Prezydent wręczył nominacje generalskie

zdjęcie ilustracyjne / twitter.com/@MON_GOV_PL

  

Przed panami generałami zadania bardzo poważne, ale i trafiają one na żołnierzy, na ludzi, z wielkim doświadczeniem - powiedział prezydent Andrzej Duda, po wręczeniu na poligonie w Orzyszu awansów generalskich dla płk. Dariusza Lewandowskiego i gen. bryg Piotra Błazeusza.

Prezydent awansował na stopień gen. dywizji Piotra Błazeusza, który obejmie stanowiska zastępcy szefa sztabu ds. planowania w Naczelnym Dowództwie Sojuszniczych Sił w Europie (SHAPE), wręczył też nominację na pierwszy stopień generalski - gen. brygady dowódcy 21. Brygady Strzelców podhalańskich Dariuszowi Lewandowskiemu.

Wizyta prezydenta na poligonie w Orzyszu wiąże się z zakończeniem ćwiczenia Dragon-19 połączonym z certyfikacją 21. Brygady Strzelców Podhalańskich do sił bardzo wysokiej gotowości – VJTF, tzw. szpicy NATO na rok 2020. Podhalańczycy w przyszłym roku będą także stanowić główną część jej sił lądowych.

Prezydent zaznaczył, że wręczenie awansów generalskich na poligonie to nie jest typowa uroczystość. Przypomniał, że szef Sztabu Generalnego WP gen. broni Rajmund Andrzejczak często mówi o wyprowadzaniu wojska ze strefy komfortu.

"Ja nie wiem, czy przeniesienie tej uroczystości z Pałacu Prezydenckiego na poligon jest wyprowadzeniem generałów ze strefy komfortu, czy wprowadzeniem generałów do strefy komfortu. Wierzę w to, że jest to wprowadzenie generałów do strefy komfortu, bo chciałbym, żeby także i ta nominacja, w tym miejscu właśnie ze względu na jej lokalizację miała wymiar symboliczny"

- powiedział prezydent.

"To są nominacje do czynnej służby. To wydarzenie wyjątkowe, o charakterze polowym, o charakterze najbardziej czynnej służby, nie tej koszarowej" - powiedział prezydent.

Podkreślił przygotowanie nominowanych do wypełniania nowych zadań. "Przed panami generałami zadania bardzo poważne, ale i trafiają one na żołnierzy, na ludzi z wielkim doświadczeniem" - podkreślił. Duda zaznaczył, że funkcje, które oni obejmują związane są bezpośrednio z bezpieczeństwem Sojuszu Północnoatlantyckiego, jego wschodniej flanki i w związku z tym z bezpieczeństwem Polski.

"Jak każda nominacja generalska, tak i te są również nie tylko osobistym świętem panów generałów i ich najbliższych, współpracowników, żołnierzy, ale to jest święto całego polskiego wojska"

- powiedział prezydent.

"Wiele zadań przed nami, bardzo różnych, od tych polowych (...) poprzez te planistyczne, które trzeba realizować, ale także i modernizacyjne, których tak dużo jeszcze mamy do zrealizowania. Wierzę w to, że wszystkie te procesy na różnych polach, gdzie musimy działać i pracować, będą zrealizowane z pożytkiem dla Rzeczpospolitej"

- powiedział prezydent.

Towarzyszący prezydentowi podczas wizyty w Orzyszu szef MON Mariusz Błaszczak podkreślił, że 20 lat po przystąpieniu do NATO 21. Brygada Strzelców Podhalańskich otrzymała certyfikację, a w przyszłym roku weźmie odpowiedzialność za tzw. szpicę NATO.

"To wszystko świadczy o rosnącej pozycji Rzeczpospolitej Polskiej w Sojuszu Północnoatlantyckim, to wszytko świadczy o tym, że stopniowo odchodzimy od tych wszystkich praktyk, które powodowały, że Polska była przedmiotem, tylko przedmiotem, jeśli chodzi o politykę zagraniczną, jeśli chodzi o kwestie obronności, a staje się podmiotem, ważnym państwem na mapie światowego bezpieczeństwa"

- mówił Błaszczak.

"Dzisiejszy dzień jest dniem symbolicznym, dzięki zmianom, które mają miejsce w Polsce Wojsko Polskie staje się liczniejsze, ma nowoczesny sprzęt" - dodał.

Szef MON mówił również o świetnych relacjach między Polską i Stanami Zjednoczonymi i przypomniał niedawną wizytę prezydenta Dudy w Białym Domu. Błaszczak dodał, że silna pozycja Polski w NATO przekłada się na nasze bezpieczeństwo. "Jestem spokojny, że Polska jest bezpieczna" - powiedział na zakończenie minister obrony.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Zmarł pierwszy niemiecki kosmonauta

zdjęcie ilustracyjne / Bundesarchiv, Bild 183-T0709-148 / Peter Koard / CC-BY-SA

  

W wieku 82 lat zmarł pierwszy niemiecki kosmonauta Sigmund Jaehn - poinformowała dziś wieczorem Niemiecka Agencja Kosmiczna (DLR).

Według DLR Jaehn zmarł w sobotę w swoim domu w Strausbergu w Brandenburgii.

Jaehn był pierwszym niemieckim uczestnikiem wyprawy kosmicznej. Wraz z sowieckim kosmonautą Walerijem Bykowskim Jaehn poleciał na pokładzie statku Sojuz 31 na stację orbitalną Salut 6 26 sierpnia 1978 roku. Kosmonauci spędzili tam siedem dni i 20 godzin - przypomina Deutsche Welle. Na Ziemię powrócili Sojuzem 29.

Jaehn był trzecim cudzoziemcem na statkach Sojuz. Wcześniej w tym samym roku w kosmos polecieli Vladimir Remek z Czechosłowacji i Polak Mirosław Hermaszewski.

- Wraz ze śmiercią Sigmunda Jaehna straciliśmy uznanego kosmonautę, uczonego i inżyniera

 - oświadczyła szefowa Niemieckiej Agencji Kosmicznej Pascale Ehrenfreund.
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl