400 pilotów dołącza do pozwu przeciwko Boeingowi. Powodem - "zatajenie wad konstrukcyjnych"

Zdjęcie ilustracyjne / By North Charleston from North Charleston, SC, United States - Boeing opens its North Charleston paint facility, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=59086959

  

Ponad 400 pilotów dołączyło do pozwu zbiorowego przeciw amerykańskiemu konstruktorowi samolotów Boeing; domagają się odszkodowania za "bezprecedensowe zatajenie znanych (firmie) wad konstrukcyjnych" samolotów 737 Max - podał dzisiaj australijski nadawca publiczny.

W marcu br. wszystkie Boeingi 737 Max zostały uziemione w rezultacie dwóch katastrof - w Indonezji w październiku ub.r. i w Etiopii w marcu - w których łącznie zginęło 346 ludzi. Przyczyną tych katastrof był najprawdopodobniej błąd oprogramowania systemu MCAS, który automatycznie zapobiega utracie siły nośnej.

Od tego czasu pozwy przeciw Boeingowi wniosły, domagając się odszkodowań, rodziny niektórych ofiar oraz przewoźnicy, np. Norwegian Air.

Jak czytamy na portalu australijskiego nadawcy publicznego ABC, złożona w piątek w sądzie w Chicago najnowsza skarga pilotów latających Boeingami Max 737 to pierwszy pozew zbiorowy przeciwko konstruktorowi. Skarżą się oni, że od uziemienia samolotów stracili część zarobków oraz cierpią z powodu problemów natury psychicznej.

W treści skargi, którą przytacza ABC, piloci zarzucają Boeingowi "bezprecedensowe zatajanie znanych wad konstrukcyjnych" maszyn, które "prawdopodobnie doprowadziły do katastrof (...), a następnie do uziemienia wszystkich tych samolotów".

Od koncernu domagają się odszkodowań, argumentując, że m.in. "odczuwają znaczący spadek zarobków".

Przyczyną tragicznych katastrof było najprawdopodobniej oprogramowanie kontrolujące system MCAS, który automatycznie zapobiega przeciągnięciu (utracie siły nośnej). Wszystkie samoloty 737 MAX, będące w posiadaniu linii lotniczych na całym świecie, zostały wycofane z eksploatacji do czasu uzyskania nowego certyfikatu dopuszczającego je do lotów z pasażerami. 737 Max był najlepiej sprzedawanym samolotem amerykańskiego koncernu w historii.

W maju Boeing poinformował, że zakończył pracę nad aktualizacją oprogramowania. Wprowadzono też poprawki w oprogramowaniu symulatora lotów dla maszyn 737 Max.

Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych (IATA) przewiduje, że samoloty Boeing 737 Max pozostaną uziemione co najmniej do połowy sierpnia.

W środę Boeing podpisał list intencyjny z konsorcjum linii lotniczych IAG w sprawie sprzedaży 200 samolotów 737 Max. Jest to pierwsze zamówienie na te maszyny po ich marcowym uziemieniu. International Consolidated Airlines Group (IAG) to spółka matka m.in. linii British Airways i hiszpańskiej Iberii. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

„Empik zachowuje się jak cenzor” - mówi J. Hajdasz. Będzie reakcja Centrum Monitoringu Wolności Prasy

zdjęcie ilustracyjne / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Jest dla mnie niezrozumiałym stanowisko firmy Empik, która odmawia dystrybucji gazety z tego powodu, że redakcja tej gazety uznała za stosowne dołączyć naklejkę promującą określony światopogląd. (…) W tym konkretnym wypadku z całą pewnością jest to naruszenie zasady wolności słowa – mówi portalowi niezalezna.pl dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (CMWP SDP) Jolanta Hajdasz.

W Empiku nie będzie można kupić wydania „Gazety Polskiej” z naklejką? Taką informację podała na Twitterze rzeczniczka Empiku, Monika Marianowicz.

– Nasza akcja była wymierzona w cenzurę i prześladowania ludzi mających inne poglądy niż ideologia LGBT - powiedział portalowi niezalezna.pl Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „GP” w reakcji na decyzję Empiku.

[polecam:https://niezalezna.pl/280931-w-empiku-nie-kupisz-gazety-polskiej-z-naklejka-sakiewicz-odpowiada-mielismy-racje-w-100-procentach]

O komentarz do bulwersującej zachowania szefostwa salonów prasowych, poprosiliśmy Jolantę Hajdasz, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (CMWP SDP).

- Jest dla mnie niezrozumiałym stanowisko firmy Empik, która odmawia dystrybucji gazety z tego powodu, że redakcja tej gazety uznała za stosowne dołączyć naklejkę promującą określony światopogląd. Firma, która zajmuje się dystrybucją prasy nie może ingerować w to, co jest treścią tej gazety. Tymczasem zachowuje się jak cenzor - ocenia treść i w konsekwencji tej oceny odmawia dystrybucji. W tym konkretnym wypadku z cała pewnością jest to naruszenie zasady wolności słowa. I jako dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich przyjmuję to z oburzeniem. Czy w takim razie każdy numer przed sprzedażą trzeba wysyłać do akceptacji do dystrybutora, by mieć pewność ze zechce go sprzedawać? Centrum Monitoringu Wolności Prasy na pewno zabierze w tej sprawie głos wydając oświadczenie jutro czyli we wtorek

- powiedziała portalowi Niezalezna.pl Jolanta Hajdasz.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalena.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl