Andrzej Rzepliński stwierdził, że Adam Bodnar słusznie zauważył, że policja niewłaściwie zachowała się podczas zatrzymania Jakuba A. podejrzanego o zamordowanie 10-latki. Były szef Trybunału Konstytucyjnego dodał, że Bodnar stoi na straży konstytucji.

Nie pierwszy raz spotykamy się z tym, że elity III RP są ślepe na jedno oko. To co powiedział prezes Rzepliński wpisuje się w działania Adama Bodnara. Tylko pan rzecznik nie był łaskaw wypowiadać się w takich przypadkach jak chociażby zakucie w kajdanki zespolone "groźnego przestępcy" Zygmunta Miernika. To pokazuje, że nie chodzi tu o sprawiedliwość

- mówił w programie "Jedziemy" dziennikarz "Gazety Polskiej" Wojciech Mucha.

Problem polega na tym, że pan Bodnar używa swojego stanowiska do obrony tylko jednej strony społeczeństwa. Jest sporo przypadków, kiedy osoby konserwatywne przychodzą do RPO w różnych sprawach i one są ignorowane. Bodnar zachowuje się tak, jakby część społeczeństwa to byli podludzie nie warci zainteresowania.To pokrywa się z panem Rzeplińskim i jego sposobem patrzenia na konstytucję

- dodał redaktor Rafał Otoka-Frąckiewicz.

Marian Kowalski w kontekście rzekomo zbyt brutalnego zatrzymania Jakuba A. przypomniał z kolei zatrzymanie Barbary Blidy.

Policja była tu nazbyt uprzejma, pozwoliła wyjść do toalety w czasie zatrzymania i jak to się skończyło wszyscy wiemy

- powiedział były kandydat na prezydenta Polski.

Na temat słów Adama Bodnara i Andrzeja Rzeplińskiego wypowiedział się w programie Michała Rachonia również marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

Policja sprawnie działa, bardzo szybko policja i prokuratura zadziałała. Mamy podejrzanego o to przestępstwo. Wszystko wskazuje na to, że to on, bo sam się przyznał. I pan Bodnar przykrywa to zupełnie. Nie rozmawiamy o tym, że działała policja sprawnie. Pokazaliśmy, że wymiar sprawiedliwości działa bardzo sprawnie, że policja działa sprawnie, prokuratura. To teraz rozmawiamy nie o tym, w jaki sposób doszło do tego morderstwa, nie analizuje tych zdarzeń, tylko wypowiedź pana Bodnara. I pan redaktor i ja zostaliśmy złapani właściwie w pułapkę, bo o nim rozmawiamy, a nie o bandycie, o tym, co się wydarzyło

- mówił Stanisław Karczewski w TVP Info

To nie jest intrygujące, to jest oburzające, co mówi pan rzecznik. Pan rzecznik (Adam Bodnar- red.) powinien tak dla świętego spokoju podać się wreszcie do dymisji. Szanujemy oczywiście jego kadencję, ten wybór. Muszę powiedzieć, że niewiele brakowało, a Senat odrzuciłby kandydaturę pana Bodnara. Zabrakło nam dosłownie dwóch głosów. Bardzo żałuję, bo mielibyśmy innego rzecznika, nawet gdyby został wybrany przez PO, to być może byłby lepszy

- dodał marszałek Senatu.