tym, że w najbliższym numerze - w kioskach od 24 lipca - dodatkiem do gazety będzie naklejka "Strefa Wolna od LGBT" z przekreślonym tęczowym symbolem, którym często posługują się homoseksualiści, transwestyci i biseksualiści, domagający się m.in. wprowadzenia "małżeństw" jednopłciowych. Nalepka to znak sprzeciwu nie wobec konkretnych osób, ale wobec radykalnie lewicowej ideologii godzącej w rodzinę i wartości, na których od wieków opiera się europejska cywilizacja.

Informacja o naklejce obiegła internet. Lewackie środowiska rozpoczęły nagonkę na "Gazetę Polską", doszukując się różnorakich porównań, często oderwanych od rzeczywistości. Wpis na stronie "Gazety Polskiej" był wielokrotnie komentowany i widać, że stał się niewygodny dla zwolenników środowiska LGBT, także dla polityków popierających tę ideologię.

Wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej - ten sam, który mówił o adopcji dzieci przez homoseksualistów - zapowiedział, że złoży zawiadomienie do prokuratury:

Szybko okazało się też, że niektóre media społecznościowe także nie wytrzymały ciśnienia związanego z tym tematem. Serwis Instagram usunął zdjęcie naklejki z profilu "Gazety Polskiej". Powód? "Mowa nienawiści i zakazane symbole". Nie sprecyzowano jednak, czy chodzi o symbol tęczy, czy może o to, że został przekreślony. Znając jednak standardy niektórych social mediów, można się tego domyślić.

Tak czy inaczej, zapraszamy do kiosków. Już 24 lipca z "Gazetą Polską" naklejka "Strefa Wolna od LGBT". Cenzury - nie będzie!

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl